1,8 C
Warszawa
środa, 30 listopada, 2022

Moją misją jest krzewienie wiary – Elżbieta Śnieżkowska-Bielak – Dobre Nowiny

26,463FaniLubię

Rozmowa z pisarką Elżbietą Śnieżkowską-Bielak, autor ką książek wydanych w serii „Biblioteka Seniora ” oraz „Wiara najprościej”

To dość niezwykłe w dzisiejszych czasach, ale poświęca Pani w swoich powieściach wiele miejsca tematowi wiary w życiu bohaterów. Dlaczego?

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Rzeczywiście. Jestem wierzącym i praktykującym człowiekiem, zostałam wychowana po katolicku, wiarę traktuję, jako bliską relację z Bogiem. W sposób naturalny moją misją pisarską jest krzewinie wiary, przypominanie nauki Chrystusa jako fundamentu, na którym ta wiara stoi. Moją drugą misją pisarską jest opowiadanie dzieciom i młodzieży o prawdziwej historii Polski i na ten temat też wydałam kilka książek.

Czy można o Pani powiedzieć: „pisarz katolicki”?

Bardzo się o to staram, żeby być pisarzem katolickim. Współpracuję z katolickimi wydawcami. Określenie „pisarz katolicki” byłoby dla mnie nie lada nobilitacją.

Z Pani powieści przebija nuta tęsknoty za dobrym, prostym życiem i tradycyjnymi wartościami. Myśli Pani, że taki przekaz znajduje jeszcze odbiorców?

Kiedy patrzyłam na tłumy ludzi, w tym rodziny z małymi dziećmi, idące w tegorocznym Marszu Niepodległości, zrozumiałam, że nasze tradycje, na których zbudowaliśmy przed ponad tysiącem lat naszą państwowość i przez stulecia budujemy nasze życie, to przede wszystkim tradycja chrześcijańska i narodowa. Ona może ulegać w kolejnych pokoleniach różnym modyfikacjom, może wprowadzać nowe elementy, ale trzon jej jest dostatecznie trwały, żeby nie zawahać się powiedzieć, że w zdecydowanej większości potrzebny naszemu społeczeństwu. Stąd mój przekaz literacki nawiązujący do tych wartości.

„Biblioteka Seniora” to seria książek Pani autorstwa, które niedawno trafiły na księgarskie półki.

„Biblioteka Seniora” to seria powieści pokazujących życie z perspektywy przeżytych lat w aspekcie ważnych wartości. Dojrzali ludzie w tych książkach odnajdą siebie, swoje marzenia, przeżycia, uczucia.

Każde pokolenie rządzi się swoimi prawami, obyczajami, poglądami. Ale są takie dziedziny życia, jak rodzina, miłość, szacunek, rodzicielstwo, które w każdym pokoleniu istnieją, choć są różnie postrzegane. W tym sensie moje książki z tej serii są także dla ludzi młodszych, choćby dla dorosłych dzieci dzisiejszych seniorów. Po co otwierać już otwarte drzwi? Może trzeba sięgnąć do doświadczeń ludzi dojrzałych, do ich spojrzenia na świat i pomysłów na życie. Kiedy się zagłębimy w światopogląd starszego pokolenia, zauważymy, że niesie ono dużo ponadczasowych wartości. Że te wartości się nie dewaluują, tylko ludzie się zmieniają i chcą żyć coraz wygodniej. A przecież miłość ofiarna, poświęcenie, prawda, wiara były, są i będą zawsze stać na straży naszego człowieczeństwa.

Proszę przybliżyć czytelnikom „Dobrych Nowin” poszczególne książki wydane w serii „Biblioteka Seniora”

Weronika to opowieść o silnej kobiecie, która starała się przeżyć życie najlepiej jak umiała. To historia dojrzewania do zgody na los, ale nie do rezygnacji. Moja bohaterka to kobieta z krwi i kości. Umiała kochać, pisała wiersze, była wrażliwym człowiekiem. Gdy jednak życie obeszło się z nią okrutnie, potrafiła stanąć do walki z przeciwnościami losu i tę walkę wygrać.

Odlot motyla składa się z dziesięciu opowiadań, których bohaterami są mężczyźni. Mają swoje pierwowzory w życiu. Są tam opowiadania o różnych mężczyznach. O dopiero wchodzących w życie i o dojrzałych. O zazdrośnikach i nadopiekuńczych ojcach, o ludziach samotnych i poszukujących wsparcia.

Przebudzeni to moja najnowsza powieść. Opowiada między innymi o niełatwych relacjach rodzinnych… Moim zdaniem pisarz ma określoną rolę w społeczeństwie. Patrzy głębiej i widzi szerzej. Bardzo prosto jest napisać łzawy romans okraszony obficie seksem, ale nie taka jest rola pisarza. Pisarz ma zauważać konflikty, wyboiste ścieżki i w ich labiryncie szukać rozwiązania. Pisze przecież dla czytelnika, dla konkretnego człowieka, który zmaga się z przeciwnościami losu. Jestem w tym wieku, w którym dzieci pozakładały swoje gniazda. Mam wiele znajomych kobiet w tej samej sytuacji. To z rozmów z tymi osobami, z ludzkich opowieści zrodził się pomysł na Przebudzonych.

Prócz prozy dla dojrzałych czytelników pisze Pani również dla dzieci. Szczególnie ciekawa wydaje się pierwsza z serii książek „Wiara najprościej”. Czy może Pani opowiedzieć o idei tej serii i pierwszym jej tomie: A z narodzeniem Jezusa było tak…?

W ubiegłoroczną Wigilię mój pięcioletni wnuczek Michałek zapytał mnie: „Jak to było, że się Pan Jezus narodził?”. I wtedy zrodził się pomysł na książkę A z narodzeniem Jezusa było tak… Książka jest odpowiedzią na pytanie dziecka.

Dzieci zadają wiele podobnych pytań. Przed wielu laty moja trzyletnia córeczka zapytała mnie: „Gdzie mieszka Bóg?”. Byłam młodą mamą i odpowiedziałam jej na to pytanie najlepiej jak potrafiłam. Teraz myślę nad następną książeczką dla dzieci na ten właśnie temat. Trzeba rozmawiać z dziećmi, słuchać, o co pytają, i starać się w mądry i przystępny sposób odpowiedzieć na te pytania. Jako pisarka postanowiłam odpowiadać im poprzez moje książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content