17,6 C
Warszawa
poniedziałek, 8 sierpnia, 2022

Mistrz metafor – Eugeniusz Wilkowski

26,463FaniLubię

W 2021 r. ukazał się tom poetycki „Ciszo, milcz! Bólu, mów!” Stanisława Srokowskiego, będący wyjątkowym głosem upominającym się o pamięć w dziedzictwie Kresów, zwłaszcza o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. I oto sięgamy po kolejny tom wielkiego piewcy Kresów „I otworzą się wasze ogrody”. To wyraźna kontynuacja wcześniej podjętych rozważań. Pozostaje ten sam kontekst filozoficzny, głębia odwoływania się do ducha narodu, szukania odpowiedzi na pytania o jego dzisiejszą kondycję, potrzebę zachowania pamięci o Golgocie Wschodu. Jednostkowe doświadczenie Autora wpisuje się w dzieje narodu. Te dwa wymiary – pełne tragizmu – uzupełniają się i przeplatają, w łączności z ponadczasowymi treściami ludzkiej egzystencji. Stajemy przed realną obecnością zła, symbolem którego pozostaje demon, a piekło z metafory przechodzi w rzeczywistość, wykreowaną ludzkimi umysłami i rękami. Jest ono znaczone ogromem wyrządzonych krzywd, morzem cierpień. Raz zadano rodakom śmierć fizyczną, teraz stajemy przed zagrożeniem zapomnienia, śmiercią w wymiarze moralnym, duchowym. Trwa zatem walka o polską pamięć. Powinniśmy wymagać, aby zło nazywać po imieniu, wprost, bez używania eufemizmów, by nieskrępowanie szukać prawdy, nie ulegać presji, narzucanej destrukcji. Te wszystkie warstwy – dawnych i dzisiejszych zaistnień – wpisane zostały w najnowszy tom Stanisława Srokowskiego. Został on dedykowany ofiarom ukraińskich zbrodni z lat 1939– 1947, ale także tym Ukraińcom, którzy ratowali Polaków. Przez Autora zostali oni nazwani bohaterami.

Na okładce widzimy Lucasa Granacha starszego „Sąd Ostateczny”, czyli czas osądu zbrodni i wymierzenia kary. Jest też „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga. Ten przekaz można odbierać metaforycznie, eschatologicznie, szukając w nim odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, związane z osobowym bytem ludzkim. Zadający śmierć spod znaku tryzuba zabijali niewinnych, stąd „Rzeź niewiniątek” Nicolasa Poussina, podobnie „Rzeź Pragi” Juliusza Kossaka. Dotykamy także porównania drogi krzyża Polaków na Kresach do Drogi Krzyżowej Chrystusa. Wszystkie te plastyczne pola metaforyczne pogłębiają zadumę Stanisława Srokowskiego nad teologią dziejów narodu, stają się swoistym polem magnetycznym ukazującym zrodzone wówczas napięcia. One nadal są, pomimo upływu czasu. I nie wolno nam o nich zapominać.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Były lata, kiedy Polacy manifestacyjnie zachwycali się św. Janem Pawłem II. Ten wyjątkowy syn naszego narodu podkreślał: narody, które tracą pamięć, schodzą do rzędu plemienia. Wiele razy akcentował, że pamięć pozostaje podstawą tożsamości kulturowej, a przez to i narodowej. Pamięć i tożsamość pozostają filarami świadomego uczestnictwa we wspólnocie narodowej („Pamięć i tożsamość”). Wielki romantyk, Cyprian Kamil Norwid upominał: Ojczyzna to ziemia i groby, a narody, które tracą pamięć, tracą też życie. Odwołajmy się jeszcze do słów Józefa Piłsudskiego, który podkreślał: naród, który traci pamięć przestaje być narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium i innym razem: Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości. Stanisław Srokowski upomina się właśnie o tak postrzeganą pamięć, dającą gwarancję, że Polacy pozostaną narodem, a polskość przestanie być ciężarem. W poetyckim dialogu z duchem Polski zaznaczył, że poprzednie pokolenia pozostawiły Budowle ducha, świątynie wiary. Miałaś Polsko – podkreślił – dobry smak i gust,/ kochałaś Piękno i Prawdę. W domyśle, tyle wnosiłaś cywilizacyjnie. Pojawili się jednak mordercy i podcięli twojej pieśni gardła. Poeta ma świadomość, że Osłabiła nas niewola. Złamały słabe charaktery. Miałaś Polsko – kontynuuje – wielkie serce, dla wszystkich, za wielkie dla łajdaków. I w prowadzonej narracji zaakcentował: Nadchodzi czas, kiedy zamkną/ nam usta, splugawią ołtarze./ Już stoją u twoich bram,/ naciągają łuki i mierzą w serce.

Piszący podkreśla, że przekleństwem współczesnych poetów jest fakt, że Nikt nas nie słyszy, nikt nas nie/ widzi, nikt nas nie rozumie. Czy rzeczywiście dotyczy to wszystkich poetów? Odwołajmy się do wiersza z poprzedniego tomu „Do współczesnych poetów”. W wezwaniu przepojonym bólem zwraca się do nich, dlaczego nie rozumieją znaków czasu, dlaczego piszą wiersze o niczym,/ hymny pochwalne na cześć/ destrukcji i duchowej pustki? Intencje Stanisława Srokowskiego może zrozumieć jedynie częś

piszących wiersze, ci, którzy rozumieją kategorię dziedzictwa i ogarniają istotę pamięci, służbę prawdzie i pięknu. Inni uczestniczą w ceremonii wlewania w przestrzeń życia narodowego względności i nazywania tego „nowoczesnością”. Dramat świadomych poetów jest tym większy – akcentuje autor – że Twój lud, Ojczyzno, staje się ślepy i głuchy./ Nie umie już krzyczeć, nie umie warczeć ani gryźć („Wiersze na wygnaniu”). Dlatego potrzebni są nowi prorocy, by istnienie istniało, a nicość nie chichotała z otchłani. Poeta szuka polskiej duszy, która przecież wszystko – co narodu dotyczy – musi śledzić („Potrzebni prorocy”).

Najbardziej przejmujące, poruszające głębie wnętrza czytelnika, są utwory wpisane w bezpośrednie doświadczenia Stanisława Srokowskiego. Jest ono ogromne, wszak wszystko poznał z autopsji. Młoda pamięć każde zaistnienie zapisała, a dojrzały poeta światem metafor przypomina tamten świat, pełen tragizmu („Huta Pieniacka”, „Zanim stały się”, „Wyśpiewaj”, „Lamenty czystych dusz”). Bezpośrednio dotykał też zakresu dechrystianizacji, jaka się wówczas dokonywała w duszach zniewolonych nacjonalizmem. Duchowni nie tylko błogosławili słowami, ale przekazywanymi znakami. Święceniem narzędzi zbrodni stawali po stronie mordujących, to Popi unosili wysoko ręce,/ i kierowali wzrok ku niebu („Modlitwa II”). Uczestniczyli także w grzebaniu znaków polskości: Grzebali popi w dołach, wyrwach i lejach/ mundury, orzełki, flagi i godła,/ i przeciągali palcem po szyjach,/ chowali nas, Panie, w kadzidłach/ i modłach („Ciemności pienia”).

I mogą się pojawić głosy, że w obliczu aktualnej wojny na Ukrainie tego rodzaju poezja, a przez to i każda forma odczytywania, interpretacji, jawi się jako zbędna, szkodząca. Rzeczywiście, Ukraińcy stanęli przed wielką dziejową próbą. Nie można jednocześnie nie zauważyć, że żaden naród w takim zakresie nie wyciągnął do nich ręki, w jakim uczynili to Polacy. I w tym – również złowrogim czasie – dostrzeżmy znaki, by wreszcie podjąć normalną dyskusję o pojednaniu. Strona polska tyle razy przebaczała, prosi jedynie o wskazanie miejsca zagrzebania pomordowanych ciał, by bliscy mogli dokonać chrześcijańskiego pochówku. Podkreślmy, dokonać chrześcijańskiego pochówku, dla ateistów niech będzie pochówku z wymową Antygony Sofoklesa. Są przecież wartości uniwersalne. Dotąd – ze strony ukraińskiej – było jedynie milczenie. Pochylmy się nad spuścizną bł. władyki Grzegorza Chomyszyna, zwolennika pojednania naszych narodów. Niezwykle pomocna może być wizja Wacława Lipińskiego, twórcy nowoczesnego konserwatyzmu ukraińskiego. Jest tyle wspólnych obszarów łączących nas, nie doraźnych, dyktowanych chwilowymi emocjami, a wspartych na sferach idei, ponadczasowych treściach. Powinna nas łączyć Ewangelia, ale Ona najwyraźniej jest zbyt trudna. Nie ma innej racjonalnej drogi, pozostaje uczciwy dyskurs, przebaczenie, przy zachowaniu pamięci, wszak to ona jest jedną z warstw tożsamości, dziedzictwa. Ludzie kultury – podkreśla Stanisław Srokowski – mają swój kodeks, jakże inny od polityków czy umysłów zniewolonych, który każe poszukiwać prawdy. I pozostańmy przy tej konstatacji.

Eugeniusz Wilkowski

Od redakcji: Prof. Eugeniusz Wilkowski jest wielce zasłużony dla polskiej kultury i Polski. Z wykształcenia filozof i historyk, autor licznych prac naukowych i publicystycznych. W stanie wojennym internowany, a potem aresztowany za działalność niepodległościową. W latach 1989–1993 senator z województwa chełmskiego. Obecnie prowadzi ambitny dwumiesięcznik „Powinność” w Chełmie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content