10 C
Warszawa
wtorek, 4 października, 2022

Ostrzeżenia – Wacław Leszczyński

26,463FaniLubię

Jest lato, Polacy odpoczywają w górach i nad morzem ze swymi dziećmi, korzystając z materialnej pomocy państwa, z 500+ i bonu turystycznego. A opozycja, krążąc po kraju, na polecenie Niemiec, sieje nienawiść do polskich władz i opowiada bajki, na przykład o drożyźnie w Polsce, pokazując „paragony grozy”.

Według tych paragonów opozycjoniści płacą za gałkę lodów 12 zł, a za kilogram arbuza 15 zł!!! Bo oni nie potrafią dysponować pieniędzmi. Gdy rządzili w Polsce, to też za wszystko przepłacali. Budowali najdroższe autostrady, umawiali się na wygórowane opłaty drogowe, kupowali za ogromne sumy rosyjski gaz i włoskie pociągi. Teraz staje się jasne, dlaczego w czasie ich rządów w budżecie nigdy nie było środków na nic, mimo że zagarnęli OFE. Dlatego zamrażali płace sfery budżetowej, zmniejszyli „becikowe” i zasiłek pogrzebowy, a waloryzacja emerytur wynosiła kilka złotych rocznie. Oni nie potrafią gospodarzyć i nie powinni nigdy sprawować w Polsce władzy. Należy ostrzec przed nimi ludzi.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

W Odrze nastąpiło masowe śnięcie ryb. Opozycja głosiła, że ryby wyginęły w wyniku obecności w wodzie rtęci w tak wielkich ilościach, że nie mieściły się w skali odczytu. Oskarża też polskie państwowe zakłady, że to one są odpowiedzialne za zatrucie wody w Odrze. Przy okazji chcą zaszkodzić nie tylko polskim władzom, ale i fabrykom zbrojeniowym, konkurującym na rynku z firmami niemieckimi. Niemcy dorzucają swoją wersję, szerząc kłamstwa, np. o tym, że ryby w Odrze były zatrute pestycydami przez polskich rolników. Gdy opowieść o rtęci okazała się kolejną bajką, a ryby ginęły także w kilku rzekach niemieckich, opozycja nikogo nie przeprosiła. Przyczyny śnięcia ryb są badane. Ale rozwiązanie jest proste, opozycja wytworzyła taką atmosferę nienawiści, że ryby jej nie wytrzymały, to właśnie ta trucizna je zabiła. Należy się obawiać, żeby nie zaszkodziła także ludziom. Opozycja już teraz grozi bolszewicką i nazistowską przemocą i samosądem, jest niebezpieczna i nieodpowiedzialna. Trzeba ostrzec Polaków, aby to toksyczne ugrupowanie nie dorwało się do władzy.

Opozycja atakuje ministra edukacji za wprowadzanie do szkół programów patriotycznych i obowiązek nauczania historii najnowszej. Nowy podręcznik uwzględniający te zmiany, obiecują spalić. Tu widać wpływ niemieckich nazistów, bo oni też palili książki. Komuniści wycofywali z bibliotek i kierowali na przemiał książki wydane przed 1949 rokiem, byli więc mniej rozrzutni.

Opozycja jest wrogo nastawiona do patriotyzmu i polskich tradycji historycznych, bo to jej przeszkadza w przemianie Polaków w „Europejczyków”, obywateli IV Rzeszy Niemieckiej. Niemcy nasyłają do Polski płatnych najmitów, łżących o udziale Polaków w Holocauście. Opozycja powiela te rosyjsko-niemieckie kłamstwa i bredzi, że Polacy robili rzeczy straszne jako kolonizatorzy, właściciele niewolników, czy mordercy Żydów. Chyba czyni to nie tylko z ignorancji. Bo wiąże się z tym jej atak na naukę historii w szkołach, aby uniemożliwić młodzieży poznawanie prawdy. Opozycja zmienia hasła „Bóg, Honor i Ojczyzna” na „Bób, humus i włoszczyzna”, a „Polska Rzeczypospolita” na „Hujnia Niepospolita” (pisownia oryginalna). To świadczy o jej stosunku do Polski i jej poziomie intelektualnym i (zwłaszcza!) kulturalnym. Polacy śpiewają: „Morze, nasze morze […] mamy rozkaz cię utrzymać albo na dnie twoim lec, z honorem lec” oraz „Żeby Polska była Polską”. A opozycja śpiewa kretyńską piosenkę „Nie oddałabym ci Polsko ani jednej kropli krwi”. I taki jest jej „patriotyzm”. Politycy opozycji przekonują, że „PiS będzie trzeba „wygumkować z historii”, natomiast wyborców tej partii poddać reedukacji” (w łagrach?) za rozwój Polski, za patriotyzm i nauczanie historii oraz sprzeciw wobec tworzenia IV Rzeszy Niemieckiej. Dlatego należy ostrzec Polaków przed dopuszczeniem tych ludzi do władzy.

Dla polityka myślącego po polsku praca posła w sejmie, to zaszczyt i honor. Dla polityka opozycji taka konieczność to „upiorna myśl”. Bo w sejmie trzeba pracować i myśleć. Gdyby Polską administrowało się z nadania IV Rzeszy, to za nas myśleliby Niemcy. Dlatego opozycja popiera „integrację” Unii Europejskiej pod niemieckim zarządem. Aby do tego doszło, Niemcy starają się znieść prawo weta w Unii. Oni też (za zgodą opozycji) chcą, by Polska weszła do strefy euro, by móc zagarnąć zapasy złota, złożone w Narodowym Banku Polskim (stąd taki atak na jego szefa). A o wejściu Polski do strefy euro można by pomyśleć wtedy, gdy stopy życiowe Polaka i Niemca będą zrównane. To może nastąpić, gdy Niemcy zapłacą Polsce odszkodowania za zniszczenia w czasie II wojny światowej (ale oni nie chcą ich wypłacić). Niemcy pragną „swoich ludzi” z opozycji obsadzić jako swych zarządców w Polsce i pomagają im w tym, blokując wypłatę należnych Polsce funduszy unijnych. Objęcie przez opozycję władzy w Polsce byłoby utratą suwerenności, biedą ludności i panoszeniem się Niemców jak w czasach okupacji. Dlatego należy ostrzegać Polaków przed taką ewentualnością.

Wacław Leszczyński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content