13,1 C
Warszawa
piątek, 30 września, 2022

Złoto północy – polski bursztyn – Albert Łyjak

26,463FaniLubię

Polska jest jednym z największych eksporterów wyrobów bursztynowych na świecie. Blisko 90 procent trafia na eksport, a największymi odbiorcami są Stany Zjednoczone, Niemcy i liczne kraje dalekowschodnie.

Bursztyn, zwany również jantarem, amberem jest kopalną żywicą drzew iglastych z okresu trzeciorzędu, a więc sprzed 1,8 mln lat. Skład chemiczny to mieszanina kilkudziesięciu różnych związków, przede wszystkim węgla, tlenu, wodoru i siarki. Zakrzepła przed milionami lat żywica jest jednym z najpiękniejszych materiałów jubilerskich.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Biżuteria z bursztynu była obiektem pożądania już w starożytnym Rzymie, Grecji i krajach arabskich nie tylko dzięki swojemu wyjątkowemu pięknu, ale także magicznym i leczniczym właściwościom. Atrakcyjność bursztynu polega również na tym, że występuje w niepowtarzalnych kolorach, odcieniach i kształtach. Najczęściej w odcieniach od żółtego do brązowego. Rzadsze są białe lub czerwone, ale można również znaleźć kamienie niebieskie.

Największe na świecie pokłady bursztynu znajdują się w okolicy Jantarnego nad Bałtykiem w obwodzie kaliningradzkim. Tam w kopalniach odkrywkowych wydobywa się go od XIX wieku. W polskiej ziemi, jak podaje Państwowy Instytut Geologiczny, również znajdują się ogromne ilości bursztynu, których wartość w 2012 roku była szacowana na około 7 miliardów dolarów.

Występowanie polskiego bursztynu kojarzy się z miejscowościami nad Bałtykiem. Dlatego niezwykle zaskakujące jest to, że największe pokłady w Polsce znajdują się na Lubelszczyźnie. Państwowy Instytut Geologiczny w 2019 r. oszacował, że teoretyczne zasoby geologiczne na terenie dziewięciu złóż w województwie pomorskim to niecałe 59 ton. Tylko w powiecie lubartowskim na Lubelszczyźnie jest go ponad 25 razy więcej – łącznie prawie 1,5 tys. ton.

Lubelszczyzna jest też atrakcyjniejsza, ponieważ bursztyn zalega tam znacznie płycej niż na Wybrzeżu i jego wydobycie jest tańsze. Pierwszą polską firmą, która zaczęła eksploatować lubelskie złoża bursztynu na skalę przemysłową jest Stellarium, jedyna kopalnia odkrywkowa bursztynu w Polsce i Unii Europejskiej. Po koncesje wydobycia zgłaszają się kolejne polskie firmy.

Henryk Ciosmak, prezes STELLARIUM sp. z o.o. mówił dla portalu www.kieruneksurowce.pl:

Pomysł uruchomienia kopani dojrzewał na Lubelszczyźnie od wieków, stale znajdowano tu pojedyncze bursztyny w różnych okolicznościach. Przekonałem się o tym, kiedy wyszukałem w internecie hasło: bursztyn lubelski.

Uczestniczyłem w tworzeniu wszystkich dokumentów tegoż przedsięwzięcia – poza dokumentacją geologiczną – i w 2018 wbiliśmy „pierwszą łopatę” w piasek skaleniowo-kwarcowy, zalegający nad warstwą osadu glaukonitowego z bursztynem. Dwa lata poligonowych ćwiczeń na wyrobisku, bez wzorców i pomysłów od innych kopalń, z porażkami, które przemilczę. Tyle zajęło mi pełne uruchomienie eksploatacji metodą odkrywkową, zabierkową na sucho. Dziś jestem dumny, że było tu „ściernisko”, a jest całkiem niezłe „kopalnisko”. Zachwyca mnie piękno bursztynów, które ujrzały światło dziennie po ok. 50 milionach lat czekania tu, na Lubelszczyźnie, na przemysłowe „dotknięcie” przez człowieka i ku jego egzystencjalnemu pożytkowi. Jestem przekonany, że powstanie tu prawdziwe bursztynowe zagłębie. To, co dzieje się teraz, to dopiero początek eksploatacji na wielką skalę.

Tego typu branża ma też swoje problemy, które dla nowego przemysłu są oczywiste. Tak było też na początku, kiedy powstawały komputery. Nie było szkół kształcących informatyków. Teraz też branża zajmująca się wydobyciem bursztynu nie ma fachowców. Dostępne są jedynie kursy, które prowadzi Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztyników w Gdańsku.

Cena bursztynu rośnie w tempie 10 proc. rocznie. Za największe okazy, które mają masę 1-1,5 kg można otrzymać nawet 100 tysięcy złotych. Polska nieustannie dąży nie tylko do utrzymania czołowej pozycji na świecie, ale także do aktualizacji i zwiększenia atrakcyjności tej branży. W biżuterii produkowanej w Polsce od lat bursztyn tradycyjnie łączono ze srebrem. Teraz rośnie popyt na biżuterię bardziej wysublimowaną, która zawiera rzadkie odmiany bursztynu. Magię tego naturalnego skarbu doceniają wszyscy miłośnicy biżuterii, a bogactwo barw i odcieni pozwala na nieskończoną ilość ozdobnych form, w których można je zamknąć. Dzięki temu każdy, bez względu na preferowany styl, odnajdzie wśród bursztynowych ozdób coś wyjątkowego dla siebie.

W Polsce odbywają się Międzynarodowe Targi Bursztynu i Biżuterii AMBERIF SPRING. Impreza jest największym w Polsce i jednym z największych w Europie wydarzeniem targowym branży jubilerskiej oraz najważniejszym na świecie wydarzeniem poświęconym promocji bursztynu. Spotkanie najbardziej renomowanych firm zajmujących się biżuterią z bursztynu, najwyższa jakość wyrobów, trendy jubilerskie, pełny asortyment technologii, półfabrykatów i usług wspierających produkcję jubilerską – to można zobaczyć między innymi na targach. Biznes spotyka się tutaj ze sztuką i nauką, tu rodzą się twórcze pomysły i idee, tu prezentowane są najnowsze trendy i technologie. Swoją ofertę przedstawią zarówno małe pracownie, jak i duże firmy jubilerskie: producenci złotej i srebrnej biżuterii z bursztynem, z kamieniami kolorowymi, perłami i diamentami, importerzy zegarków, producenci i importerzy maszyn, narzędzi oraz technologii złotniczych.

Bursztyn fascynuje ludzi od dawna. Na całym świecie powstają muzea bursztynu, z imponującymi kolekcjami, które są tłumnie odwiedzane. W Londynie Victoria & Albert Museum, na zamku Rosenborg w Kopenhadze czy w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej. W Polsce najsłynniejsze jest muzeum w Gdańsku w Wielkim Młynie, ale też są muzea w Jarosławcu, Kołobrzegu, Krakowie, Wachu, Malborku, Łomży, Kazimierzu Dolnym czy w Muzeum Ziemi w Warszawie.

Największą na świecie bryłę można oglądać w Muzeum Bursztynu w Gdańsku. Waży 68,2 kg i ma wymiary wymiary: 74 x 57,1 x 42,1 cm. Pochodzi z kopalni węgla brunatnego na Sumatrze. Bursztyn indonezyjski, w tym sumatrzański, występuje w Azji południowo-wschodniej w Indonezji oraz Malezji. Powstał 20-23 mln lat temu. Jest to jeden z nielicznych bursztynów występujących na złożach pierwotnych, w pokładach węgla brunatnego. Wytworzył się z żywic produkowanych przez drzewa liściaste, które do dziś rosną w lasach równikowych w Azji. Bryłę zakupiono do kolekcji Muzeum Bursztynu dzięki dotacji z budżetu Państwa w ramach programu Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów. Kosztowała ponad 140 tys. zł.

Bursztyn to nie tylko wyroby jubilerskie i ozdobne. W sklepach zielarskich, kosmetycznych i aptekach możemy kupić wiele produktów z bursztynu np. puder z, który wykazuje silne właściwości antybakteryjne, antywirusowe, antygrzybicze, wspomaga szybkie gojenie się ran, a także wpływa na obniżenie ciśnienia tętniczego krwi. Nalewki z bursztynu poleca się jako naturalny antybiotyk. Zażywane codziennie po trzy krople do wody lub herbaty, wzmocnią odporność organizmu. Olejek bursztynowy wcierany w skórę działa przeciwreumatycznie, łagodzi nerwobóle i bóle mięśni. Przyśpiesza leczenie urazów. Natomiast kwasy bursztynowe poprawiają sprawność umysłową i koncentrację.

Dawniej uważano też, że bursztyn ma właściwości magiczne. Tworzono z niego amulety chroniące przed chorobami, złymi duchami i wszelkimi nieszczęściami. Choremu kładziono kamienie bursztynowe na bolesne miejsca. Wierzono, że to przyniesie ulgę. Palono je też, aby odstraszać złe moce i oczyszczać powietrze. Ephraim Chambers, encyklopedysta napisał w 1728 roku: „W czasach epidemii dżumy ci, którzy pracowali przy wydobyciu i obróbce bursztynu w Królewcu – nigdy nie byli zainfekowani”. W 1858 r. Ludwik Pasteur zwrócił uwagę na lecznicze działanie kwasu bursztynowego, a w 1886 r. noblista bakteriolog Robert Koch sprawdził korzystne działanie kwasu bursztynowego na samym sobie.

W polskiej medycynie ludowej, bursztyn był bardzo popularnym środkiem leczniczym, a także strzegącym „od uroku”. Podawano go dzieciom do gryzienia dla złagodzenia bólu podczas ząbkowania. Jantarem, bo tak najczęściej nazywano ów cudowny kamień, leczono reumatyzm, choroby oczu i gardła, a nawet bezpłodność.

Wiara w dobroczynne działanie bursztynu, poparta solidnymi wynikami badań naukowych, okazała się uzasadniona. Odkryto, że kwas bursztynowy działa jak biostymulator – pobudza system nerwowy, reguluje pracę nerek i jelit, jest środkiem przeciwzapalnym i antytoksycznym. Na bazie tego składnika wyrabia się maści i kremy na dolegliwości reumatyczne, astmatyczne, owrzodzenia i podrażnienia skóry oraz na schorzenia oskrzeli, gardła i tarczycy. Kwas i olej uzyskane z bursztynu wykorzystywane są też przez przemysł kosmetyczny, gdyż niszczą wolne rodniki i bakterie oraz mają właściwości dezynfekujące, a także łagodzące skutki oparzeń i ukąszeń owadów. Z tych względów producenci prześcigają się w oferowaniu wciąż nowych pomysłów na wykorzystanie bursztynu – na rynku można dostać wypełnione bursztynem materace, poduszki, maty dla zwierząt, wkładki do butów z bursztynowym miałem, wsporniki pod plecy i szyję dla kierowców, bursztynowe kadzidełka i wiele innych tego typu przedmiotów.

Specjaliści od medycyny naturalnej uważają, że każdego z nas otacza pole elektromagnetyczne. Na skutek stresu czy choroby pojawia się w nim nadmiar ładunków dodatnich. Tymczasem nasz organizm funkcjonuje prawidłowo, gdy między ładunkami dodatnimi i ujemnymi istnieje równowaga. To dzięki bursztynowi, który wytwarza przyjazne nam ładunki ujemne, możemy ją odzyskać. Badania wykazały, że ten kamień zawiera wiele cennych mikroelementów: krzem, magnez, żelazo, wapń, potas, związki organiczne połączone z jodem, substancje lotne, kwasy żywiczne. Na nasze zdrowie korzystnie wpływa jednak bursztyn surowy, czyli nieszlifowany. Ma wtedy właściwości antybakteryjne, ułatwia gojenie, a także obniża ciśnienie tętnicze, wzmaga wydzielanie żółci, uspokaja, aktywizuje organizm do walki z chorobami i do regeneracji.

Jesteśmy światowym liderem w produkcji biżuterii z bursztynu. Co najmniej 75 proc. wyrobów pochodzi z Polski. Ten rynek cechuje duże rozdrobnienie. Tworzą go głównie małe przedsiębiorstwa, z których 99 proc. stanowią firmy zatrudniające poniżej pięćdziesięciu pracowników, najczęściej kilka osób. W samym tylko województwie pomorskim, według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, jest zarejestrowanych około tysiąc takich działalności gospodarczych.

Wykorzystanie własnych zasobów tworzy dynamiczny rozwój.

Albert Łyjak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content