-2,4 C
Warszawa
niedziela, 5 lutego, 2023

Henryk Strzelczyk 1949-1992 – Artur Adamski

26,463FaniLubię

Kilkanaście lat temu prof. Janusz Kurtyka sformułował najtrafniejszą z definicji opozycjonisty czasów PRL-u.

Według tego pierwszego, prawdziwego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej opozycjonistą był ten, kto narażając się na poważne represje przez okres co najmniej jednego roku prowadził znaczącą, wymierną działalność, mającą na celu obalenie systemu totalitarnego i odzyskanie niepodległości. W związku z tym, że od sierpnia 1980 do 13 grudnia 1981 Niezależne Związki Zawodowe cieszyły się prawem istnienia legalnego, do grona tego nie zaliczają się liderzy Solidarności, których aktywność zamyka się w tym okresie. Za bardziej niż oczywiste Kurtyka przyjmował, że absolutnie żadnym opozycjonistą nie był nikt, kto współpracował z komunistycznymi służbami. Wg ustaleń tego wybitnego historyka w latach 1976- 1990 było w Polsce łącznie ok. 15 tys. rzeczywistych opozycjonistów. Zdaniem prof. Kurtyki w zestawieniu z dziesiątkami milionów żyjących wówczas obywateli PRL-u jest to liczba tak mała, że każdy z tych ludzi powinien zostać wyróżniony wysokim odznaczeniem państwowym. Działalność każdego powinna też być opisana w publikacjach IPN. Liczby wymieniane przez wielkiego kustosza pamięci narodowej znalazły potwierdzenie w czasie prac zespołu „Encyklopedii Solidarności”, która prawdopodobnie poprzestanie jednak na lakonicznym opisaniu działalności jedynie jednej trzeciej opozycjonistów. Tym większy obowiązek pamięci o zmarłych bohaterach podziemia spada na członków organizacji, w których działali. A wielu pożegnaliśmy już bardzo dawno.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Od przedwczesnej śmierci Henryka Strzelczyka minęło już 30 lat. Urodził się w roku 1949, z zawodu był elektrykiem i mechanikiem. W Sierpniu 1980 pracował w szczecińskiej fabryce czekolady „Gryf”. Możliwość utworzenia niezależnego od władz związku zawodowego postrzegał jako szansę wywalczenia jakiejś przestrzeni wolnej od kontroli totalitarnego państwa, a może nawet jako krok w kierunku odzyskania niepodległości. Został więc nie tylko członkiem NSZZ „Solidarność”, ale też aktywnym działaczem zajmującym się m.in. rozpowszechnianiem bezdebitowych wydawnictw. Aktywność tę kontynuował po wprowadzeniu stanu wojennego. Brał udział we wszystkich antyreżimowych demonstracjach, kolportował każde podziemne publikacje, do jakich miał dostęp – pisma „Jedność”, „Grot”, czy „Robotnik”. W czasie jednej z manifestacji został zatrzymany przez ZOMO i bardzo ciężko pobity. Na jego zdrowiu odcisnęło się to bardzo poważnie – powstały w wyniku uderzeń krwiak po jakimś czasie przerodził się w nowotworowy guz. Rozwoju choroby nie dało się zatrzymać.

W 1986 roku, wraz ze współpracownikami, z którymi konspirował od czterech lat, dołączył do powstającej w Szczecinie struktury Solidarności Walczącej. Został zaprzysiężony, uczestniczył w tworzeniu pisma „Gryf”, które kolportował wraz z wieloma innymi wydawnictwami SW. Włączył się też w tworzenie zachodniopomorskiej komórki kontrwywiadu Solidarności Walczącej. Za pomocą powierzonego mu sprzętu prowadził nasłuch radiowych rozmów SB i innych służb. Spisywał je, brał udział w ustalaniu działań aparatu represji. W sierpniu 1988 robił wszystko, by wspierać strajki, jakie zaczęły się w stoczni i innych zakładach. Pod koniec lat osiemdziesiątych należał do głównych organizatorów szczecińskich demonstracji Solidarności Walczącej. Uczestniczył w nich niosąc transparenty lub sprzęt nagłaśniający. Był przeciwnikiem ugody z komunistami, a po przywróceniu praw związkowych wybrał Solidarność 80, której był współzałożycielem. W 1990 nadzieje pokładał w niezależnym ruchu samorządowym, stąd w pierwszych wolnych wyborach działał na rzecz powołania lokalnych władz wolnych od komunistycznych wpływów.

W swych niepodległościowych aktywnościach nie ustawał pomimo radykalnie pogarszającego się stanu zdrowia. Krwiak, jakiego kilka lat wcześniej nabawił się w wyniku skatowania przez siepaczy z ZOMO, okazał się być początkiem śmiertelnej choroby. Henryk Strzelczyk umarł 8 stycznia 1992 r. w dwa miesiące po ukończeniu 42 roku życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
321SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content