26,2 C
Warszawa
poniedziałek, 15 sierpnia, 2022

Inflacja – Wacław Leszczyński

26,463FaniLubię

Inflacja przekroczyła w Polsce 15 procent. Korzystają z tego agenci rosyjscy i wysłannicy Niemiec, którzy oskarżają polski rząd i Narodowy Bank Polski, że to one są winne tak wysokiej inflacji. Wspominają, że za rządów PO inflacja była bardzo niska (bo źle opłacani ludzie nie mieli pieniędzy!). Nawołują do obalenia siłą naszej władzy i obiecują, że gdy przejmą rządy, to będą postępować tak jak komuniści i naziści, czyli niezgodnie z prawem. Już ich bojówki napadają na biura poselskie PiS, by uwiarygodnić zapowiedzi swych szefów. To wszystko zmierza do poddania Polski Niemcom.

W 1990 roku pod koniec rządów komunistów w Polsce (wciąż mają się dobrze, a niektórzy znaleźli się w Europarlamencie z list opozycji) inflacja wynosiła 1360 proc. w stosunku do 1989 roku. Wtedy to był efekt uwolnienia cen i indeksacji płac w systemie wiecznego niedoboru wszystkiego i związanej z tym reglamentacji. To był skutek gospodarki socjalistycznej, narzuconej przez rosyjskiego okupanta.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Obwinianie polskiego rządu o obecną inflację może trafiać do przekonania tylko ludziom niemającym wiedzy. Inflacja, najwyższa od czterdziestu lat, dotknęła całą Europę (czyżby ją też wywołał PiS?). Kto jest jej winien? Niemcy! Od wielu lat starali się z pomocą Rosji uzależnić gospodarczo i politycznie Europę, tworząc IV Rzeszę Niemiecką. W tym celu budowano Nord Stream1, a potem Nord Stream 2, którymi miał płynąć rosyjski gaz, a Niemcy mieli go sprzedawać krajom europejskim. Mając monopol, mogliby dyktować im ceny i uzależniać je politycznie po groźbą odcięcia gazu. Zaniepokojonych uspakajali, że to jest projekt „czysto biznesowy”.

Równocześnie wprowadzono w Unii Europejskiej „religię klimatyczną” mającą, pod pozorem „ochrony klimatu”, wyeliminować inne źródła energii, poza gazem i energią odnawialną, a najwięcej (40 proc. całej energii) mają jej Niemcy. Tak Niemcy chcieli zniszczyć konkurencję, a Rosja gospodarkę europejską. Nałożono opłatę (ETS) za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Mimo protestów Polski pozwolono na spekulacje ETS-em, w wyniku czego już we wrześniu 2021 roku jego ceny były ponad dwudziestokrotnie wyższe niż kilka lat wcześniej. To wywołało wielką podwyżkę cen energii, a z nią ceny wszelkich produktów i usług. To od tego, zaczęła się inflacja w Europie.

Niemcy mają na ogół polityków chytrych i pozbawionych skrupułów moralnych, ale nieumiejących przewidywać. W dążeniu do zapanowania nad Europą, nie brali pod uwagę, że Rosja ma polityków chytrzejszych od nich i że ich oszuka. Po napaści Rosji na Ukrainę w 2014 roku, nałożono na Rosję sankcje gospodarcze. Nie miały większego znaczenia, bo Niemcy i Francja i tak sprzedawały Rosji elementy uzbrojenia. Rosja szykowała się do nowej agresji na Ukrainę, więc starała się wprowadzić w Europie chaos, żeby zapobiec reakcjom na zabór Ukrainy. Wstępnym elementem było przerzucenie do Europy przez Białoruś, tysięcy ludzi z Afryki i Azji. Ten plan się nie powiódł, dzięki postawie Polski. Straż graniczna i 30 tysięcy Wojska Polskiego obroniły granicę mimo chamskiej presji wywieranej przez agenturę działającą w Polsce.

Następnym i głównym elementem planu Rosji było przerwanie dostaw gazu do Europy, w tym do Niemiec. Tam zbiorniki gazu, będące własnością Rosjan (!), były napełnione tylko w 30 proc. (celowo!), co groziło jego brakiem. Ceny gazu poszły więc w górę, co odbiło się na cenach innych towarów. I tak rozwinęła się inflacja. Pandemia covidu wywołała wielkie ograniczenia gospodarcze, powodujące spadek produkcji w Europie Zachodniej. To przyczyniło się do wzrostu bezrobocia. Zwolniono wówczas wielką rzeszę pracowników lotnisk, co teraz odbija się na ich wydolności. Stan gospodarki się pogorszył, a inflacja jeszcze bardziej wzrosła.

Agresja na Ukrainę i sankcje nałożone na Rosję wywołały braki dostaw gazu, jego ceny znowu wzrosły. Zablokowanie przez Rosję eksportu zbóż z Ukrainy bardzo podniosło ich cenę (i cenę chleba). I znów inflacja w Europie wzrosła. A Niemcy mogli ją zahamować i skrócić wojnę na Ukrainie, gdyby dały jej broń. Tego nie robią, bo nie chcą klęski Rosji. I dlatego inflacja w Europie się utrzymuje.

Rząd w Polsce, by zapobiec bezrobociu, wydał wielkie pieniądze na pomoc przedsiębiorcom w czasie pandemii i w czasie wojny na Ukrainie, nie zrezygnował też z programów socjalnych. Chcąc zapobiec ubóstwu, wspomaga też potrzebujących tarczą antyinflacyjną. Dzięki temu, w Polsce nie ma bezrobocia i nie obniżył się poziom życia społeczeństwa.

Ale wydanie na to około 250 miliardów zł wywołało inflację rzędu 3-5 proc. I tylko tyle, proszę agentów! I taka by była w Polsce, gdyby nie inflacja międzynarodowa. Tak więc, te pozostałe 10 proc. to zasługa Niemiec.

Wacław Leszczyński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content