O kupieniu za bezcen kamienicy w centrum Wrocławia przez rodzinę Lempart pisał w 2018 r. portal wprawo.pl.
Jak donosi portal wprawo.pl, Andrzej Lempart – ojciec Marty Lempart – przywódczyni protestów proaborcyjnych, był wówczas prezesem spółki deweloperskiej ART Budownictwo, swoją córkę ustanowił zaś prokurentem. W 2010 r. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz ogłosił przetarg na zakup kamienicy przy ul. Bolesława Prusa 38-40. Dutkiewicz wycenił ją na… 590 tys. zł. Kamienica została sprzedana spółce Lempartów za milion złotych, czyli za kwotę za jaką sprzedawane są mieszkania w centrum Wrocławia.
W 2012 r. Lempartowie przejęli kontrolę nad spółką Diamond Properties, do której zechcieli przenieść kamienicę. W związku z tym należało ją po raz kolejny wycenić. Wówczas wartość nieruchomości oceniono na 1,35 mln zł. Zaledwie trzy dni później niezależny rzeczoznawca wycenił kamienicę dla banku w celu ustanowienia hipoteki. Ustalił, że wartość nieruchomości wynosi 3,745 mln zł. Cena ta kilkakrotnie przewyższa zarówno cenę wywoławczą kamienicy ustaloną przez Rafała Dutkiewicza, jak i wskazaną przez samych Lempartów. Nasuwają się więc pytania, w jaki sposób wartość kamienicy mogła zostać tak nisko wyceniona przy przetargu i czy to nie przypadek, że spółka znanej aktywistki za bezcen kupiła nieruchomość wartą kilkakrotnie więcej niż prawdziwa wycena?

Dzisiaj spółka ART Budownictwa sp. z o.o. jest w likwidacji, a Marta Lempart została Prezesem Zarządu Diamond Properties sp. z o.o. To również nie przypadek, że spółka matka po kilku latach od zakończenia inwestycji jest zamykana (kiedy upływają terminy rękojmi i gwarancji).



