10 C
Warszawa
wtorek, 4 października, 2022

Polityka kompromisów – Jerzy Pawlas

26,463FaniLubię

Nie ma wygranych, nie ma przegranych – każdy ma swoja rację, gdy prawda leży pośrodku.

Jak kruchy musi być gmach Polskiej Rzeczpospolitej Grubokreskowej, bazujący na fundamentach zmowy i kompromisu okrągłostołowego, skoro podważa go jeden podręcznik do historii. A tak lekko i przyjemnie było żyć w półprawdzie-półkłamstwie o wyselekcjonowanych działaczach „Solidarności” i przedstawicielach koncesjonowanej opozycji demokratycznej, którzy obalili komunę (w rzeczywistości dogadali się z komunistami).

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Trwać w zakłamaniu – jak w PRL-u – to przeznaczenie niewolników. Dziwi więc zapowiedź wydawnictwa o usunięciu z podręcznika informacji o sztucznej inseminacji ludzi. Przecież zło nienazwane, nie przestaje być złem, a prawda nie toleruje kompromisów. Inaczej myślą działacze młodzieżówki PO (Młodzi Demokraci ze Szczecina), którzy zniszczyli podręcznik w biurowej niszczarce – „uważamy, że jest to samo zło”.

Raport o agresji i okupacji niemieckiej na ziemiach polskich uświadomił światowej opinii publicznej, że II wojna światowa nie sprowadzała się do holokaustu i nie wywołali jej naziści. Chociaż Niemcy zarobili na przegranej wojnie (plan Marshalla), to nie wypłacili Polsce reparacji, stawiając się poza europejską cywilizacją.

Jakoś nikomu to nie przeszkadzało – ani kolejnym polskim rządom, ani unii brukselskiej reklamującej praworządność, ani to, że państwo nieprzestrzegające umów międzynarodowych jest niepoważne, ani to, że neoimperializm niemiecki rozwijał się pod szyldem brukselskim. Niemiecka cywilizacja kłamstwa skutecznie spacyfikowała polską

opozycję, która kompradorskie rojenia przedłożyła nad rację stanu. Nie od rzeczy także udział mediów polskojęzycznych, gdy 49 proc. ankietowanych nie chce reparacji. I tak trwają sobie patologiczne relacje polsko-niemieckie. Raport – czyli ujawnienie prawdy historycznej – może to zmienić, zmuszając i do refleksji, i do działania.

Zamiast etyki uniwersalnej (wywodzącej się z Dekalogu) postępowi nauczyciele chcą bałamucić młodzież etyką subiektywną, głoszoną przez lewackie ideologie. Edukację klasyczną – ustanowioną dla dobra człowieka jako osoby, próbuje się zastąpić postępową manipulacją, której narzędziem są ideologia i technika. Niemniej tę postępową pedagogikę, mającą zapewnić wszystkim uczniom równe szanse (edukacja włączająca) finansuje unia brukselska i polski rząd, nie pytając rodziców o zdanie, którzy nb. rzadko korzystają ze swych konstytucyjnych prerogatyw. Tymczasem nie ulega wątpliwości, że w kształtowaniu młodego człowieka nie powinno być żadnych kompromisów.

Gimnazjum w Połukniu, podstawówka w Starych Trokach są zagrożone likwidacją. Gimnazjum wybudowano za polskie pieniądze i jest wspierane przez polskie władze. Umowy bilateralne, konwencje międzynarodowe i dyrektywy brukselskie gwarantują rozwój szkolnictwa dla mniejszości etnicznych. Stosunki polsko-litewskie są najlepsze od lat – deklarują prezydenci, ale samorządy robią swoje – depolonizują mieszkańców Wileńszczyzny, którzy muszą się satysfakcjonować częściowo polską pisownią swoich nazwisk. Reprywatyzacja też ustępuje oficjalnym deklaracjom o dobrosąsiedzkich stosunkach polsko-litewskich.

Prawda i narracja

Dotychczas nie dokonano ekshumacji w Jedwabnem, więc nadal funkcjonuje legenda o zbrodniczych sąsiadach. Niemiecka okupacja była tragicznie dojmująca dla wszystkich polskich obywateli, ale cześć z nich przejawia tendencje do monopolizowania swej martyrologii. Nowelizacja ustawy o IPN miała wprowadzić penalizację publicznego (i wbrew faktom) przypisywania państwu lub narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za niemieckie zbrodnie – jednak nie weszła w życie, bo wzbudziła międzynarodowe kontrowersje, tak jakby prawda historyczna mogła szkodzić relacjom między państwami.

Ustawowy zakaz propagowania komunizmu czy innego ustroju totalitarnego wydaje się oczywisty w kraju tak tragicznie doświadczonym wojną i okupacją niemiecką i rosyjską. Niemniej władze lokalne mają własne zdanie (i politykę historyczną), bo niechętnie usuwają pozostałości upamiętniające totalitarną przeszłość. Czy to antyrządowa działalność opozycyjnych samorządów, PRL-owska nostalgia czy tęsknota za „wyzwolicielami” – można zgadywać. W każdym razie dekomunizację przestrzeni publicznej powinna poprzedzać dekomunizacja świadomości społecznej. Tymczasem na olsztyńskim biwaku tow. Marian Turski (członek PPR, były cenzor, od 1951 roku pracownik Wydziału Propagandy i Agitacji KC PZPR) wmawia młodzieży, że „demokracja, która nie uwzględnia poglądów mniejszości, nie jest demokracją”.

W 2015 roku tuż po wyjściu prezydenta Bronisława Komorowskiego z siedziby ukraińskiej Rady Najwyższej, deputowani przyjęli uchwałę gloryfikująca OUN-UPA. Projekt zgłosił Jurij Suchowycz, syn Romana, głównego komendanta UPA. Ówczesne polskie władze nie zareagowały na ten przejaw antypolskiej polityki historycznej. Nie ulega jednak wątpliwości, że tak, jak powinno być karane kłamstwo oświęcimskie czy używanie określenia „polskie obozy zagłady”, tak powinno być karane „kłamstwo wołyńskie”.

Fakty i ideologia

Unia brukselska u zarania była przedsięwzięciem zdroworozsądkowym. Jej założyciele – Jean Monnet (przedsiębiorca) i Robert Schuman (polityk katolicki) – projektowali współpracę społeczno-gospodarczą w powojennej odbudowie krajów zachodnioeuropejskich. Dopiero z czasem narósł garb biurokracji brukselskiej (elita z nominacji), oligopol decyzyjny niemiecko-francuski, dyskryminacja (kolonizacja) „nowych” krajów. Pojawili się inżynierowie dusz ludzkich, kształtujący „nowego człowieka brukselskiego” – według wskazań rewolucji obyczajowej 1968 roku – lewicowego, wierzącego w unię, godzącego się na ingerencję eurokratów w szkolnictwo, rodzinę, ochronę życia, prawa człowieka. Niemniej utopia oświeceniowego lewactwa nijak się ma do idei ojców założycieli i warunków akcesyjnych, jakie aprobowali biorący udział w referendum. Ciekawe, ilu obywateli brukselskich zauważyło, że żyją w innej rzeczywistości i kiedy zaprotestują.

Przyroda ma swoje prawa, ale eurokraci wiedzą lepiej. Chcą wyeliminować drewno jako produkt ekologiczny. A przecież trudno wyobrazić sobie bardziej „zielony” materiał niż drewno, do którego produkcji potrzeba energii słonecznej i dwutlenku węgla, a uzyskuje się dodatkowo tlen.

Swoją rolę w obronie przyrody odegrał także TSUE, który zabronił usuwania korników z Puszczy Białowieskiej. Polskie władze ustąpiły, minister środowiska stracił stanowisko, a puszcza dogorywa. Co więcej, biurokraci unijni chcą reformować polskie leśnictwo (oczywiście pozatraktatowo), żeby zlikwidować dobrze rozwinięty przemysł drzewny. Motywacja szlachetna – dobrostan lasów.

Szkolnictwo w krajach członkowskich nie należy do kompetencji eurokratów, ale dlaczegóżby nie eksportować elgiebetyzmu-genderyzmu do polskich szkół, posługując się hojnymi grantami. Wtedy można przekonać władze akademickie, że gender studies to nauka, a nie ideologia. A przy okazji przekonywać młodzież, że środowiskom homo-elgiebetyckim należą się przywileje (pod szyldem równości, niedyskryminacji). Przeciwników takiej edukacji szachuje się wolnością słowa czy pluralizmem poglądów. Zwolennikom trudno wytłumaczyć, że uczelnie zajmują się badaniami naukowymi, a nie ideologiczną indoktrynacją.

Biznes i człowiek

Okazuje się, że Lech Wałęsa niepotrzebnie skakał przez mur, by obalić komunę, bo transformacyjny neokapitalizm nie uwzględnia nie tylko wolnych sobót, ale także wolnych niedziel. Tablice z postulatami gdańskich związkowców (z zapisem o wolnych sobotach) stały się światowym dziedzictwem UNESCO, a o wolnej sobocie pracownicy mogą tylko marzyć, nie mówiąc o wolnej niedzieli. Uchwalona w końcu ustawa o zakazie handlu w niedziele zawiera ponad trzydzieści wyjątków, co świadczy o wyjątkowej sile lobby zagranicznych sieci handlowych. Pomijając, że tylko ktoś nieodpowiedzialny oddaje dystrybucję towarów w ręce obcego kapitału, to pomysłowość (i bezczelność) handlowców w obchodzeniu przepisów ustawy musi budzić podziw. W marketach usiłowano więc lokalizować placówki pocztowe, czytelnie, biblioteki, wypożyczalnie sprzętu sportowego, a nawet przychodnie lekarskie.

Pomysłowość rozległa, bo kwalifikowana jako wykroczenie (grzywna do 2 tys. zł). W przypadku przestępstwa (recydywa) grzywna sięga 1 mln zł, a zakaz prowadzenia działalności do 15 lat. Byłby to ewentualnie pomysł na eliminację sieci handlowych, wyzyskujących pracowników, ale niestety nie dla krajowych sądów. Na razie zagraniczni handlowcy poczynają sobie w naszym kraju w sposób, na jaki nie pozwoliliby sobie swoim kraju. U nas nie trzeba respektować ustaw, można wyzyskiwać tanią siłę roboczą, odmawiać pracownikom prawa zrzeszania się.

Gospodarka i suwerenność

Za premierostwa Ewy Kopacz zaniżono kategorię żeglowności Odry na prośbę strony niemieckiej. Bo po co polskiej gospodarce żegluga śródlądowa, skoro jest ona dobrze rozwinięta w niemieckich landach. Gdy teraz władze zamierzają przysposobić rzekę do transportu, pojawiają się ekologiści – żegluga zaburzy naturalny ekosystem, choć rzeka od XIX wieku pełniła funkcję transportową. Charakterystyczne, że podobne poglądy wygłasza krajowa opozycja, która tak dzielnie oburza się, gdy sugerować jej dobrosąsiedzkie sympatie. A przecież to za rządów PO zlikwidowano polskie stocznie, by nie konkurowały z niemieckimi. Świnoujski terminal kontenerowy też zagraża niemieckim interesom, tak jak żeglowna Odra.

Zależność od paliw kopalnych jest naszą słabością – biadoli polski biurokrata, sumitując się, że nasza gospodarka nie nadąża za brukselską zieloną transformacją energetyczną. Tymczasem ekologiczna gospodarka wcale nie musi oznaczać dekarbonizacji, bo może być zeroemisyjna (czyste technologie węglowe), korzystać z geotermii czy biogazowni. Jednak rząd akceptuje obłędny program Fit for 55 (droższa energia, także dzięki spekulacji ETS-ami) i godzi się na zamykanie kopalń do 2049 roku, pozbywając się suwerenności energetycznej, gdy węgiel przeżywa światowy renesans.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content