17.9 C
Warszawa
piątek, 21 czerwca, 2024

Reparacje od Niemców – Zbigniew Lisiecki

26,463FaniLubię

W 2004 roku Sejm wezwał do zajęcia się reparacjami wojennymi od Niemiec. W 2017 roku Sejm powołał Zespół Parlamentarny ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej. W skład Zespołu weszło 27 członków partii Prawo i Sprawiedliwoś. Przewodniczącym został poseł Arkadiusz Mularczyk. Nikt poza nimi nie traktował wtedy tego problemu poważnie.

Po trzech latach raport był gotowy. Choć pracowali nad nim najlepsi specjaliści z wielu dziedzin, Zespół został rozwiązany bez podania przyczyn i Raportu oficjalnie nie opublikowano.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Pierwszego września 2022 roku Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło nowy, obszerniejszy, mówiący jedynie o stratach, nie o roszczeniach Raport. Dodano w nim przebijające poprzednie sumy oszacowanie strat ludzkich. Prezes Kaczyński przedstawiając go podczas uroczystość w Zamku Królewskim, ogłosił, że Prawo i Sprawiedliwość uczyni wyniki Raportu istotnym elementem swojej polityki i będzie domagać się odszkodowań od Niemiec. Fakty podane przez posła Mularczyka oraz premiera Morawieckiego zwracały uwagę na dramat ludzi mordowanych przez Niemców. Utraty życia naszych rodaków nie da się przeliczyć na pieniądze. Premier mówił o celach Niemców, którzy zamierzali pozbawi cały naród polski prawa do istnienia.

W Raporcie podjęto próbę oszacowania, jak wiele pomordowani mogliby wnieść do dorobku narodowego, gdyby uniknęli śmierci. Straty osobowe wyceniono na 4 700 miliarda zł, a po dodaniu strat materialnych 800 miliardów, w dobrach kultury 20, bankowości 90, ubezpieczeniach oraz stratach Skarbu 500 całość wyniosła ponad 6 200 miliardów, czyli 6.2 biliona zł.

Rząd Niemiec potraktował roszczenia jako pozbawione podstawy prawnej. Po przedstawieniu w niemieckich dziennikach telewizyjnych wypowiedzi posła Siemoniaka stało się dla ich widzów jasne, że prezes Kaczyński to karzeł bez znaczenia szukający zwady i rozgłosu przed przyszłymi wyborami, a poważnym, bo pozbawionym wrogości partnerem, jest poseł Siemoniak. Niemniej jednak Niemcy nie uniknęli dyskusji.

Kilku znanych historyków określiło roszczenia Polski jako całkowicie uzasadnione. Przypomnę też wypowiedź w berlińskiej gazecie z 2020 roku członka partii Zielonych, przewodniczącego Niemiecko-Polskiej Grupy Parlamentarnej Bundestagu Manfreda Sarrazina, który stwierdził, że każda suma reparacji będzie zbyt niska, wobec ogromu niemieckich zbrodni. Słyszy się takie głosy w Niemczech, jednak stanowisko rządu pozostaje inne.

Główny cel konferencji w Zamku wymaga jednak choćby próby odpowiedzi na pytanie, jak miałaby wyglądać spłata tego długu przez Niemcy. Przecież nawet przy założeniu dobrej woli Niemiec 6 bilionów to nie suma, którą dałoby się przelać z konta bankowego w Niemczech na konto w Polsce. Odpowiada ona niemal dwurocznemu budżetowi Niemiec, więc aby ją zrealizować w ciągu następnych dziesięcioleci, należałoby zmienić cały system gospodarczy między Polską a Niemcami. Trzeba nakłonić naszego sąsiada do zakończenia ciągłych prób dominacji gospodarczej.

Przy wpływach rosyjskiej KGB w Berlinie i widocznej nieszczerości wobec Ukraińców walczących na wojnie z Rosją nie ma szans na podjęcie działania. Można przypuszczać, że Raport był m.in. odpowiedzią na ataki przewodniczącej von der Leyen na Polskę.Jednakże pokazanie rachunku krzywd doznanych od Niemiec nie jest aktem wrogości. Trzeba o nich mówić odważnie.

Raport dostępny jest pod adresem https://straty-wojenne.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
274SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Skip to content