9.1 C
Warszawa
piątek, 5 grudnia, 2025
Strona głównaGazeta ObywatelskaWymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej - Grzegorz Gorczyca

Wymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej – Grzegorz Gorczyca

Data publikacji

spot_img

Pierwszą Kompanię Kadrową uważa się za zalążek późniejszego Wojska Polskiego. Był to pododdział piechoty utworzony przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 roku w Krakowie. Symbolem końca zaborów stało się obalenie przez polskich żołnierzy rosyjskich słupów granicznych.

Józef Piłsudski od 1908 roku przygotowywał się do wojny światowej. Rozwijał ruch strzelecki, w którym szkolono przyszłe kadry dla polskich formacji wojskowych na wypadek wojny z Rosją. Plan działań strzelców został opracowany już w 1912 roku.

Spośród wszystkich zaborów, najbardziej liberalna polityka wobec Polaków, panowała w zaborze austriackim. Do krakowskich Oleandrów (dwa lata wcześniej odbywała się tu Wystawa Architektury i Wnętrz w Otoczeniu Ogrodów) przybywali, na wezwanie komendanta Piłsudskiego, polscy ochotnicy z różnych części Galicji, z innych zaborów, a także mieszkający dotąd na emigracji. Za zgodą władz austriackich od 2 sierpnia Piłsudski rozpoczął mobilizację i koncentrację wszystkich drużyn z Galicji.

6 sierpnia 1914 roku, o godzinie 2.42 nastąpił wymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej z Oleandrów w kierunku Miechowa. W skład kompanii wchodziły cztery plutony, a każdy z nich złożony był z czterech dziesięcioosobowych sekcji, ale dysponowali jedynie przestarzałą bronią. W Michałowicach, obalono rosyjskie słupy graniczne, co miało symboliczną wymowę. Informacja o Pierwszej Kompanii rozeszła się lotem błyskawicy także wśród mieszkających w zaborze rosyjskim Polaków. Spontanicznie usuwano z gmachów administracyjnych napisy w języku rosyjskim, ustanawiano komisariaty wojsk polskich. Do Pierwszej Kompanii dołączali kolejni chętni, ich liczba zwiększyła się do 1600 żołnierzy.

Oceniając strategię Marszałka Piłsudskiego, prof. Janusz Pajewski w książce „Odbudowa państwa polskiego” napisał: Plan Piłsudskiego był tyle samo prosty, ile nierealny. Chciał być, wedle własnych słów, swobodnym ptakiem, tzn. uniezależnić się zarówno od polskich stronnictw politycznych, jak i od Austrii. Piłsudski, głęboko rozmiłowany w tradycjach 1863 roku, przeniknięty kultem powstańców styczniowych, kultem tajnego, ściśle zakonspirowanego, a otoczonego wielkim autorytetem Rządu Narodowego i jego pieczątki, powziął myśl powtórzenia, może w pomyślniejszych okolicznościach, sytuacji z powstania styczniowego.

Wejście oddziałów strzeleckich do Królestwa – pisał dalej prof. Pajewski – miało w przekonaniu Piłsudskiego wznowić rok 1863 i 1905. Strzelcy wraz z królewieckimi powstańcami opanowaliby część Królestwa, gdzie można by organizować wojsko i przygotowywać kadry władz politycznych. Niewielka nawet część Kongresówki, pozostając pod władzą Piłsudskiego, musiałaby mu dać silną pozycję zarówno wobec społeczeństwa polskiego, jak też i wobec zaborców.

Najmłodszym polskim żołnierzem był Jerzy Morris-Malcolm, liczący zaledwie lat 14, który dodał sobie pięć lat, aby przyjęto go w szeregi Strzelców. Najstarszy był zaledwie 39-letni Ignacy Boerner. Pierwsza Kompania była zatem formacją zdominowaną przez młodych ludzi.

Na pamiątkę tamtego zrywu w Oleandrach, skąd 108 lat temu wyruszyła kadrówka, corocznie odbywają się patriotyczne uroczystości. 5 sierpnia, w przeddzień rocznicy wymarszu, przed pomnikiem Marszałka i czwórki legionowej w Krakowie odbył się uroczysty apel. Po salwie oddanej z armatki przez braci kurkowych, barwny pochód z orkiestrą wojskową przeszedł na Rynek Główny, gdzie złożono kwiaty na płycie upamiętniającej przysięgę Tadeusza Kościuszki z 1794 roku. Potem marszowa kolumna okrążyła Sukiennice i ul. Grodzką dotarła na Wawel.

6 sierpnia 2022 roku, jak każdego roku, w tradycyjną drogę z Krakowa do Kielc wyruszyli uczestnicy LVII Marszu Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej.

To bardzo ważne, by data 6 sierpnia 1914 roku utrwaliła się w świadomości jak najszerszej rzeszy Polaków.

Grzegorz Gorczyca

Najnowsze

WIERZYĆ, CZYLI WIDZIEĆ WIĘCEJ

Zawsze zdumiewała mnie ta niczym przecież nieuzasadniona nuta dumy jakże fałszywie, ale często wyraźnie...

CZY DO POLSKI WRACA „PŁONĄCA GRANICA”?

Pożary – coraz częstsze, coraz większe i groźniejsze, włącznie z tym z Krakowa, gdzie...

WROCŁAWSKA SZTUKA MARNOWANIA SWOICH SZANS

Wpadła mi w ręce obszerna publikacja, która przypomniała mi wydarzenia, nad którymi ubolewałem dziewięć...

MISTRZOWSKI PRZEWODNIK NIEZRÓWNANEGO REKOLEKCJONISTY

Robert Barron od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych duchownych współczesnego świata. Urodził się...

Powiązane

Co wiemy o Politechnice we Wrocławiu? – Agnieszka Marczak

Wrocławska Politechnika jest znana jako dobra uczelnia w stolicy Dolnego Śląska, ale mało ludzi...

Bogusław Mucha 1930–2022 – Artur Adamski

W Gorzowie Wielkopolskim zmarł kapitan AK, wieloletni honorowy prezes Lubuskiego Oddziału Światowego Związku Żołnierzy...

Poezja i blask Prawdy – Stanisław Srokowski

Przedstawiamy wywiad z wybitnym badaczem literatury światowej prof. Pearcem, przygotowany specjalnie dla nas przez...
Przejdź do treści