-2.1 C
Warszawa
piątek, 16 stycznia, 2026
Strona głównaFelietonZapomniany Ojciec Unii Europejskiej (lub Niemieckiej)

Zapomniany Ojciec Unii Europejskiej (lub Niemieckiej)

Data publikacji

spot_img

Paweł Lisicki przypomniał niedawno o Walterze Hallsteinie – mocno zapomnianym a ogromnie ważnym architekcie Wspólnoty Europejskiej.

Przywołanie osoby Hallsteina przypomniało mi bardzo znamienną scenę z książki Irwina Shawa, świetnie zekranizowanej przez Edward Dmytryka. Fragment ten, który w całym dziele najbardziej zwrócił moją uwagę, przedstawia młodego porucznika Chrystiana Diestla (w filmie rolę tę gra Marlon Brando) krótko po zajęciu Paryża przez wojska niemieckie rozmawiającego w kawiarni z paroma Francuzkami. Tematem ich pogawędki jest idea zjednoczonej Europy. Diestl jest przekonany, że jako żołnierz zwycięskiej armii, która podbiła już pół kontynentu, uczestniczy w realizacji tego wzniosłego celu, mającego przynieść powszechną szczęśliwość. Młody oficer poglądu tego nie wymyślił sam. Nie jest on żadnym intelektualistą, za dużo nie czyta i za dużo nie myśli, zawodowo zajmuje się sportem i prowadzeniem kursów narciarskich. Całe jego „europejskie” myślenie wzięło się z propagandowych pogadanek dla niemieckich żołnierzy. Kity w rodzaju „Bóg jest z nami” czy „jesteśmy rycerzami wielkiej Europy” wciskano im z dużą skutecznością. Jednym z hitlerowskich specjalistów od wciskania takich kitów był właśnie Walter Hallstein.

Urodził się w roku 1901 w Moguncji, na kilku uczelniach studiował prawo i nauki polityczne, od 1930 był wykładowcą na uniwersytecie w Rostocku, później we Frankfurcie. Wielkim orędownikiem Hitlera, jego partii został długo przed dojściem nazistów do władzy. Potem został jednym z autorów niemieckiej ideologii i polityki imperialnej. Jako profesor prawa zaangażował się w tworzenie licznych projektów, włączanych w plany i programy partii NSDAP. Został bliskim współpracownikiem Hansa Franka. Pracował także dla samego Adolfa Hitlera, korzystającego z jego propozycji programowych i analiz politycznych. Najgłośniejszym echem odbił się wygłoszony w roku 1938 na uniwersytecie w Rostocku wykład na temat Wielkiej Rzeszy Niemieckiej. Nagrany na płytach i taśmach filmowych, drukowany w wielkich nakładach stał się jednym z najgłośniejszych tekstów programowych hitlerowskich Niemiec. Tym samym Walter Helstein znalazł się w najściślejszym gronie tych, którzy jak Hitler czy Goebels informowali naród niemiecki o celach i zadaniach, jakie wkrótce będą należały do ich życiowych obowiązków. Od 1939 roku w realizacji jego wizji „zjednoczonej Europy” uczestniczył jako oficer wojsk okupacyjnych. Nadal „naukowo” pracował dla Hansa Franka i Adolfa Hitlera. Pod koniec wojny dostał się do niewoli amerykańskiej. Na wolność wyszedł jednak szybko i w roku 1950 był już na szczytach władz Republiki Federalnej Niemiec. Przez parę lat pełnił funkcję szefa Urzędu Kanclerskiego w Bonn. Tak, jak wcześniej służył kanclerzowi Adolfowi Hitlerowi tak od początku lat pięćdziesiątych asystował kanclerzowi Konradowi Adenauerowi. Usługi oddawał im podobne – był autorem projektów programowych, politycznych, ideologicznych. U boku Adenauera były to głównie plany budowy wspólnoty europejskiej. Hallstein został jednym z głównych przedstawicieli Niemiec we Wspólnocie Węgla i Stali a 1 stycznia 1958 został pierwszym komisarzem europejskim – najpierw Wspólnoty Węgla i Stali a po jej utworzeniu – pierwszym komisarzem europejskim Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG). Zaszczytną tę funkcję pełnił aż do 30 czerwca 1967, kiedy to gabinet swój przekazał w ręce drugiego w historii komisarza europejskiego Jeana Rey.

Hallstein umarł w Stuttgarcie w roku 1982. Do końca życia nie pogodził się z Niemcami zredukowanymi do dwóch państw od wschodu kończących się na Odrze i Nysie. Nigdy nie uznawał ani istniejących granic ani polskiego władztwa na Ziemiach Zachodnich. Jeśli prześledzić polityczne i ideologiczne losy pierwszego komisarza Wspólnoty Europejskiej to przekonamy się, że przez całe swoje życie dążył on do tego samego celu. Była nim wielka zjednoczona Europa. Zjednoczona i poddana – hegemonii Niemiec.

Artur Adamski

Najnowsze

WYPROWADZKA OKRĄGŁEGO KLAMOTA

Mebel ten na własne oczy widziałem kilka razy. Stał w północnym skrzydle Pałacu Prezydenckiego...

WIERZYĆ, CZYLI WIDZIEĆ WIĘCEJ

Zawsze zdumiewała mnie ta niczym przecież nieuzasadniona nuta dumy jakże fałszywie, ale często wyraźnie...

CZY DO POLSKI WRACA „PŁONĄCA GRANICA”?

Pożary – coraz częstsze, coraz większe i groźniejsze, włącznie z tym z Krakowa, gdzie...

WROCŁAWSKA SZTUKA MARNOWANIA SWOICH SZANS

Wpadła mi w ręce obszerna publikacja, która przypomniała mi wydarzenia, nad którymi ubolewałem dziewięć...

Powiązane

CZY DO POLSKI WRACA „PŁONĄCA GRANICA”?

Pożary – coraz częstsze, coraz większe i groźniejsze, włącznie z tym z Krakowa, gdzie...

O RZECZNIKACH BUDOWANIA NA OSUWISKACH I PROWADZĄCYCH KU SAMOZATRACENIU

Przypisywana świętemu Augustynowi zasada mówi, że gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu – także...

RECYDYWA STALINIZMU W POLSKIM RADIU W LIKWIDACJI

Nie daję rady słuchać Polskiego Radia. Po jego zdobyciu przez pałkarzy Donalda Tuska i...
Przejdź do treści