1,8 C
Warszawa
czwartek, 1 grudnia, 2022

O Bogu, Ukrainie i Polsce. Rozmowa z kaznodzieją Michaelem Gottem – Krzysztof Brzechczyn

26,463FaniLubię

Krzysztof Brzechczyn: Czy mógłbyś się przedstawić czytelnikom „Gazety Obywatelskiej”?

Michael Gott: Jestem Amerykaninem, pochodzę z Teksasu. Wychowałem się na małej farmie w pobliżu Livingston. W wieku 16 lat doświadczyłem działania Boga w swoim życiu, co zmieniło moje plany życiowe. Postanowiłem służyć Bogu. Po zakończeniu studiów licencjackich na Uniwersytecie Baylor, otrzymałem stypendium i mogłem kontynuować edukację na Uniwersytecie w Edynburgu w zakresie nowotestamentowego kaznodziejstwa. Jednocześnie ukończyłem studia magisterskie w seminarium teologicznym w Fort Worth w stanie Teksas i zostałem ordynowany na pastora w Kościele baptystycznym (Southern Baptist Convention). Zajmuję się objaśnianiem ludziom (bez zachęcania ich do przyłączenia się do określonego kościoła czy denominacji), co powinni zrobić, aby Bóg stał się realny w ich życiu

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

K.B.: A co ludzie powinni robić, aby Bóg stał się bardziej realny w ich życiu?

M.G.: Przede wszystkim powinni się dowiedzieć, co Bóg ma im do przekazania, czyli zacząć od czytania Biblii, najlepiej od Ewangelii. W nich Jezus oznajmia, że przynosi ludziom zbawienie od grzechu. Każdy, kto uświadomi sobie swoją grzeszną naturę i poprosi Boga o przebaczenie grzechów, otrzyma je. I może rozpocząć w ten sposób swoje nowe życie z Bogiem.

K.B.: Kiedy po raz pierwszy przyjechałeś do Polski?

M.G.: Byłem jeszcze studentem. Było to w 1967 r. Nigdy nie zapomnę swojego pierwszego wrażenia.

K.B.: Później jednak odwiedzałeś Polskę regularnie?

M.G.: Tak. Kieruję fundacją Michael Gott International, która organizuje kursy konwersacji w języku angielskim i szkoli osoby, które chcą w taki sposób nauczać angielskiego. Nasze zespoły pracowały w pięciu różnych krajach Europy. W Polsce uczyliśmy angielskiego w latach 1990-2002 w dwudziestu sześciu różnych miastach. W tym samym czasie rozszerzyliśmy działalność edukacyjną na Ukrainie, która przynajmniej przez covidem i konfliktem stała się głównym miejscem naszej aktywności.

K.B.: W jaki sposób wojna zmieniła wasze plany?

M.G.: Zorganizowaliśmy ponad sto osiemdziesiąt kursów języka angielskiego w trzydziestu jeden różnych miastach Ukrainy. Od momentu rozpoczęcia konfliktu na Ukrainie działają nasze dwie grupy nauczycieli. Do tej pory (lipiec 2022) w naszych kursach brało udział ponad ośmiuset studentów. Nauczamy również w trybie zdalnym na platformie zoom. W ten sposób od 2019 r. w naszych kursach języka angielskiego brało udział ponad sześć tysięcy osób.

K.B.: Kiedy ostatnio byłeś na Ukrainie?

M.G.: Odwiedzam ten kraj regularnie od 1992 r. Natomiast po rozpoczęciu wojny, wraz z moją żoną Jan Etheredge,byliśmy na Ukrainie trzy razy, przynosząc pomoc humanitarną i komunikując ze sobą różne grupy osób. Odwiedzaliśmy głównie zachodnią część Ukrainy, miejscowości położone między Lwowem a Kijowem, pomagając potrzebującym i pocieszając tych, którzy potrzebowali otuchy.

K.B.: Jak wygląda teraz codzienne życie na Ukrainie?

M.G.: Żona i ja nigdy nie czuliśmy strachu, nawet wtedy, gdy musieliśmy udawać się do schronu, pięć razy w ciągu dwudziestu czterech godzin. Dom, w którym mieszkaliśmy, był położony blisko miejsca, gdzie uderzały rosyjskie pociski rakietowe i ginęli ludzie. Jednakże nie obawialiśmy się o swoje życie. Byliśmy natomiast zasmuceni i zmartwieni widokiem wielkich zniszczeń wojennych w miejscowościach, które odwiedzaliśmy, położonych głównie w pobliżu Kijowa.

K.B.: Czy ludzie na Ukrainie są otwarci na Boga?

M.G.: Czy ktoś mógłby żyć teraz na Ukrainie i nie odczuwać potrzeby Boga i Bożej pomocy? Widzieliśmy otwartość Ukraińców na działanie Boga, lecz również gniew z powodu tego, co uczyniono temu narodowi. Ukraińcy zadają wiele głębokich duchowych pytań. Te pytania często zaczynają się od słowa „dlaczego?”

K.B.: Czym różni się Polska z1992 roku w porównaniu z Polską roku 2022?

M.G.: Spędziliśmy wiele miesięcy i tygodni w Polsce i bardzo pokochaliśmy Polaków. Jednakże patrząc na obecną Polskę, wydaje nam się, że nigdy wcześniej nie byliśmy tu i nie znaliśmy Polaków. To dlatego, że tyle serca okazujecie Ukraińcom i przyjmujecie uchodźców. Czujemy wielki szacunek zarówno dla społeczeństwa, jak i dla polskich władz państwowych i samorządowych. Rząd zmienia ustawodawstwo, a samorządy stwarzają odpowiednie zaplecze logistyczne.

K.B.: Powiedz jakie są obecnie Twoje plany. Co zamierzasz robić w Polsce?

M.G.: Zbieramy pieniądze dla organizacji, które ponoszą koszty utrzymania i wyżywienia uchodźców ukraińskich. Zamierzamy przez najbliższy rok wspierać organizacje charytatywne zajmujące się pomocą sumą ok. 10 tys. dolarów miesięcznie. Natomiast w najbliższej przyszłości organizujemy w Polsce tournee zespołu Texas Country Boys, który śpiewa chrześcijańską muzykę w stylu country. Zapraszamy wszystkich na te koncerty – i Polaków, i Ukraińców. Koncerty będą organizowane w dziesięciu różnych miastach Polski, a cena biletu pokrywa tylko koszty wynajmu sal. Organizacja koncertu jest naszym skromnym wyrazem uznania i szacunku dla społeczeństwa polskiego.

Więcej informacji będzie dostępnych na stronie www.mgi.global oraz na stronie facebookowej zespołu łącznie z godziną i miejscem koncertu w poszczególnych miastach. W tej chwili mogę zapowiedzieć, że 25 października (wtorek) zespół wystąpi w Katowicach, 26 października (środa) – w Tarnowie, 27 października (czwartek) – w Krakowie, 28 października (piątek) – w Warszawie, 29 października (sobota) – w Elblągu, 30 października (niedziela) – w Gdańsku, 31 października (poniedziałek) – w Szczecinie, 1 listopada (wtorek) – w Poznaniu, 2 listopada (środa) – w Głogowie.

Poznań, 26 IX 2022 r., wywiad przeprowadził Krzysztof Brzechczyn

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content