12.5 C
Warszawa
poniedziałek, 15 czerwca, 2026
Strona głównaDobre NowinyNa katolicyzm nawrócili go... muzułmanie! - Dobre Nowiny

Na katolicyzm nawrócili go… muzułmanie! – Dobre Nowiny

Data publikacji

spot_img

Charles de Foucauld ( 1858-1916) był za młodu źle wychowanym, bezczelnym, goniącym jedynie za przyjemnościami lekkoduchem. Porzucił naukę i zerwał więź z Kościołem. Został wojskowym, podporucznikiem, bawidamkiem i hulaką, bohaterem wielu towarzyskich skandali. Wyżsi rangą oficerowie oburzali się na jego kompletny brak poczucia obowiązku, skandaliczne i aroganckie zachowanie. Otrzymywał reprymendy i kary aresztu, aż wreszcie wydalono go z armii.

Nie trwało długo, a pogoń za przyjemnościami zaowocowała nudą i duchową pustką. Kiedy w afrykańskim Południowym Oranie wybuchło powstanie, Charles de Foucauld podążył za kolegami z wojska, by walczyć. Poprosił o ponowne przyjęcie do armii. Odznaczył się wielką odwagą, a po zakończeniu batalii udał się w przebraniu na wyprawę badawczą do Maroka, zamieniając się w… skrupulatnego naukowca. Za swe badania otrzymał później złoty medal od Paryskiego Towarzystwa Geograficznego. To właśnie w Maroku spotkał Boga.

Na wiarę katolicką nawrócili go muzułmanie! Właśnie tak! Podczas pobytu w Maroku zaintrygował go widok modlących się wyznawców islamu – korzących się przed Bogiem dorosłych, poważnych mężczyzn. Wydawało mu się wcześniej, że religia jest domeną kobiet, czymś absolutnie niemęskim. Zrozumiał, jak bardzo się mylił. I właśnie wtedy po raz pierwszy w swym życiu pomyślał o Bogu, po raz pierwszy zaczął się modlić. „Mój Boże, jeśli istniejesz, daj mi się poznać” – prosił.

Po powrocie do Francji, w październiku 1886 r., de Foucauld skierował swe kroki do kościoła św. Augustyna w Paryżu, w którym posługiwał o. Henri Huvelin. Chciał tylko porozmawiać, ale kapłan nakłonił go do spowiedzi i Komunii Świętej. Przyjęte sakramenty całkowicie go odmieniły. Narastające pragnienie coraz większej zażyłości z Bogiem i pokuty za swoje złe życie sprawiło, że po trzech latach od pamiętnej spowiedzi de Foucauld pożegnał się z krewnymi i… wstąpił do zakonu trapistów. Z ochotą podporządkował się niezwykle surowemu, pozbawionemu jakichkolwiek wygód i przyjemności klasztornemu stylowi życia.

Podczas siedmioletniego pobytu w klasztorach trapistów we Francji, a potem w Syrii, pod wpływem wielu duchowych lektur zapragnął jeszcze wierniej naśladować Jezusa, prowadząc ukryty żywot w Nazarecie. Żył tam w skrajnym ubóstwie, wykonując najgorsze i najbardziej uciążliwe prace, posługiwał siostrom z miejscowego klasztoru klarysek. Ulegając namowom ksieni i swojego ojca duchowego, w 1901 r. przyjął święcenia kapłańskie. Ponownie wyruszył wtedy na Saharę, osiedlając się w samym jej środku, w Algierii, wśród Tuaregów. Pragnął przyciągnąć ich do Jezusa przykładem własnego życia – egzystencji całkowicie zgodnejz Ewangelią, której głównym motywem było naśladowanie Chrystusa we wszystkim.

Na pustyni żył samotnie, w całkowitym ubóstwie, chciał być bratem dla ludzi równie biednych jak on, którym ze wszystkich sił pomagał. Żywił się jedynie chlebem i wodą: ubierał się jak beduin, wyuczył się języka. Na wymyślonym przez siebie habicie naszył czerwone serce zwieńczone krzyżem. Marzył o założeniu wspólnoty zakonnej i napisał jej regułę. Nie doczekał jej powstania. W 1916 r. zginął zastrzelony przez szesnastoletniego Tuarega podczas napadu rabunkowego. Ziarno jego życia zaowocowało 20 lat później powstaniem Zgromadzenia Małych Braci Jezusa. W 2005 r. Charles de Foucauld został beatyfikowany, a teraz zostanie świętym.

ŹródłoDobre Nowiny

Najnowsze

JEŚLI DOBRZE ŻYCZYCIE OJCZYŻNIE, BĄDŻCIE AKTYWNI W INTERNECIE!

Od lat wiemy o wielkim zaangażowaniu zarówno wielkich farm trolli, jak i udających ludzi...

SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA NA WIELKIM MARSZU SOLIDARNOŚCI

Termin znów nie sprzyja frekwencji – 20 maja 2026 to środa, czyli środek tygodnia...

HANNA ŁUKOWSKA KARNIEJ

Oprócz Kornela Morawieckiego, można wskazać co najmniej kilka osób jako współzałożycieli organizacji niepodległościowej „Solidarność...

81 LAT TEMU ZAKOŃCZYŁA SIĘ DRUGA WOJNA ŚWIATOWA

Rzeczywistość, jaka wyłoniła się wraz z końcem najstraszliwszej z wojen to temat ogromnie złożony....

Powiązane

Recepta na „Nada te turbe” św. Teresy z Avila – Dobre Nowiny

To wiersz, ale i swoista pocieszająca modlitwa, remedium na trapiące nas lęki, a słów:...

Otrzeźwiająca… antymodlitwa

Czy komuś może pomóc... antymodlitwa? A jakże! Pomogła kiedyś „pewnej zakonnicy Kongregacji Najświętszej Maryi...

Miłujmy się wzajemnie! – Dobre Nowiny

ABC Społecznej Krucjaty Miłości to jeden z najważniejszych tekstów Prymasa Tysiąclecia, bł. Stefana kard....
Przejdź do treści