20,2 C
Warszawa
niedziela, 14 sierpnia, 2022

Nadia Impert – Stanisław Srokowski

26,463FaniLubię

Nadia Impert jest laureatką I nagrody w konkursie młodzieży szkół podstawowych w Świdnicy i okolicy. Chodzi do SP nr 1 w Świdnicy. Opiekunką jej pracy jest Barbara Bera. Zwracam uwagę na rzetelność historyczną i dokładność w opisie zdarzeń. W losach pokazanych bohaterów odbijają się losy Polski. Rośnie nam nowy narybek badaczy. (St. S.)

Kronika rodzinna

Oto dzieje mojej rodziny. Opowiedziała mi je moja Babcia Jola. A jej przekazała w opowiadaniach jej babcia Wanda, a moja praprababcia. Zaczynają się w roku 1866, kiedy

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

w Kijowie urodził się mój praprapradziad, Iwan Szapsza. Tam ukończył Zawodową Szkołę Kolejową i rozpoczął pracę, jako ustawiacz wagonowy. W 1890 r. poznał Irinę Wrzos, urodzoną w 1870 r. w Kijowie i zawarł związek małżeński. W 1892 r. Iwan, jako pracownik Przedsiębiorstwa Przewozów Kolejowych, dostał służbowy przydział pracy na węźle kolejowym w Radomiu. Razem z żoną zamieszkali w budynku kolejowym. Tu w 1894 r. urodził im się syn Sergiusz. W 1895 Iwan został przeniesiony do pracy na stacji Skarżysko-Kamienna. Zamieszkał z żoną i synem w służbowym mieszkaniu w budynku obok dworca kolejowego.

Iwan Szapsza zmarł w 1920 r. Został pochowany na cmentarzu w Czernichowie. Irina Szapsza zmarła w 1931 r. Została pochowana na cmentarzu w Lubotino, koło Charkowa.

Sergiusz Szapsza urodził się 15 czerwca 1894 roku w Radomiu (tereny tej części Polski znajdowały się w tym czasie pod zaborem rosyjskim). Miał ośmioro rodzeństwa: czterech braci: Konstantego, Wasyla, Fiodora, Aloszę i cztery siostry – Eugenię, Wierę, Ludmiłę i Ksenię. Po ukończeniu szkoły powszechnej i zawodowej szkoły kolejowej w Radomiu Sergiusz rozpoczął pracę na kolei w Skarżysko-Kamienna.

W 1912 roku, mając 18 lat Sergiusz poznał w Suchedniowie (małe miasteczko w pobliżu Skarżyska) Wandę Żaba. W tym samym roku został powołany do służby wojskowej w armii carskiej. Po wyjściu z wojska w 1914 roku Wanda Żaba i Sergiusz Szapsza zawarli związek małżeński.

Wanda Szapsza urodziła się 15 października 1894 r. w Czeladzi koło Sosnowca. Była córką Ignacego i Wiktorii z domu Radzioch. Rodzeństwo Wandy to Marian, Tadeusz, Genowefa. Ojciec pracował na kolei w Skarżysku. Wanda wcześnie straciła matkę. Po ukończeniu szkoły powszechnej uczyła się krawiectwa, szyła bieliznę i wyprawy ślubne.

Młodzi małżonkowie zamieszkali z rodzicami Sergiusza. Iwan na początku 1915 r. został przeniesiony służbowo do Czernihowa. Sergiusz został w Polsce w Wandą.

W 1917 r. w Rosji wybuchła Rewolucja Październikowa. Młody Sergiusz został wcielony do Armii Czerwonej i przeniesiony na północ Rosji, obecnie tereny Litwy i Łotwy. Czasy były bardzo niespokojne. Wanda nie chcąc rozstawać się z mężem, pojechała z nim na północ Rosji. Podróżowała z dziećmi w nieopalonych wagonach towarowych. W zawierusze wojennej i rewolucyjnej Sergiuszowi udało się zdezerterować z armii. Wanda i Sergiusz czując się rodowitymi Polakami, poczynili starania i w 1918 r. powrócili do wolnej Polski.

W 1919 roku Sergiusz rozpoczął pracę na stacji kolejowej Skarżysko, jako dyspozytor taboru wagonowego. Wraz żoną i dziećmi zamieszkali w Suchedniowie. Rok później Sergiusz wraz z rodziną przeniósł się do Zwierzyńca nad Wieprzem.

W 1924 roku rodzina Szapszów przeniosła się do Rejowca. Sergiusz został zatrudniony na stacji PKP na stanowisku odprawiacza posyłek wagonowych. Urodziło im się siedmioro dzieci: Ryszard, Anna, Irena, Włodzimierz, Emilia, Jadwiga i Alicja. Wanda, z zawodu krawcowa uczyła wszystkie swoje córki krawiectwa, szydełkowania, haftowania i robótek na drutach. W 1931 r. cała rodzina przeprowadziła się do Sandomierza. Zamieszkali w budynku kolejowym. Sergiusz rozpoczął pracę na stacji PKP Sandomierz. Zarobki Sergiusza pozwalały na dostatnie i spokojne życie.

Wanda zajmowała się domem i dziećmi. Pomagały jej w tym dwie służące, jedna w kuchni druga przy sporej gromadce dzieci. 8 maja 1933 r. w wieku 39 lat Sergiusz zmarł na serce. Pochowany został na cmentarzu katedralnym w Sandomierzu.

Wanda bardzo boleśnie przeżyła stratę męża. Posiwiała w ciągu nocy. Wraz z dziećmi zmuszona była opuścić mieszkanie służbowe. Wyprowadziła się z dziećmi do Zarzekowic do wynajętego małego, drewnianego domu. Dla rodziny Szapszów nastały ciężkie czasy. Główny ciężar obowiązków związanych z pomocą w utrzymaniu rodziny spadł na najstarszego syna Ryszarda, który po ukończeniu w 1934 r. Państwowej Szkoły Rzemieślniczej i odbyciu służby wojskowej rozpoczął pracę w Fabryce Nawozów sztucznych w Zarzekowicach.

W 1938 r. Wanda słysząc o nadciągającej wojnie z Niemcami, postanowiła przeprowadzić się z dziećmi na wieś, do Trześnia, parę kilometrów od Sandomierza. Zamieszkała w domu żydowskiej rodziny o nazwisku Herszek.

W czasie okupacji Polski przez hitlerowców Wanda ukrywała w swoim mieszkaniu rodzinę żydowską. Syn, Włodzimierz, musiał uciekać z kraju, ponieważ był poszukiwany przez policję niemiecką, jako podejrzany o współpracę z polskimi partyzantami. Latem 1942 fakt ukrywania żydów został ujawniony przez miejscowego pastucha, który doniósł o tym niemieckiemu funkcjonariuszowi o nazwisku Alszer. Cała siedmioosobowa żydowska rodzina, w tym dwoje dzieci – Rózia i Dudek została rozstrzelana przez Aszlera obok starego domu w Trześniu. Tam jest ich wspólna mogiła.

Wanda została aresztowana i osadzona w więzieniu w Tarnobrzegu, następnie przewieziona do więzienia podległego gestapo w Krakowie na Montelupich. Stamtąd z grupą innych więźniów przetransponowana do obozu koncentracyjnego w Pustkowie koło Dębicy. Córka Emilia została wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec. Młodszymi córkami zaopiekowało się rodzeństwo. W 1944 r. obóz koncentracyjny został wyzwolony przez oddziały Armii Krajowej i Wanda wróciła do Trześnia. Wojna się skończyła. W sierpniu 1945 r. z przymusowych robót z Niemiec wróciła Emilia. Do Polski, do domu nie wrócił syn Włodzimierz. Uciekł przed aresztowaniem na południe Europy. Tam zaciągnął się do Armii Andersa. Walczył we Włoszech. Został ranny i przebywając w szpitalu, poznał pracującą tam Polkę Celinę. Pobrali się w 1945 r. we Włoszech. Po zakończeniu działań wojennych jednostka, w której służył Włodzimierz, została przewieziona do Wielkiej Brytanii. Po demobilizacji Włodzimierz w obawie przed represjami ówczesnych władz komunistycznych Polski, jakie spotykały żołnierzy służących w II Armii Polskiej na zachodzie, pozostał w Anglii. Wanda Szapsza nie widziała syna Włodzimierza kilkanaście lat. Dopiero w 1957 mogła odwiedzić go w Anglii.

Brat Wandy, Tadeusz Żaba, (ur. 1900 r. ) w latach trzydziestych XX wieku z przyczyn politycznych (był zagorzałym ideowym komunistą) i ekonomicznych wyemigrował do Francji. Pracował tam w kopalniach węgla kamiennego. W 1936 r. brał udział w walkach w Hiszpanii w międzynarodowych brygadach walczących przeciwko generałowi Franco, gdy ten z pomocą hitlerowskich Niemiec obalił socjalistyczny rząd Hiszpanii. W czasie II wojny walczył w partyzantce francuskiej przeciwko hitlerowcom. W 1945 roku Tadeusz wraz z żoną Janiną wrócił do Polski na Ziemie Odzyskane, do Świdnicy.

Za namową brata Tadeusza, Wanda 11 listopada 1947 r. wraz z córkami Emilią, Jadwigą i Alicją przyjechała do Świdnicy. Zamieszkały ze względu na bezpieczeństwo w pobliżu budynku milicji przy ulicy Bocznej, a później przy ulicy Jagiellońskiej 26.

W 1951 r. w Świdnicy Jadwiga urodziła córkę Jolantę, moją babcię. Babcia Jola ukończyła szkołę podstawową nr 12, potem II Liceum Ogólnokształcące w Świdnicy i studia na Wyższej Szkole Ekonomicznej we Wrocławiu. W 1975 r. w Świdnicy urodziła moją mamę, Tatianę. A ja urodziłam się w 2008 r.

Wanda Szapsza zmarła w Świdnicy 3.09.1980 r.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content