9.2 C
Warszawa
środa, 20 maja, 2026
Strona głównaFelietonStanisław Gebhardt Kawaler Orła Białego - Marta Morawiecka

Stanisław Gebhardt Kawaler Orła Białego – Marta Morawiecka

Data publikacji

spot_img

Aresztowali go na kilka dni przed 16. urodzinami za działalność w Szarych Szeregach i osadzili w krakowskim więzieniu na Montelupich. Był lipiec 1944 roku, zbliżał się front sowiecki, więc po 2-3 tygodniach przesłuchań załadowali więźniów w bydlęce wagony i powieźli na zachód. Ich pociąg musiał ustępować transportom żołnierzy Wehrmachtu, więc na krótko zatrzymali się we Wrocławiu. Przez niewielkie okienko zasłonięte drutem kolczastym młody chłopak dostrzegł gromadkę dzieci. Z głośno demonstrowaną złością i nieskrywaną satysfakcją rzucały w stronę pociągu grudkami z błota, krzycząc: „Polnische Banditen”. Powiedział cicho do siebie – zobaczycie, jeszcze tu wrócę!

Przez pięć miesięcy był więźniem i robotnikiem przymusowym w KL Gross Rosen na Dolnym Śląsku z numerem 8508. Na początku 1945 roku został przewiezionych dalej na zachód do KL Mauthausen w Dolnej Austrii, numer obozowy 127 925. Głodowe racje żywności, katorżnicza praca i terror obozowych kapo nie dawały szans na przeżycie. Położenie było tragiczne. Spali po czterech na piętrowych łóżkach i co chwilę kogoś ubywało. Nieoczekiwanie jednym z niższej rangi porządkowych okazał się przyszły premier komunistycznego PRL. Józef Cyrankiewicz poratował niepełnoletniego więźnia kawałkami chleba wyjaśniając, że chce się w ten sposób odwdzięczyć za pomoc jakiej doświadczył przed wojną ze strony znanego w Krakowie lekarza, Karola Gebhardta, ojca młodego Staszka. Wyzwolenie nadeszło 1 maja 1945 roku, gdy teren obozu zajęły wojska amerykańskie. Wycieńczenie było ogromne, ale decyzja zapadła szybko: Stanisław Gebhardt wraca do kraju. Gdy spotkał się w Krakowie ze swoją mamą i siostrą, radość mieszała się ze strachem. Lekarz, mąż siostry mamy, obawiał się że po tak straszliwych przejściach młody organizm długo nie pożyje. Za to przyjaciel taty, też medyk, miał podobno powiedzieć: zobaczysz, przeżyje nas wszystkich.

Wobec nasilania się represji wobec żołnierzy AK ze strony komunistycznych władz 19-latek ucieka z kraju i następnych niespełna 45 lat spędzi w różnych krajach na zachodzie Europy. Najdłużej mieszkał w Wielkiej Brytanii ale przebywał też dłuższe okresy w Rzymie i Paryżu. Poratował Marka Hłaskę, gdy ten umykając spod czujnych oczu redaktora Jerzego Giedroycia w Maisons-Laffitte, przyjechał do niego bez butów. Po uzyskaniu matury w Polish College Riddleworth w Norfolk a następnie matury angielskiej, Stanisław Gebhardt zdaje wstępny egzamin na Uniwersytet Londyński i podejmuje studia ekonomiczne. Studiuje także nauki społeczne i polityczne na Uniwersytecie Paryskim (Sorbona). Współdziała z reprezentantami Stronnictwa Pracy na emigracji. Włącza się też bardzo aktywnie w tworzenie wielu organizacji społecznych na Uchodźstwie. Pozyskuje środki i organizuje stypendia oraz konferencje dla przyjeżdżających z Polski młodych ludzi z myślą o przygotowaniu ich do przyszłej działalności w wolnej, demokratycznej Ojczyźnie.

Współtworzy ruch Młodych Chrześcijańskich Demokratów. Zna i ceni założyciela Wspólnoty Europejskiej Roberta Schumana. Jest w latach 1963-72 dyrektorem generalnym Międzynarodowej Fundacji Solidarności a w latach 1970-73 sekretarzem wykonawczym Światowej Unii Partii ChD reprezentując Unię w ONZ, UNESCO, Instytucjach i Parlamencie UE. Wiceprezes światowej Unii ChD w latach 1991-95 oraz wiceprezes Klubu Atlantyckiego (1992-99). Fundator i prezes Fundacji Odbudowy Demokracji im. Ignacego Paderewskiego od 1990 r. Współzałożyciel Esperienze Internazionali w Rzymie w latach 1962-1970 oraz członek zarządu wydawnictwa „Odnowa” w okresie 1963-93.

Do Polski powrócił pod koniec 1989 roku. Początkowo mieszkał w Warszawie, aby ostatecznie trafić do Wrocławia. Spełniła się wycedzona przez zęby obietnica o powrocie do miejsca chwilowego przystanku w drodze do zgotowanego przez Niemcy Polakom i innym narodowościom piekła na ziemi.

Dzięki działalności Fundacji Odbudowy Demokracji im. Ignacego Paderewskiego w 2014 roku na wrocławskich Krzykach odsłonięty został pomnik Wojciecha Korfantego, wielkiego obrońcy polskości Śląska, któremu zawdzięczamy przyłączenie części Śląska do powracającej na mapę Europy niepodległej Polski. Korfanty miał odwagę walczyć o polskie interesy zarówno w niemieckim sejmie jak i stojąc na czele działań zbrojnych przeciwko władzom niemieckim w czasie powstań śląskich. Historia po latach oddała Polsce sprawiedliwość.

Po raz pierwszy Stanisław Gebhardt spotkał się z Kornelem Morawieckim w Londynie w czerwcu 1988. Tato, wyrzucony wcześniej z kraju, w drodze do USA zawitał do Wielkiej Brytanii i spotkał się z szeregiem osób związanych z rządem polskim na uchodźstwie. Kolejnym momentem, gdy przecięły się ich ścieżki, był okres współpracy z mecenasem Janem Olszewskim. Obaj cenili, wspierali i przyjaźnili się z obalonym 4 czerwca 1992 pierwszym, wyłonionym przez w pełni demokratyczny sejm RP, premierem. Potem pomagali mu tworzyć struktury Ruchu Odbudowy Polski. Najdłużej znajomość Staszka i Kornela rozwijała się we Wrocławiu. Stanisław podkreśla, że w jego przekonaniu Kornel Morawiecki miał mimo niekwestionowanego autorytetu i zdolności przywódczych, bardzo mocno osadzony w mechanizmach demokracji sposób funkcjonowania na niwie społeczno-politycznej. Docenia w działalności Taty jego otwartość oraz ciągłą chęć konsultowania decyzji z innymi – pełna antyteza autokraty.

Stanisław Gebhardt, żołnierz AK, więzień obozów koncentracyjnych, działacz społeczno-polityczny na Wychodźstwie, twórca i uczestnik szeregu inicjatyw patriotycznych i politycznych w Polsce, wiceprzewodniczący ROP, członek Rady Programowej Fundacji Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego – w środę 3 maja 2023 roku odznaczony przez Prezydenta Andrzeja Dudę Orderem Orła Białego.

Marta Morawiecka
https://prawdajestciekawa.pl/

Najnowsze

HANNA ŁUKOWSKA KARNIEJ

Oprócz Kornela Morawieckiego, można wskazać co najmniej kilka osób jako współzałożycieli organizacji niepodległościowej „Solidarność...

81 LAT TEMU ZAKOŃCZYŁA SIĘ DRUGA WOJNA ŚWIATOWA

Rzeczywistość, jaka wyłoniła się wraz z końcem najstraszliwszej z wojen to temat ogromnie złożony....

ARKADIUSZ TADEUSZ DOBRZYNIECKI 1966 – 2026

Wszyscy mówili o nim „Arkady”. Nie najczęstsze zdrobnienie imienia „Arkadiusz” wynikało może ze skojarzenia...

ROBERT KRAUZ

Po kilkunastu latach przyznawania działaczom i bliskim współpracownikom organizacji Krzyża Solidarności Walczącej pojawiły się...

Powiązane

ARKADIUSZ TADEUSZ DOBRZYNIECKI 1966 – 2026

Wszyscy mówili o nim „Arkady”. Nie najczęstsze zdrobnienie imienia „Arkadiusz” wynikało może ze skojarzenia...

ROBERT KRAUZ

Po kilkunastu latach przyznawania działaczom i bliskim współpracownikom organizacji Krzyża Solidarności Walczącej pojawiły się...

SZOKUJĄCY LIST EPISKOPATU CZYLI DIABEŁEK W AKCJI

W pamiętającym czasy średniowiecza kościele św. Wawrzyńca na wrocławskim Jerzmanowie zachował się kiedyś powszechny...
Przejdź do treści