15.7 C
Warszawa
piątek, 24 maja, 2024

Jan Paweł Wielki do swoich rodaków – Artur Adamski

26,463FaniLubię

W panelu dyskusyjnym ostatniego Zjazdu Formacji Niepodległościowych ktoś z jego uczestników zadał pytanie o rolę, jaką w naszej historii odegrał Kościół i sam Jan Paweł II. Natychmiast odpowiedziałem na nie stwierdzając: „Bez Jana Pawła II nie byłoby Solidarności. Bez Solidarności – polskiej niepodległości. A bez Kościoła i chrześcijaństwa – w ogóle nie byłoby Polski”.

To, że rola, jaką w naszym narodowym losie odegrał największy z naszych rodaków jest nie do przecenienia, jest bowiem poza wszelką dyskusją. Jakże potoczyłaby się historia, gdyby nie ten wielki Boski dar, jaki był i jest dla nas Karol Wojtyła – św. Jan Paweł II?

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-
Tytuł: Święty Jan Paweł Wielki. Do moich rodaków
Wydawnictwo: Biały Kruk

Nakładem Wydawnictwa Biały Kruk ukazał się właśnie, jak zwykle w przypadku tej oficyny, edytorko przepiękny tom pt. „Święty Jan Paweł Wielki. Do moich rodaków”. Jej 448 stron wypełnia przede wszystkim wybór z tych wypowiedzi największego z synów naszego narodu, które kierował do nas, do Polaków. Trudne to zadanie, polegające na zdecydowaniu, co z tego jakże nieprzebranego bogactwa włożyć w przygotowywaną książkę. Jej redaktorzy zdołali jednak dokonać wyboru wręcz godnego podziwu. Są bowiem w tym tomie zarówno te słowa, które wielu z nas zapadły w pamięć i które towarzyszą nam już od dziesięcioleci, stanowiąc przedmiot refleksji czy rodzaj drogowskazu. Zarazem wielu znajdzie też w tej książce słowa, które jakoś im wcześniej umknęły a nie mniej przecież warte są zapamiętania i głębokiego namysłu. Dla mnie więc jest ten tom zarazem obcowaniem z tym, co mi znane i co zacząłem przeżywać przed wieloma już laty, jak też jest ten tom i odkryciem, źródłem treści dla mnie nowych, sposobnością do kolejnych refleksji. Przypuszczam, że moje obcowanie z tym zbiorem nie jest wyjątkowe i że wielu postrzegać go będzie tak, jak ja. Czyli, że wiele w niej znajdzie znanego, ale i wiele nowego. Do całego szeregu kwestii będzie chciało się wracać, stąd bez wątpienia księga ta będzie przedmiotem wielokrotnej lektury, ale też docierając do jej ostatnich stronic narasta też i pragnienie obcowania z kolejnymi wypowiedziami wielkiego ojca świętego i największego z naszych rodaków. Taka jest jednak cecha lektur najznakomitszych, że wiedząc, jak bardzo nas one ubogacają, zarazem odczuwamy niedosyt i chcemy lektury tej więcej.

Trudno jest streścić myśli, które przekazywał nam nasz papież. Trochę trudno i trochę strach, że nawet mając najlepszą wolę to streszczając przemyślenia te się upośledzi, wypaczy, zniekształci. Zasygnalizuję więc tylko parę zawartych w tym skarbcu wątków. Na przykład zwrócę uwagę na ten model patriotyzmu, który Jan Paweł Wielki reprezentował. Jakże ta wyrażana przez naszego ojca świętego miłość do własnej ojczyzny jest spójna z umiłowaniem świata, człowieka, z bezbrzeżną empatią w stosunku do wszystkich ludzi! I jakże ta Polska z papieskich wykładów zanurzona jest w wielkiej Christianitas, w ogromnej wspólnocie tej samej wiary, tradycji, cywilizacji. I jakże genialnie wyważona jest ta równowaga między zrozumieniem dla wszystkich ludzkich słabości i stawianiem oczywistych etycznych wymagań. Czyż nie tak właśnie, w takim właśnie zrozumieniu i trudzie, buduje się ten ład zarazem najbardziej ludzki i ponad – ludzki?

Jan Paweł Wielki fascynuje i inspiruje. I może właśnie szczególnie warto, by starając się zgłębić owe nieprzebrane bogactwo myśli, które po sobie nam zostawił, tę wielką intelektualną i duchową drogę zacząć od tego, co mówił o naszej ojczyźnie. Bo to przecież temat wszystkim nam jakoś tam znany, stąd wsłuchując się w słowa na ten temat jakby najłatwiej myśli tego wielkiego człowieka „się uchwycić”. A od razu przekonujemy się wtedy, że jest to myśl oparta nie tylko na przeogromnym sercu i duchu, nie jedynie na bogactwie własnych z Polską i Polakami doświadczeń, ale i na potężnej erudycji, na wiedzy gruntownej i często wprost niesłychanie szczegółowej. Kiedy z takim o Polsce myśleniem się spotkamy to będziemy już pewni, że te niezapomniane apele papieża, w których ojczyznę definiował jako wielkie duchowe bogactwo, nie będą dla nas przede wszystkim retoryką, ale treścią pełną, najprawdziwszą, najgruntowniej merytorycznie i wręcz faktograficznie uzasadnioną.

Nikt wcześniej równie doskonale nie udowadniał, jak wielkiego dziedzictwa jesteśmy depozytariuszami. Tego źródła tożsamości, które jednak nie powinno napawać nas pychą, bo to historia pełna także upadków. I że nade wszystko jest ona – zadaniem. Zadaniem zarówno stawianym przed całą naszą narodową zbiorowością, jak też przed każdą i każdym z nas z osobna. Zadaniem złożonym z celów wielkich i dalekosiężnych, jak też jednostkowych i codziennych. Dotyczących istnienia państwa i wyzwań, jakim musi ono sprostać, jak i obowiązków wobec własnej rodziny i nawet przypadkowo spotykanych bliźnich.

W jakiejś namiastce książka ta to zapis arcyważnych, historycznych słów. Nade wszystko to jednak zbiór treści, które swej aktualności nie stracą nigdy. Treści niezbywalnych tak długo, jak długo istnieć będzie cały nasz ziemski świat.

Artur Adamski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
274SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Skip to content