1,1 C
Warszawa
piątek, 9 grudnia, 2022

POSTHUMANIZM – Artur Adamski

26,463FaniLubię

Zdefiniowanie, opisanie, trafne nazwanie każdej epoki w dziejach świata i człowieka wymaga całościowego oglądu, gruntownej analizy, czasowego dystansu. Bywało też jednak, że trafnie wyciągane konkluzje z charakterystycznych zjawisk danego czasu pozwalały już uczestniczącym w nich ludziom nadać imię okresowi, w którym żyli.

Stąd w XVI wieku wielu wyrażało przekonanie, że żyje w dobie odrodzenia, a pokolenia schyłku XIX w. swoim czasom nadały imię belle epoque – piękna epoka. Czym natomiast charakteryzuje się ten etap dziejów, w którym my dziś żyjemy? Na jego kształcie mocno odcisnęły się nieznane nigdy wcześniej tragedie, za sprawą których miniony wiek został zdefiniowany jako stulecie totalitaryzmów. Zarówno hitleryzm jak i komunizm były ustrojami wrogimi człowiekowi. Totalitarne zniewolenie i ludobójstwo praktykowane metodami przemysłowymi nigdy wcześniej nie osiągnęły skali, jaką przez szereg lat realizowały Niemcy i bolszewicka Rosja. Na ogromnych obszarach globu wprowadzano konsekwentnie porządek oparty na przekonaniu o zerowej wartości życia wielomilionowych rzesz ludzi, według przyjętej doktryny przeznaczonych do eksterminacji. Świat pod rządami Związku Sowieckiego, III Rzeszy czy pokrewnych im satrapii znalazł się w najgłębszym upadku, nieporównywalnym nawet z czasami niewolnictwa. Zapewne też właśnie to, że ani w Niemczech, ani w Rosji nigdy nie doszło do rozliczenia i przepracowania powszechnego moralnego upadku społeczeństw masowo uczestniczących w ludobójstwie, jest jedną z przyczyn dzisiejszego kryzysu. Jan Paweł II trafnie i w pełni zasłużenie nazwał ten stan cywilizacją śmierci. A najpotworniejsze jest to, że światowymi centrami cywilizacji śmierci stały się najbogatsze państwa świata. Różne formy eugeniki czy eutanazja dostępna dla każdego nie stały się normami krajów głodujących, w których życie jednych mogłoby czasem kolidować z życiem innych, co mogłoby prowadzić do konieczności tragicznych wyborów. Jest dokładnie na odwrót – prawo do zabijania chorych, zwyczaj eliminowanie niechcianych, staje się normą społeczeństw wprost obrzydliwie bogatych, którym nawet dziesiątki nowych szpitali czy hospicjów w każdym mieście nie przyniosłyby uszczerbku w luksusie.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Następstwem odrzucenia religii jest upośledzenie sumień i zanik norm etycznych. Identycznie jak w Sowietach czy Trzeciej Rzeszy – wraz z zaprzeczeniem istnienia Boga – ludzkie życie przestało być wartością. Co więc w zamian? Jeden z często powtarzanych sloganów brzmi: „Stosunek do zwierząt jest miarą człowieczeństwa”. Ryzykowna to myśl, zważywszy, że wszyscy najwięksi ludobójcy w dziejach byli miłośnikami zwierząt. Każdy miał na przykład ubóstwianego konia lub jak Hitler, ukochanego psa. Niemal normą wśród sadystów i najbardziej zwyrodniałych psychopatów jest posiadanie agresywnych zwierząt. Niektórzy przekonują o moralnej wyższości usuwania ze swej diety produktów mięsnych. Kiepsko to brzmi, gdy pamięta się o wegetarianizmie praktykowanym przez dużą część architektów i realizatorów hitlerowskiego ludobójstwa. Obok samego Hitlera jednym z nich był Hermann Stolting, w latach okupacji naszego kraju nadzwyczaj gorliwy w eksterminowaniu Polaków, potem w RFN przez wiele lat prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, autor bestsellerowych książek propagujących weganizm oraz „Biblii obrońców zwierząt”.

Dla oszalałych piewców tego obłędu człowiek dawno przestał być zaliczany do wartości istotnych. Zaczadzeni nikczemnymi ideami, wyrosłymi z tych, które sprowadziły już na ludzkość największe nieszczęścia, postulują radykalne ograniczanie populacji i potępiają posiadanie dzieci, w których dostrzegają jedynie źródła emisji dwutlenku węgla. Wartością wyższą od człowieka dla wielu staje się dobrostan zwierząt. Ich życie bez wyjątku ma być nietykalne, podczas gdy katalog dozwolonych prawem możliwości zabijania ludzi w wielu krajach ciągle się poszerza. Jak się dowiadujemy – nawet pozyskiwanie mleka od krowy jest formą gwałtu, podobnie jak wełny drogą strzyżenia owiec. Profesorka Uniwersytetu Warszawskiego, Magdalena Środa, już nam uświadomiła, że zwierzętom powinno się nada

prawa obywatelskie, a insektom w rodzaju karaluchów – status uchodźców. Wszystko to mogłoby brzmieć zabawnie i mniejsza o to, że ten cyrk oznacza degradację polskiej nauki, a odbywa się na koszt polskiego podatnika. Gorzej, że wszystkie poprzednie próby podważenia szczególnej godności jednostki ludzkiej kończyły się milionami trupów. Jak widać, lewicowi fundamentaliści nie potrafią wyrwać się spod uroku Stalinów, Leninów, Hitlerów i innych wielkich lewicowych ideologów, których fantazje przyniosły największe nieszczęścia w dziejach.

Żyjemy w świecie, w którym forsowany jest posthumanizm. Walka toczy się bowiem już nie tylko z wiarą w Boga. Oszalałe lewactwo zwróciło ostrze swej wrogości w istotę personalizmu chrześcijańskiego, czyli przekonania, że we wszechświecie jedynie dwie istoty mają godność bycia osobami. Są to Bóg i człowiek. Według rojeń współczesnych komunistów – z Bogiem już sobie poradzili, a teraz przyszedł czas na zdegradowanie człowieka. Jak będzie wyglądać posthumanistyczny świat, w którym człowiek przestanie być istotną wartością?

W wyjątkowo dużej skali możemy dziś obserwować prawidłowość znaną ludzkości od zarania dziejów. Polega ona na tym, że kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, to prędzej czy później zaczyna wierzyć w byle co. Spodziewać się należy, że jeśli mu się to uda nie w skali jednostkowej, ale masowej – ludzkość wyruszy w ostatnią drogę. Ku swemu unicestwieniu.

Artur Adamski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
321SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content