12.1 C
Warszawa
piątek, 14 czerwca, 2024

POŻEGNALIŚMY MARIĘ DŁUŻEWSKĄ

26,463FaniLubię

W poniedziałek 27 maja w warszawskiej Archikatedrze św. Jana odbyła się msza pogrzebowa wybitnej filmowej dokumentalistki, działaczki Solidarności Walczącej Marii Dłużewskiej, przez przyjaciół zawsze nazywanej – Majką.

W młodości uprawiała jeździectwo, wygrywała wiele znaczących zawodów hippicznych. Już w czasie studiów w szkole teatralnej uprawiała zawód aktorki. I z tą pasją związany jest epizod, który był dość głośny we Wrocławiu lat osiemdziesiątych. Wraz z Ewą Dałkowską i konspiracyjnym „Teatrem Domowym” w jednym z jednorodzinnych domków nieopodal Hali Ludowej wystawiała sztukę autorstwa Pavla Kohouta. Kiedy do stołowego pokoju, pełniącego rolę i sceny i widowni teatralnej, wpadli funkcjonariusze SB, większość była przekonana, że to po prostu dalszy ciąg spektaklu. Dopiero wyprowadzeni na ulicę zorientowali się, że długa kolumna milicyjnych samochodów prawdopodobnie nie jest już teatralną scenografią a dziesiątki funkcjonariuszy MO to raczej nie aktorzy.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-
Pogrzeb śp. Marii Dłużewskiej – 27.05.2024 foto: https://solidarnosc-walczaca.pl/
Pogrzeb śp. Marii Dłużewskiej – 27.05.2024 foto: https://solidarnosc-walczaca.pl/
Pogrzeb śp. Marii Dłużewskiej – 27.05.2024 foto: https://solidarnosc-walczaca.pl/
Pogrzeb śp. Marii Dłużewskiej – 27.05.2024 foto: https://solidarnosc-walczaca.pl/

W czasie wspaniałych acz smutnych uroczystości, które skupiły mnóstwo działaczy niepodległościowego podziemia, najbardziej poruszające było wystąpienie Mateusza Morawieckiego, które wielu uznało za znakomitą mini – biografię Majki:

„ Śmierć Majki Dłużewskiej była dla mnie bolesnym zaskoczeniem. Znałem ją bowiem jako osobę wielkiego ducha i głębokiej refleksji, ale zarazem pełnego niespożytej energii człowieka wielkiej, permanentnej twórczej pracy. Świadczy o tym choćby jej ogromny dorobek, do którego należą filmy powstające raz za razem, często na przekór wszelkim okolicznościom, w tym barierom kosztowym. Radziła sobie z nimi tworząc pomimo dojmującego niedostatku środków, co kompensować potrafiła tytaniczną aktywnością i swym niezrównanym talentem.

Od wrażliwości artystycznej nie mniejsza w niej była wrażliwość na los drugiego człowieka. Każdy, kto ją znał wiedział, że Majka to taka nadzwyczajna postać, która jeśli nawet możliwości spieszenia innym z pomocą będzie miała najmniej, to zawsze będzie pierwszą czyniącą absolutnie wszystko, by wręcz natychmiast maksymalnej pomocy udzielić. W roku 1980 było więc oczywiste, że Majka stanie się wielką postacią Solidarności. Nie wielka formalną pozycją w tym wielkim społecznym ruchu, ale wielka codziennym urzeczywistnianiem idei międzyludzkiej solidarności.

Tacy, jak Majka, w wielkim czasie próby, jakim była wojna wypowiedziana narodowi 13 grudni 1981 roku, sprawdzili się najlepiej. Chciałoby się powiedzieć, że wręcz więcej, niż na sto procent. Jej działalność była wieloraka, bo zawsze stawiała się tam, gdzie była najbardziej potrzebna. Kiedy było trzeba – całe swoje życie podporządkowywała niesieniu pomocy prześladowanym i ich rodzinom. Jak sytuacja tego wymagała – bez względu na to, jak bardzo ulice roiły się od zomowców i szpiclów, wyruszała z plecakiem i torbami nielegalnych druków, sprzętu czy materiałów poligraficznych. Będąc jednak osobą ze świata sztuki starała się jak najwięcej wnieść w zwalczany przez komunistyczny reżim świat niezależnego życia kulturalnego i artystycznego. To jej zawdzięczamy znaczącą część daru przeżywania wielkiej sztuki, czego miejscem były wówczas gościnne i zawsze służące Polsce i Polakom wnętrza kościołów. To w dużej mierze Majce zawdzięczamy wielki rozmiar niezapomnianych Tygodni Kultury Chrześcijańskiej.

Jako aktorka Majka grała w wielu przedstawieniach sztuk teatralnych z powodu objęcia cenzorskim zakazem możliwych do wystawiania jedynie na terenie świątyń lub w prywatnych domach. W czasie jednego z takich spektakli, realizowanych w jednym z mieszkań Wrocławia, wtargnęła do niego Służba Bezpieczeństwa. Okazało się, że cała okolica została obstawiona dużymi siłami milicji, która zarówno wszystkich aktorów, jak i widzów, potraktowała z szokującą brutalnością. Po uwięzieniu w celach aresztów rozpoczęły się wielogodzinne przesłuchania, w czasie których funkcjonariusze aparatu represji wykorzystywali szeroki arsenał gróźb i szantażu, sporządzając materiały na podstawie których kolegia do spraw wykroczeń orzekały drakońskie kary grzywny lub paromiesięcznego uwięzienia. W czasie tych przesłuchań Majka zorientowała się, że ubecy prawdopodobnie złamali jednego z młodych aktorów, któremu jak wszystkim grożono ostatecznym odebraniem możliwości uprawiania zawodu i pożegnaniem się z jakąkolwiek artystyczną karierą. Na taki akt terroru Majka zareagowała postanowieniem włączenia się bez reszty w ten nurt solidarnościowego podziemia, który za cel stawiał sobie ostateczne obalenie komunistycznego ustroju i niezłomną walkę o niepodległość Polski. Od tego czasu realizacja tych właśnie celów była tym, co w największym stopniu wypełniało jej życie.

Kiedy w 35. Rocznicę utworzenia Solidarności Walczącej Narodowy Bank Polski przygotowywał okolicznościową srebrną monetę mój ojciec postanowił, że wybijanym na jej rewersie wizerunkiem będzie postać kobiety. Kobiety malującej na ścianie wielki symbol kotwicy będącej zarazem znakiem organizacji, jak też niezłomnej nadziei. A uzasadniając taką decyzję stwierdził, że to najczęściej kobiety w Solidarności Walczącej narażały się najbardziej, sprawie poświęcały najwięcej a w rękach komunistycznych siepaczy zachowywały się najlepiej. Bo bywało, że bezpiece jakiegoś działacza – mężczyznę udawało się złamać. A aresztowanej kobiety – nigdy. I wymieniając przykłady takich osób mój ojciec wymienił także postać Majki Dłużewskiej. Tej Majki, której i Polska i my wszyscy ogromnie wiele zawdzięczamy. Tej, którą dzisiaj z wielkim bólem przychodzi nam żegnać i która na zawsze pozostanie dla nas niezapomniana. „

Tego samego dnia szef Klubu Ronina dr Józef Orzeł zapowiedział zorganizowanie przeglądu filmów Majki Dłużewskiej, któremu towarzyszyły będą konferencje, dyskusje i analizy zarówno historyków, jak i znawców kinematografii. Utworzona też zostanie Fundacja im. Majki Dłużewskiej, kontynuująca jej działalność zarówno artystyczną jak dobroczynną oraz dokumentacyjną.

Artur Adamski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
274SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Skip to content