4,3 C
Warszawa
poniedziałek, 22 kwietnia, 2024

Uwagi na temat książki Bogdana Rymanowskiego pt. Dopaść Morawieckiego – Anna Dąbrowska

26,463FaniLubię

Książkę Bogdana Rymanowskiego pt „Dopaść Morawieckiego” łatwo się czyta , oparta jest na wypowiedziach różnych osób, wiele spraw bada z różnych stron, niemniej w rozdziale III pt. „urodzony pacyfista” opierając się jedynie na fragmentach wypowiedzi Kornela dotyczących jego poglądów pacyfistycznych na temat których dość często się wypowiadał, jako że od powstania Solidarności Walczącej przypisuje się mu „łatkę terrorysty”. Autor podziwia poglądy swojego bohatera jednocześnie daje „wodę na młyn” tym wszystkim którzy zajmują się pomniejszaniem roli Kornela w tworzeniu SW pisząc :

„Ze studiami na Uniwersytecie Wrocławskim łączy się jeszcze jedna zagadkowa historia . Kornel nie spędził nawet pięciu minut na zajęciach Studium Wojskowego. W tamtych czasach był to przedmiot obowiązkowy Kornel nie został wyrzucony z uczelni” .

Tak się składa że kiedy Kornel Morawiecki kończył studia na wydziale Mat-Fiz Chem kierunek Fizyka, w tym czasie wraz jego siostrą Zosia byłyśmy na II roku ( pierwszy zaliczyłam na Uniwersytecie w Toruniu) tego samego wydziału ale studiowałyśmy chemię.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

W tych czasach na Uniwersytecie Wrocławskim obowiązywał regulamin studiów przeniesiony z Uczelni Lwowskich zgodnie z którym studenci mogli mieć niezaliczone jedne zajęcie nie powiązane z kierunkiem studiów i studiować na następnym roku, dostawało się tak zwany wpis warunkowy i tak z roku na rok aż do obrony pracy magisterskiej. Wielu z nas korzystało z tej możliwości. Byliśmy młodzi w większości bardzo biedni. W zrujnowanym Wrocławiu brak było miejsc w akademikach, stypendium nie wystarczało na wynajęcie sublokatorki i utrzymanie się na studiach, trzeba było dorabiać, ja na przykład przez całe studia udzielałam uczniom korepetycji z chemii. Byłam półsierotą mój Ojciec zmarł w 1959 roku po kolnym przesłuchaniu na UB. Na drugim roku chciałam zrezygnować z lektoratu z języka rosyjskiego i zamienić go na inny język. Po odmowie skorzystałam z warunkowego zaliczenia, a formalności załatwiłam dopiero po obronie pracy magisterskiej. Można było także skorzystać z indywidualnego toku studiów tak jak ja po urodzeniu córki i przedłużyć czas trwania studiów. Ponadto studenci nie podlegali obowiązkowemu poborowi do wojska, w tym czasie wielu młodych mężczyzn szło na studia wyższe aby uniknąć obowiązkowej służby wojskowej.

Z zachowanego mojego indeksu wynika jasno, że tzn szkolenie w Studium Wojskowym zaczynało się na II roku studiów i trwało jeden semestr, prowadził je Pułkownik A. Gloc raz w tygodniu. Trzygodzinne zajęcia odbywały się w dużej sali wykładowej na które przychodzili także studenci drugiego roku innych kierunków naszego wydziału. Wykłady były bardzo nudne i kończyły się egzaminem do którego nikt się nie przygotowywał. Na tym kończyła się moja edukacja prowadzona przez Studium Wojskowe. Na innych uczelniach takich jak Politechnika czy Akademia Medyczna program zajęć w Studium Wojskowym był inny.

Jak to rozwiązano w wypadku Kornela Morawieckiego wystarczyło by przejrzeć jego indeks ze studiów lub pozamawiać z jego żoną Jadwigą i siostrą Zosią Klimat tamtych lat dość dobrze oddaje piosenka Sławy Przybylskiej Okularnicy.

Następnie autor książki zadaje pytanie i odpowiada dlaczego Morawieckiemu nie spadł włos z głowy.

Odpowiedz jaką udziela autor książki wskazuje na brak wiedzy na temat polskich środowisk naukowych po drugiej wojnie światowej czemu się nie dziwię. Historycy niezbyt chętnie piszą o tamtych czasach bo niejednokrotnie musieli by krytykować swoich nauczycieli .

Zaciera się prawda o tym że proces podporządkowywania sobie uczelni wyższych przez władze PRL przebiegał z różna szybkością ,a ta zależała w dużej mierze od doświadczeń jakie poszczególne środowiska akademickie doznały podczas II wojny światowej. Można podzielić je na te które doświadczyły na sobie metody zniewalania stosowane tylko przez jeden system totalitarny -niemiecki. Zdecydowana większość tych środowisk miała nadzieję, że w odradzającej się Polsce szkolnictwo wyższe będzie funkcjonować podobnie jak przed II wojną światową. Marek Wroński w książce pt zagadka śmierci prof. Mariana Grzybowskiego opisuje, na podstawie dokumentów, z jaką łatwością władze komunistyczne podporządkowały sobie Akademie Medyczną w Warszawie.

Palec Boży czuwał nad Kornelem Morawieckim, że nie dostał się na medycynę w Warszawie tam z pewnością taki numer by nie przeszedł.

Druga grupa to środowiska naukowe wywodząca się z Kresów ( Wilno i Lwów) które doświadczyły na sobie metody zniewalania stosowane przez dwa systemy totalitarne zarówno niemiecki i sowiecki. W latach 40-tych i 50-tych zdecydowana większość tych środowisk pozbawiona była wszelkich złudzeń co do nowej rzeczywistości.

Przekonane były ze taki stan rzeczy nie potrwa długo że „ Anders na białym koniu wróci i wyzwoli Polskę”. W 1956 roku powstanie węgierskie oraz poznański czerwiec uświadamiał ostatecznie wszystkim, że wyjście Polski spod kurateli Moskwy jest niemożliwe i nie ma co liczyć na Zachód. Zaczyna się powolny proces przystosowywania się tych środowisk do warunków panujących w kraju.

W przedwojennej Polsce środowisko naukowe Lwowa należało do wiodących w kraju, a w naukach matematyczno-przyrodniczych również na świecie. Zdecydowana większość tego środowiska naukowego przybyła do zniszczonego trwającym 80 dni oblężeniem Wrocławia i niepewnego jeszcze statusu Ziem Odzyskanych. Przenoszą z Uczelni lwowskich zarówno metody nauczania jak i zarządzania uczelnią, a Rady Wydziału w głosowaniu tajnym oceniały wiedzę i umiejętności młodych adeptów nauki. Daje to możliwość studiowania, a następnie zdobywania stopni naukowych zdolnej młodzieży z podziemia niepodległościowego między innymi takim jak prof., Jerzemu Kotlińskiemu ps Wojtek, prof. Antoniemu Siewińskimu ps Flisak czy prof. Marianowi Mordarskiemu ps Śmiga. Jak również przyszłym działaczom Solidarności Walczącej z Kornelem Morawieckim włącznie,wiedzę jaką zdobyli potrafili skutecznie wykorzystać w działalności konspiracyjnej a ich analityczne mózgi potrafiły przewidzieć rozpad ZSRR. Zapamiętałam wypowiedz jednego z nich Piotra Medonia który w połowie lat 80 -tych podczas podróży pociągiem wiozącym nas na Międzynarodową Szkołę Biofizyków przekonywał, że ZSRR rozpadnie się w ciągu 10 lat się i dlaczego. Nie trudno domyśleć się reakcji współtowarzyszy podroży było to niedługo po zawieszeniu stanu wojennego.

Ostatecznie strajki studenckie w marcu 1968 roku pokazują, że proces podporządkowywania sobie uczelni wyższych przez komunistów zachodził z różną szybkością na uczelniach polskich. Na żądanie władz komunistycznych większość Rektorów Uczelni zdelegalizowała strajki. Poleceniu temu nie podporządkowali się jedynie Rektorzy dwóch uczelni wrocławskich: Akademii Medycznej prof. Tadeusz Baranowski. i Uniwersytetu prof. Alfred Jahn. Rada Wydziału Matematyczno-Fizyczno-Chemicznego UW podjęła uchwałę potępiającą represje wobec studentów. To w niej w tym czasie zasiadał Kornel Morawiecki reprezentując grupę tzn. niesamodzielnych pracowników naukowych.

Radykalne zmiany jakie zaszły na uczelniach po wydarzeniach marcowych 1968 roku ostatecznie podporządkowały wszystkie uczelnie „ przewodniej sile narodu” czyli PZPR. Nie trwało to jednak długo. Wybór Polaka na Papieża w 1978r i jego pielgrzymka do Polski w 1979 roku spowodowały, że coś drgnęło w narodzie polskim. Powstaje Solidarność która działała w sposób jawny i demokratyczny. Ten sposób działania nie mógł się sprawdzić w stanie wojennym, zarówno strajki jak przerwy w pracy w tz miesięcznice zawsze kończyły się aresztowaniami. Rozumiało to wielu działaczy Solidarności. Utworzona przez Solidarności Walczącą struktura tak zwana fraktalna utajniała grupy działaczy a prowadzona samoobserwacja zabezpieczała przed inwigilacją. Obowiązywała zasada im mniej wiesz tym lepiej dla ciebie i organizacji.

Na początku stanu wojennego ekipa Jaruzelskiego wprowadziła w bardzo wielu zakładach pracy i przedsiębiorstwach produkcyjnych tzw reorganizację niby w szczytnym celu a tak naprawdę aby się pozbyć aktywnych członków i działaczy Solidarności. Oficjalnie nie zwalniano ich z pracy, ale w nowej strukturze organizacyjnej nie było dla nich miejsca, Duża część tych osób zasiliła szeregi Solidarności Walczącej zajmując się drukiem i kolportażem prasy podziemnej. Oddziały SW posiadające dużą autonomie powstawały w różnych regionach Polski.

Co do poglądów pacyfistycznych Kornela Morawickiego

Solidarność na uczelniach wyższych tworzyło, w zdecydowanej większości, już to pokolenie Polaków które nie pamiętało II wojny światowej a wychowywało się na gruzach jakie pozostawiła po sobie. Widząc ten ogrom zniszczeń w zdecydowanej większości byliśmy pacyfistami zafascynowani postacią Gandhiego i jego metodami walki o wolne Indie . Taki sam był Kornel Morawiecki którzy przez cale swoje życie musiał się tłumaczyć że nie jest terrorystą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
274SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Skip to content