28,1 C
Warszawa
czwartek, 30 czerwca, 2022

Przygody duchowego wojownika – Dobre Nowiny

26,463FaniLubię

Nazywano go Ojcem Stu (od imienia Stuart). W Wielki Piątek w USA odbyła się premiera filmu o ks. Stuarcie Longu, „zwyczajnym niezwyczajnym” kapłanie z Heleny, stolicy stanu Montana.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o Ojcu Stu i znasz angielski, przeczytaj wspomnienia o nim zamieszczone na stronie domu pogrzebowego Andersona Stevensona Wilke ( https://helenafuneralhome.com/obituaries/fr-stuart-long-age-50-of-helena ).

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Odtwarzając tę prawdziwą historię, w postać Ojca Stu wcielił się aktor, katolik i producent filmu Mark Wahlberg, a jego ojca zagrał Mel Gibson, wybitny aktor i reżyser słynnej Pasji. Film reżyserowała Rosalind Ross.

Struart Long (1963-2014) był „twardym facetem” – zapaśnikiem, piłkarzem, bokserem, aktorem, bramkarzem w klubie nocnym, sprzedawcą w supermarkecie, kierownikiem w muzeum Nortona Simona w Pasadenie. Mimo że był wychowankiem katolickiej szkoły, mówił o sobie, że jest „antychrześcijaninem par excellence” [czyli „w pełnym tego słowa znaczeniu” – przyp. hb]. Do kościoła zaczął zaglądać, aby się przypodobać dziewczynie.

Gdy w 1998 r. jechał na motocyklu, miał straszny wypadek. Jego życie zawisło na włosku, a pozacielesne doświadczenie Boga sprawiło, że zaczął naprawdę wierzyć. Przyjął chrzest, przez trzy lata uczył w katolickiej szkole, a potem posługiwał u braci kapucynów w najbiedniejszych dzielnicach Nowego Jorku.

Mimo wielu przeciwności, w tym oporu rodziny, w 2007 r. został księdzem. Święcenia przyjął o kulach, bowiem w 2003 r. wykryto u niego guza na biodrze oraz zdiagnozowano nieuleczalną, rzadką autoimmunologiczną chorobę mięśni (IBM). Był dobrym, żyjącym Ewangelią, „walczącym o Boga”, kochającym Jego i ludzi, pełnym humoru i – zdaniem wielu – mającym wielki wpływ na wiernych kapłanem, spowiednikiem i przyjacielem.

„Brutalnie szczery” przynosił nadzieję, przekonywał innych, jak wielką wartość ma ból, słabość i cierpienie. Był członkiem Rycerzy Kolumba, wspierał ruchy Cursillo i pro-life. Od 2010 r. do śmierci w 2014 r. z pomocą taty Billa posługiwał w domu opieki Big Sky Care Center w Helenie, poruszając się na elektrycznym wózku. Nigdy nie narzekał.

Mark Wahlberg powiedział, że „droga o. Stu od buntownika do duchownego była inspirująca dla wielu”, w tym dla niego samego i że ma nadzieję na kontynuowanie „dobrych uczynków” księdza, którego grał. Czuł, że musi to nakręcić, musi wyłożyć na to własne pieniądze, „zasiać ziarno, wykonać dzieło Boże”, bo to – jak powiedział 10 lutego br. w wywiadzie z Raymondem Arroyo dla programu EWTN The World Over – „historia i przesłanie, które każdy musi usłyszeć”. Film jest przeznaczony nie tylko dla katolików, ale z uwagi na niestroniący od wulgaryzmów i przekleństw język nie będzie raczej odpowiedni dla dzieci.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Żródło:Dobre Nowiny

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
321SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content