16 C
Warszawa
sobota, 21 maja, 2022

Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Brive – Dobre Nowiny

26,463FaniLubię

W środkowej Francji , na południowych stokach Masywu Centralnego, położona jest miejscowość Brive-la-Gaillarde. W jej pobliżu, kiedy już opuszczając miasto udajemy się na południe, tam, gdzie zabudowa miejska pomału przechodzi w wiejski krajobraz , znajdujemy trzy groty św. Antoniego. Po części są one dziełem natury, a po części zostały wydrążone ręką człowieka w skałach piaskowcowych.

Lizbona, Padwa i… Brive

Urodzony w Lizbonie św. Antoni przybył w tamte strony latem 1226 r., aby głosić słowo Boże. W Brive założył nieistniejący już dziś klasztor (na jego miejscu obecnie znajduje się budynek poczty). Znużony intensywną pracą często przebywał tam (od październiku tegoż roku do swego wyjazdu w 1227 r.), szukając ciszy i spokoju po trudach pracy misyjnej. Znalazł tam odpowiednie warunki, aby się modlić, studiować i nabierać sił do dalszej pracy. To w tamtym miejscu, o czym sam zaświadczył, przemiała mu się ukazać we wrześniu powiadanie, kazania, kon-1226 r. Najświętsza Maryja Panna z Dzieciątkiem. Był to czas, gdy Antoni nie czuł się dobrze. „Najświętsza Dziewica przyszła mnie pocieszyć” – napisał.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Po jego wyjeździe, a zwłaszcza po jego śmierci, groty szybko stały się miejscem pamięci o Świętym. Okoliczni mieszkańcy nieustannie przybywali tam pełni nadziei na wysłuchanie swych próśb, zaś św. Antoni w sposób zupełnie naturalny stał się opiekunem Brive. W grotach, dwa lata po jego śmierci, 13 czerwca 1233 r., po raz pierwszy obchodzono jego wspomnienie. Bardzo szybko, bo już w latach 1330-1350 groty stały się celem pielgrzymek. Tuż nad nimi, a właściwie na nich franciszkanie wybudowali pustelnię. Potem przyszły burzliwe i trudne czasy wojen religijnych i rewolucji francuskiej: duchowi synowie św. Franciszka i św. Antoniego musieli opuścić groty i się ukrywać.

Do Brive wrócili w XIX w. Sanktuarium zostało rozbudowane: nad grotami, na miejscu pustelni wznieśli kościół, a przy nim klasztor. W przylegającym do sanktuarium parku powstała droga krzyżowa.

W czasie drugiej wojny światowej franciszkanie wspomagali ruch oporu. Odznaczyli się szczególnie przy wyzwoleniu Brive. W 1947 r. w geście wdzięczności władze miasta ustawiły figurę św. Antoniego na kalwarii, która góruje nad miastem.

Piękny, wielohektarowy park, cisza, spokój, harmonia – dzięki temu wszystkiemu można głęboko zaczerpnąć powierza i odczuć iście franciszkańską bliskość przyrody – jak w wielu miejscach naznaczonych obecnością św. Franciszka z Asyżu i jego uczniów. Nad sanktuarium góruje wzniesienie, z którego rozciąga się piękna panorama na Brive.

Do tego skromnego sanktuarium, które z zacisznego miejsca pielgrzymek, uczęszczanego od XIII w., stało się krajowym, a nawet międzynarodowym ośrodkiem ruchu pielgrzymkowego, nie zatraciwszy przy tym swego kameralnego charakteru, przybywa około 50 000 pielgrzymów rocznie.

Groty św. Anto niego dzisiaj – święto cebuli i nie tylko…

Brat Danick Labinal OFM pochodzi z sąsiedniego górskiego i słabo zaludnionego regionu Cévennes. Wraz z pięcioma braćmi i dwoma kandydatami do życia zakonnego współtworzy wspólnotę franciszkańską w Brive i z otwartymi ramionami przyjmuje pielgrzymów. Jednym z charyzmatów tego miejsca jest możliwość zapoznania się z mniej znanymi epizodami z życia Świętego. Oto krótka rozmowa z bratem Danickiem:

Święty Antoni Padewski jest bardzo popularny nie tylko w Brive i w diecezji Tulle (departament Corrèze). Skąd tak wielkie zainteresowanie jego osobą?

Święty Antoni założył klasztor w Montpellier, w którym był nowicjat. Jeden z nowicjuszy opuścił klasztor nocą, zabrawszy ze sobą modlitewnik Świętego, który rankiem mimo wszystko przystąpił do modlitwy. Nowicjusz zawrócił i oddał to, co ukradł. To wydarzenie jeszcze bardziej spopularyzowało św. Antoniego Padewskiego jako niosącego niezawodną pomoc dla tych, którzy szukają przedmiotów zagubionych.

W grotach św. Antoniego szczególną oprawę ma święto cebuli. Skąd się ono wzięło?

To święto nawiązuje do wydarzenia, które miało miejsce w Brive 25 sierpnia 1226 r. Święty Antoni mieszkał wówczas w klasztorze, w mieście. Brat kucharz nie miał z czego przygotować posiłku. Antoni zwrócił się o pomoc do jednej z przyjaciółek klasztoru. Ta wysłała służącą do ogrodu. Tamtego dnia lało jak z cebra. Według przekazów Antoni cały czas się modlił, a kobieta niosąca jarzyny została uchroniona od deszczu zarówno gdy szła do klasztoru, jak i w drodze powrotnej. Dzisiaj wciąż obchodzimy to święto w ostatnią niedzielę sierpnia. Zapraszamy uczestników do przyniesienia płodów ziemi z własnego ogrodu czy sadu, a także narzędzi pracy. Odbywa się piękna procesja, kolorowa, uroczysta, która zmierza do kościoła. Owoce ziemi składane są u stóp ołtarza. Można powiedzieć, że to święto ekologiczne, a także święto uwielbienia. Dziękujemy Bogu, Stwórcy wszelkiego dobra, za wszystkie płody ziemi, którymi nas karmi.

W grotach znajduje się źródło, z którego pielgrzymi czerpią wodę. Jakie jest jego znaczenie?

Wiemy, że w czasach św. Antoniego w tym miejscu była już woda, były strumienie. Antoni wydrążył nieckę, aby ją czerpać. Współcześni pielgrzymi przypisują tej wodzie szczególne właściwości. Robią to z wiarą. Piją ją, skrapiają się nią, a także zabierają do domu. Pamiętajmy, że Bóg może się nam ukazać także w ten sposób; dokonywać cudów, uzdrawiać poprzez elementy naturalne.

Jak w innych sanktuariach, tak i w Brive ludzie zapalają świece. Co oznacza ten często powtarzany gest?

Myślę, że w gruncie rzeczy świeca symbolizuje zarazem osobę, która ją przynosi, jak i jej modlitwę, modlitwę pielgrzyma. Przecież modlitwa wznosi się do Boga. Myślę, że spalająca się świeca jest jak gdyby wezwaniem skierowanym do wierzącego, do każdego chrześcijanina, aby spalał się dla Boga i służył bliźnim. Każdy z nas został powołany, aby być świadkiem, światłem, ciepłem w naszym Kościele i wobec współczesnego świata.

Wśród tych, którzy piją wodę ze źródła i zapalają świece, wielu nie jest praktykującymi katolikami. Dlaczego także te osoby, żyjące często z dala od Kościoła, wykonują wspomniane gesty?

Ludzie lubią podejmować osobiste kroki, które są jakby uzupełnieniem niedzielnej Mszy Świętej czy też liturgii przeżywanej w grupie. Wydaje mi się, że tutaj, w miejscu otwartym i gościnnym, cieszą się pewną wolnością, mogą przyjść w ciągu dnia albo wieczorem, spędzić nieco czasu w grotach albo w kościele i powierzyć Bogu co, co noszą w sercu. Bóg przenika serca i nerki, jak mówi Pismo Święte, zatem widzi gest pielgrzyma, jego postawę, nawet jeśli ta osoba nie jest „filarem Kościoła” czy choćby regularnie praktykująca. Przecież to także jest pewna praktyka. Uważam, że człowiek, wierzący, potrzebuje gestów – prostych, pokornych gestów.

W jaki sposób wspólnota franciszkańska towarzyszy pielgrzymom w drodze do Chrystusa?

Odpowiedź dał św. Antoni swoim życiem. Jest kimś znacznie więcej niż pomagającym odnaleźć zgubione przedmioty. Był znakomitym biblistą, zakochanym w słowie Bożym, a także teologiem i obrońcą ubogich. Poprzez swe pełne mocy przemiała mu się ukazać we wrześniu powiadanie, kazania, kontakt, jaki potrafił nawiązać ze słuchaczami w XIII w., pragnął zawsze wskazać chrześcijanom Chrystusa. Kult nie zatrzymuje się na nim, on chciał być „przezroczysty”.Dlatego powinniśmy głosić Chrystusa. Powinniśmy żyć Ewangelią. Święty Antoni jest bardzo dobrym przykładem takiej postawy – przecieżniósł Chrystusa wszędzie. Właśnie dlatego w 1223 r. został wysłany do Limoges [stolicy regionu Limousin, w którym leży Brive] jako odpowiedzialny za braci. Ukazać, przybliżyć, dać poznać Jezusa Chrystusa – tym żył. Dziś to my mamy „katechizować” pielgrzymów, żeby nie popadali w zabobon. Mamy pokazywać, że nasza wiara naprawdę jest zwrócona ku Bogu. Święty Antoni jest niezmiernie ważnym świadkiem takiej postawy.

Pokój i dobro!
Błogosławię czytelników „Dobrych Nowin”,
moje siostry i moich braci w Polsce. Nigdy nie
przestajmy głosić Ewangelii i żyjmy nią!
br. Danick Labinal OFM

Opracował Piotr Rak
Wywiad z br. Danickiem Labinalem OFM ukazał się w miesięczniku „Église en Corrèze”, wydawanym przez Diecezję Tulle, nr 43 (lipiec-sierpień 2021).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Żródło:Dobre Nowiny

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
321SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content