11,9 C
Warszawa
piątek, 15 października, 2021
spot_img

Artysta zawodowy – Jerzy Pawlas

26,463FaniLubię

Czy artyści niezależni (w domyśle – oczywiście antyrządowi) mogą korzystać ze wsparcia państwowego mecenasa? Oto jest pytanie.

Postępowi artyści – w imię wolności twórczej i niezależności, zresztą nie bez lewackiego fanatyzmu – odrzucili tradycję, rozbroili kod kulturowy. Porzuciwszy eksperymenty w sztuce krytycznej, zaangażowali się w produkcję artystyczną promującą ruchy genderowo-elgiebetyckie, feminizm czy ekologizm, zyskując kasę, galeryjną popularność i uznanie krytyki plastycznej. W ideologicznym zapale nie zauważyli, że wpędzili skonsternowane społeczeństwo nie tylko na rozdroże, ale raczej na bezdroże estetyczno-intelektualne.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Czy w tej sytuacji obywatele i podatnicy będą skłonni finansować artystów? Nikt tego nie badał. Tak jak stopnia pozbawienia dziedzictwa kulturowego, tożsamości narodowej czy deprecjacji tradycyjnych wartości. Odmóżdżeni odbiorcy produkcji artystycznej są skłonni przyjmować każdą propozycję postępowych artystów. Taka osobliwa polityka kulturalna nie przeszkadzała ani twórcom, ani postkomunistycznym lewicowo-liberalnym rządom

Tymczasem wypowiedzieli się już hurtownicy, handlujący multimedialnym sprzętem elektronicznym. Nie chcą finansować ustawy emerytalnej dla artystów. Nałożona na hurtowników opłata reprograficzna miałaby składać się na Fundusz Kultury (300 mln zł rocznie). Jednak ich obawy wydają się przesadzone (1 proc. od ceny hurtowej np. smartfonów), zaś – przypisywanie artystom zamiaru pozbawienia ich spodziewanych zysków – nieuzasadnione. Niemniej – w internetowej opinii – artyści przedstawiani są jak najgorzej, tak jak urzędnicy państwowi przygotowujący projekt zabezpieczeń socjalnych dla twórców.

Artyści mają trzeci zmysł – przekonywała Joanna Scheuring-Wielgus. Mówią o rzeczach, których politycy nie widzą. Twórcy przewidują wydarzenia, sytuacje niebezpieczne dla mniejszości LGBT i kobiet po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Poseł chwaliła artystów po wypowiedzi Olgi Tokarczuk dla lewicowego dziennika „Corriere Della Siera”, w którym porównywała sytuację w Polsce do tej na Białorusi. Noblistka i jej sukcesy ( zwolnienie z podatku) są przykładem dla twórców. Antypolska, antychrześcijańska produkcja artystyczna zawsze może liczyć na nagrody. Nie trzeba się martwić o emeryturę.

Kondycja twórcy

Mit artysty umierającego w nędzy i zapomnieniu, już dawno przestał być aktualny. Artysta też człowiek, i musi z czegoś żyć, a reguła popytu i podaży w dziedzinie kultury kojarzy się raczej z kapitalistycznym barbarzyństwem, niż z cywilizowaną działalnością. Jednak 60 proc. spośród 60 tys. polskich artystów zarabia poniżej średniej płacy krajowej, a poniżej płacy minimalnej – nawet 30 proc. Tylko 7 proc. artystów określa się jako względnie zamożnych.

Jeżeli idzie o formę zatrudnienia, to 54 proc. artystów pracuje na umowę o dzieło, zaś 30 proc. bez żadnej umowy. Tylko 14 proc. cieszy się pracą na etacie. Twórcy na śmieciówkach – to nie wygląda dobrze w cywilizowanym kraju. Tak więc, resort kultury reaguje, wziąwszy także pod uwagę „zła sytuację materialną środowiska” oraz „brak stabilności zatrudnienia”.

Program systemowego wsparcia środowiska artystycznego opracowała Ogólnopolska Konferencja Kultury już w latach 2017-18. Ma umożliwić artystom ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Natomiast status artysty będą potwierdzały „reprezentatywne stowarzyszenia twórcze” lub „związek twórczy”. Nad legislacją pracują eksperci. Mam nadzieję, że ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego wejdzie w życie od nowego roku – powiedziała Wanda Zwinogrodzka, wiceminister kultury.

Okazuje się, że sytuacja materialna artystów – cokolwiek by o nich nie mówić – znajduje zrozumienie społeczeństwa. Większość respondentów (63,8 proc.) sondażu CBOS (na zlecenie Instytutu Muzyki i Tańca) uważa, że państwo powinno wspierać sztukę i artystów. Ponad połowa zgadza się na pomoc dla artystów, którzy mają niskie dochody, zaś blisko połowa dopuszcza dotacje do składek ubezpieczeniowych dla ludzi kultury.

Kontrowersje

Ponad połowa zatrudnionych nie osiąga średniej płacy krajowej – więc artyści nie są bynajmniej jakoś dyskryminowani. Trudno więc nazywać uprawnienia artysty zawodowego przywilejem. Rzecz w tym, by niewysokie zarobki nie wykluczały ich z możliwości korzystania z ubezpieczeń czy praw pracowniczych. 22,8 proc. respondentów CBOS uważa, że „kultura powinna działać na zasadach popytu i podaży”

Nie brakuje też opinii, że to indywidualne ryzyko, gdy ktoś wybiera taki, czy inny zawód. Teraz np. górą są piwowarzy, dekarze, kowale, brukarze, ludwisarze. Osiągają lepsze zarobki, niż absolwenci ekonomii czy socjologii. Tak więc, ten kto chce być artystą, wiele ryzykuje, ale to powinno być jego sprawą. A jeżeli trudno mu zarobić na utrzymanie, to niech zmieni zawód. Przecież noblista Knut Hamsun pisał swój „Głód” właśnie głodując.

Z drugiej strony, dlaczego biedni ludzie, dla których kultura jest często czymś obcym, mieliby dopłacać do artystów, tym bardziej że niektórzy z nich uprawiają antyrządową propagandę. I dalej – dlaczego twórcy tandetnej kultury masowej mieliby być premiowani za ogłupianie społeczeństwa, które – kupując sprzęt elektroniczny – płaciłoby na ich wynagrodzenia (opłata reprograficzna).

Poza tym artyści zarabiają krocie w reklamach, więc niech się podzielą z biednymi kolegami po fachu. I w końcu – chcieli wolnego rynku, niezależności i wolności twórczej, a teraz chcą państwowego wsparcia kosztem społeczeństwa. Czy w tej sytuacji przedstawiciele innych zawodów też nie wymagają państwowego wsparcia, gdy połowa zatrudnionych nie zarabia średniej krajowej. Niezależnie od tego twórcy szacują, że tracą rocznie 300-400 mln zł, którymi producenci sprzętu zasilaliby naszą kulturę (brak aktualizacji opłaty reprograficznej).

Opłata

Opłata reprograficzna obowiązuje w naszym kraju już od 1996 roku. Obejmuje urządzenia (kasety magnetofonowe, kasety VHS) archaiczne (postęp techniki elektronicznej), które właściwie wyszły już z użycia. Wreszcie projektuje się aktualizację zestawu sprzętów współczesnych (smartfony, komputery, tablety, telewizory) od dawna stosowanych w krajach zachodnioeuropejskich. I w każdym z nich obwiązuje opłata reprograficzna, płacona przez producentów sprzętu i przekazywana twórcom. Nie jest to więc podatek, który – jak wiadomo – zasila kasę państwową czy samorządową.

Właściwie opłata jest rodzajem rekompensaty dla twórców, których utwory można legalnie i darmowo kopiować, wykorzystując dla prywatnego użytku. Opłata (procent od sprzedaży urządzeń elektronicznych) jest więc wynagrodzeniem dla artystów. W naszym kraju otrzymują ok. 2 mln euro rocznie, podczas gdy w innych setki razy więcej (w Niemczech 330 mln euro, we Francji 270 mln euro). Producenci sprzętu nie mogą jednak narzekać, bo możność nagrywania przez odbiorców, zwiększa popyt na urządzenia elektroniczne. W przeciwieństwie do artystów, którzy nie mają wpływów za sprzedaży swej twórczości (jeżeli ktoś skopiuje utwór, to nie kupi płyty).

Tymczasem z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wynika, że trzy czwarte respondentów nie chce opłat za urządzenia powielające obraz. Kilkuprocentowa danina ma podnieść cenę urządzeń. Zapłacą konsumenci – straszą producenci. Jednak w innych krajach nie zauważono takich praktyk. Niezależnie od tego, 91 proc. respondentów sprzeciwia się przywilejom emerytalnym dla artystów, którzy będą beneficjentami opłaty reprograficznej. Można też powiedzieć, że jaki zamawiający, takie wyniki badań.

Branża elektroniczna straszy podwyżkami cen, przemilczając, że opłata dotyczy ceny hurtowej, a nie detalicznej. Po 12 latach starań twórcy i resort kultury chcą zmusić importerów sprzętu elektronicznego do ponoszenia opłat, jak w cywilizowanych krajach.

Samorząd

Można zrozumieć, że producenci urządzeń elektronicznych dbają o swoje interesy, grożąc podwyżką cen po wprowadzeniu opłaty reprograficznej, ale nie powinni mijać się z prawdą. Gdy w 2008 roku zaczęła obowiązywać opłata od twardych dysków i pendrajwów – nie było żadnych podwyżek. Producenci i hurtownie pogodzili się z niewielką utratą zysków, wyrównując ją zwiększoną sprzedażą sprzętu. Można więc mieć nadzieję, że cywilizowanie rynku sprzętu audiowizualnego zyska jednak zrozumienie konsumentów.

Nie inaczej jest ze środowiskiem twórczym – podzielonym różnymi interesami, skłóconym ideologicznie, skonfliktowanym ambicjami liderów różnych grup artystycznych. Ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego przewiduje powołanie Polskiej Izby Artystów, która ma reprezentować branże artystyczne ponad środowiskowymi podziałami. Zaistniała możliwość likwidacji różnorakiej patologii rynku kultury. Doceniają to przedstawiciele różnych zawodów twórczych, upatrując w Izbie instrument obrony swoich interesów, m.in. producenci filmowi też chcą być artystami.

Grubokreskowa transformacja ustrojowo-gospodarcza miała wprowadzić w naszym kraju system wolnorynkowy. Wprowadziła dziki kapitalizm nomenklaturowy, także na rynku kultury. Stąd zrozumiała konieczność jego ucywilizowania, do czego ma przyczynić się samorząd środowiska artystycznego. Jeżeli artysta chce być wolny, nie może być uzależniony od kaprysów krytyki czy galerzystów. Dotychczas tacy właśnie byli marginalizowani (nie mieli wystaw, wegetowali w złych warunkach materialnych). Teraz to powinno zmienić się, znormalnieć – jak w cywilizowanych państwach.

Nie brak jednak opinii krytycznych. Oto uprzywilejowani artyści (korzystający z opłaty reprograficznej) będą kwalifikowali innych do bycia artystą, do członkowstwa swej Izby – będą się samorządzili. Nic takiego. Polską Izbą Artystów będzie kierowała rada, w skład której wejdą reprezentanci twórców (2/3) oraz przedstawiciele resortu kultury, rodziny oraz ZUS. Taki podział zapewni artystom konieczną niezależność i autonomię, a administracji państwowej nadzór nad funduszami publicznymi.

W perspektywie wolność twórcza nie będzie warunkowana wolnością od normalnego życia (ubezpieczenia socjalne i zdrowotne, prawa pracownicze).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content