-0,2 C
Warszawa
piątek, 9 grudnia, 2022

Polacy i antypolacy – Albert Łyjak

26,463FaniLubię

W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia; tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie – mówił Adam Jerzy Czartoryskimąż stanu, dyplomata, działacz emigracyjny, prezes Rządu Narodowego w czasie Powstania Listopadowego.

Nie jest to niestety odległa historia, bo ciąg dalszy tych podziałów mamy współcześnie. Co się dzieje z naszym społeczeństwem? Dlaczego dokonywało i dokonuje tak złych wyborów? Jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym europosłowie wybrani przez naród działają na jego szkodę. Nie ma żadnego innego kraju z tak skundloną opozycją. Z ludźmi, którzy wykorzystują najpodlejsze sposoby już dawno skompromitowane w demokratycznym świcie. Jest to stara metoda, wpisana w komunistyczny styl prowadzenia wojny informacyjnej, obecnie nazywanej wojną hybrydową. Współczesna totalna opozycja jak widać miała swoich protoplastów. Wystarczy przypomnieć Feliksa Dzierżyńskiego, pochodzącego ze starego polsko-litewskiego rodu, który w 1920 roku, już jako komunista, wkraczał z Armią Czerwoną do Polski.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Podobną podległością w stosunku do Niemiec wykazał się Radosław Sikorski. W wystąpieniu 28 listopada 2011 roku, które jako minister spraw zagranicznych, wygłosił w Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik w Berlinie, mówił do Niemców: Z racji rozmiarów i historii Waszego kraju, ponosicie specjalną odpowiedzialność, aby chronić pokój i demokrację na naszym kontynencie. Sikorski tym hołdem lennym dokonał radykalnego przewartościowania fundamentalnych założeń polskiej polityki zagranicznej. W Polsce obowiązywała zasada dystansowania się od idei federalistycznej i oddawania suwerenności Niemcom i Francji. Sikorski ma odmienne zdanie, bardzo niekorzystne dla Polski.

Nie inaczej zachował się Donald Tusk, który mówił również do Niemców: Wasz styl rządzenia był błogosławieństwem nie tylko dla Niemiec, ale także dla całej Europy, w tym dla waszych wschodnich sąsiadów, a jako Polak wiem, o czym mówię. Był istotny także dla państw bałkańskich w realizacji ich marzenia o dołączeniu do Unii Europejskiej oraz dla Ukrainy w jej walce z agresją.

Z tych dwóch wybranych wypowiedzi polityków z Platformy Obywatelskiej dowiadujemy się, że dzisiaj gwarantem polskiego bezpieczeństwa jest powrót do idei IV Rzeszy oraz dominującej roli i hegemonii Berlina i Niemiec. Już chyba nikogo nie dziwi, kogo reprezentuje Tusk. W polityce międzynarodowej niczego się nie robi za darmo. PO jest to zbiorowisko ludzi gotowych zrobić wszystko za pieniądze. Tusk wybrany, wbrew Polsce na szefa Rady Europejskiej, był przez lata sowicie opłacany, bo zawsze reprezentował niemieckie, a nie polskie interesy. Już na początku transformacji jego Kongres Liberalno-Demokratyczny został założony za niemieckie pieniądze. W 2014 roku Paweł Piskorski, mówił we „Wprost” o latach 90. i plastikowych torbach pełnych marek, które trafiały do Tuska jego kolegów. Wtedy o niemieckim kapitale próbowano milczeć. Dziś nikt już tego nie ukrywa.

Ujawniony przez profesora Bogdana Musiała niemiecki szyfrogram nr 3398 odsłania – kolejny już w historii Niemiec – plan zredukowania Polaków do taniej siły roboczej. Polska miała być nie tyle państwem, co zbiorowiskiem skłóconych mieszkańców administrowanych przez dobranych w Berlinie zarządców, między innymi takich jak Tusk.

Niedawno liderzy Platformy brylowali na tak zwanym Campusie Polska Przyszłości. O Polsce, katolikach, tradycji wypowiadali się agresywnie. Wszyscy pamiętają słowa posła Sławomira Nitrasa: Za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością i należy opiłować ich z pewnych przywilejów. Typowy bolszewicki przekaz i znowu za niemieckie pieniądze.Nie bez znaczenia był fakt, że Campus sponsorowała Fundacja Konrada Adenauera należąca do niemieckiej partii CDU Angeli Merkel. Tę podwójną niemiecką moralność ocenił lapidarnie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński: Jeśli Niemcy są mocarstwem moralnym, to ja jestem młodym, wysokim blondynem.

Czy jest duża różnica pomiędzy historycznymi zaprzańcami a dzisiejszą totalną opozycją? Raczej nie. Donosicielskie praktyki i deprecjonowanie wszystkiego, co sprzyja rozwojowi naszego kraju to nie tylko walka polityczna, chęć zysku i brak sumienia, lecz coraz większa pogarda dla tego, co polskie i gloryfikowanie „wartości europejskich”. Te wartości, jakiekolwiek by były, nie mogą niszczyć naszej polskiej tożsamości.

Narzędzia używane przez współczesnych jurgieltników do walki politycznej, to dezinformacja, obrzydliwa propaganda i kłamstwa. Nie liczy się program polityczny, dobro wspólne tylko wywoływanie złych emocji i negowanie wszystkiego. To znane metody z ciemnej przeszłości. Józef Stalin, patologiczny morderca, otwarcie mówił, że jego najlepszą bronią nie są armaty, lecz dziennikarze. Adolf Hitler bezwzględnie wykorzystywał siłę goebbelsowskiej propagandy. Terror polityczny, obozy koncentracyjne i masowe egzekucje na ulicach podbitych miast następowały później.

W europarlamencie zasiada 750 europosłów. Są z różnych frakcji reprezentują różne partie polityczne i różne poglądy, ale wśród tych wszystkich europosłów, jest tylko jedna grupa narodowościowa, która donosi na swój kraj. Są to posłowie z Koalicji Obywatelskiej i byli komuniści. Gdyby w innych krajach opozycja donosiła na swój kraj, szybko byłoby po niej, znalazłaby się na politycznym śmietniku.

Dlaczego u nas jest inaczej?

1 KOMENTARZ

  1. Może dlatego, że ludzie prawi , jak Autor, nie mają pokory. Nie mają szacunku dla zupełnie innych postaw. Nie mają empatii. Dlaczego Autor etykietuje: „jurgieltnicy” „(tacy jak – w domyśle) Hitler, Stalin. A może w PO również są patrioci ? Może trzeba zapytać o co chodzi Biedroniowi ? Zastanowić się z tą praworządnością ? Prawicowa Ola Rybińska powiedziała onegdaj, żę dla niej jako dla absolwentki szkoły średniej skończonej na Zachodzie jest niedopuszczalne aby usuwać sędzię Gersdorf sztuczką z ustawą emerytalną. Po tym gdy PO wybrała dwóch nadmiarowych sędziów trzeba było usuwać wszystkich wybranych ? Może wystarczyło było tych dwóch ? A wiceministrowie sprawiedliwości ze swoimi na skraju chamstwa/chełpliwości wypowiedziami ? Mają opinię wśród wiekowych prawników chłystków. Moze trzeba było o reformę sprawiedliwości zwrócić się do ludzi typu Johann, Strzembosz, Nizieński a nie Ziobro, Kaleta, Woś, Warchoł. I Rzepliński miał projekty reform. można było z szacunkiem dać medal, zaprosić; zamiast postponować.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
321SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content