9.8 C
Warszawa
środa, 15 kwietnia, 2026
Strona głównaGazeta ObywatelskaAutorytarny wizerunek Dolnośląskiej Izby Lekarskiej - Krystyna Górzyńska

Autorytarny wizerunek Dolnośląskiej Izby Lekarskiej – Krystyna Górzyńska

Data publikacji

spot_img

Gustaw Le Bon w „Psychologii tłumu” pisał: „Wobec siły tłum staje się potulny”. Postępowania dyscyplinarne wobec lekarzy w Polsce w epoce COVID-19, koncentrujące się na walce z nieprawomyślnymi poglądami na temat metod zarządzania kryzysem koronawirusowym, zmierzają do bezwzględnego posłuszeństwa lekarzy wobec administracji rządowej, działającej zgodnie z zaleceniami WHO.

Autorytaryzm nie jest dobrą metodą zapewniającą sprawne funkcjonowanie służby zdrowia. Całkowite podporządkowanie intelektualne i emocjonalne medyków zewnętrznym autorytetom instytucjonalnym prowadzi do błędów, wątpliwych decyzji i niewykorzystania potencjału lekarzy i szpitali.

W Polsce zanotowano najwyższeą w Europie liczbę nadmiarowych zgonów (ponad 150 tys. w latach 2020 i 2021). Ich przyczyną nie był COVID-19, ale paraliż służby zdrowia i zaniedbanie opieki zdrowotnej nad pacjentami cierpiącymi na inne schorzenia niż COVID-19.

Ostatni raport Fundacji Ordo Medicus wykazał na podstawie danych GUS i Ministerstwa Zdrowia, że restrykcje rządowe, czyli lockdowny, kwarantanny, testowanie, śledzenie kontaktów, noszenie masek i inne obostrzenia w połączeniu z paraliżem służby zdrowia (reorganizacja, teleporady, tworzenie szpitali jednoimiennych, olbrzymi spadek hospitalizacji itp.) spowodowały kryzys zdrowotny (namiarowe zgony i pogorszenie stanu zdrowia Polaków).

Tymczasem oficjalna narracja się nie zmienia, a izby lekarskie nadal karzą lekarzy przestrzegających przed błędną strategią.

25 lutego Okręgowy Sąd Lekarski (OSL) we Wrocławiu wydał orzeczenie w sprawie lekarki Anny Prześlicy-Martynowskiej z Lądka-Zdroju, obwinionej o propagowanie zachowań antyzdrowotnyce. Pani doktor, ciesząca się ogromnym zaufaniem wśród pacjentów, przestrzegała – i dzisiaj już wiadomo, że słusznie – przed błędnymi restrykcjami w czasie pandemii, głównie przed paraliżem szpitalnictwa i przychodni. Po wszczęciu wobec niej postępowania wyjaśniającego była dwukrotnie zawieszona przez OSL Dolnośląskiej Izby Lekarskiej w prawach do wykonywania zawodu.

Ostateczne orzeczenie wydano w dniu 25 lutego br. Na podstawie opini biegłego dr n.med. Pawła Grzesiowskiego, eksperta przy Naczelnej Radzie Lekarskiej, powołanego przez OSL we Wrocławiu.

Z treści orzeczenia wynika, że lekarka została ukarana rocznym zakazem wykonywania zawodu, przy czym na poczet kary zaliczono jej oba półroczne okresy zawieszenia. Czyli dr Anna Prześlica-Martynowska może nadal pracować, ale nie przyznano, że słusznie sprzeciwiała się przepisom pandemicznym oraz, że okresy zawieszenia były niesprawiedliwe.

Uzasadnienie wyroku ma być sporządzone w ciągu miesiąca. Rozprawę obserwowała red. Halina Spasowska z „Obywatelskiej”. Nie przesądzając, jak będzie brzmiało pisemne uzasadnienie orzeczenia, trzeba zauważyć, że opinia biegłego Grzesiowskiego została uznana za bezstronną i oddalono wniosek adwokata lekarki mec. Stanisława Zapatocznego o powołanie innych biegłych.

Dr Paweł Grzesiowski dołączył do swojej opinii listę licznych stanowisk, które zajmował lub zajmuje, a wśród nich funkcję zastępcy polskiego przedstawiciela w Radzie Zarządzającej Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób w Sztokholmie oraz eksperta Europejskiej Agencji Leków w Londynie.

Chociaż przedstawia się jako medyk prominentny, to w przedstawionej opinii nie odnosi się w ogóle do dowodów dotyczących kluczowej kwestii nieskuteczności interwencji niefarmaceutycznych i oraz bezspornie błędnej pandemicznej organizacji służby zdrowia. Dr Grzesiowski piętnuje za to zjawisko tzw. infodemii, czyli dezinformacji rozpowszechnianych w mediach (przede wszystkim społecznościowych) na temat pandemii COVID-19. Uważa, że ich zwalczanie jest równie ważne, jak walka z wirusem. Powołuje się w tej kwestii na stanowisko organizacji międzynarodowych, WHO i ONZ.

Następnie wywodzi, że Sars-CoV-2 jest nowym patogenem odzwierzęcym, przeciwko któremu ludzkość nie nabrała jeszcze odporności, a jego krążenie ma charakter pandemiczny. Zakażenie może przebiegać bezobjawowo (ok. 30 proc. osób), a wśród osób z grup ryzyka istnieje prawdopodobieństwo ciężkiej choroby układu oddechowego z niewydolnością wielonarządową, prowadzącą do śmierci (ok. 15 proc.). Podaje metody przenoszenia wirusa, czynniki ryzyka ciężkiego przebiegu choroby (wiek powyżej 50 lat i przewlekłe schorzenia) oraz kryteria epidemiologiczne.

W kolejnej części opinii podaje, że zgodnie z zaleceniami WHO, ECEC, CDC oraz krajowych ośrodków najskuteczniejszą metodą zapobiegania transmisji wirusa są maski ochronne, higiena rąk i zachowanie odpowiedniej odległości w kontaktach ludzi oraz szybka izolacja zakażonych. Podkreśla też rolę szczepień.

Biegły twierdzi, że osoby podważające skuteczność interwencji niefarmaceutycznych zagrażają zdrowiu publicznemu, gdyż propagują zachowania antyzdrowotne. Nie podaje jednak żadnych źródeł z literatury na poparcie przedstawionych tez.

Nasuwa się pytanie, dlaczego jest tyle nadmiernych zgonów, skoro wprowadzono wszystkie zalecenia. Na pewno rację mają ci badacze, którzy wykazują, że dyrektywy WHO i innych organizacji międzynarodowych były błędne, że należy odstąpić od restrykcji niefarmaceutycznych oraz przywrócić tradycyjne funkcjonowanie służby zdrowia. Lekarze nie powinni się izolować od chorych, a jak najszybciej ich leczyć. W tym także lekami tradycyjnymi, ograniczającymi replikację wirusa.

Dr Grzesiowski 24 marca 2020 roku pisał na Twitterze, że nie ma racjonalnych przesłanek, aby nakazywać „maskowanie społeczeństwa”. 10 kwietnia w wywiadzie dla „Medexpressu” dowodził, że „maski noszone przez osoby bezobjawowe muszą być traktowane jako element psychologiczny”, że „zbyt długo noszona maseczka to poważne zagrożenie dla zdrowia”, a największą nadzieją są leki antywirusowe. Te wypowiedzi mocno odbiegają od wyrażonych w opinii. Dlaczego?

Czy pani dr Anna Prześlica-Martynowska doczeka się sprawiedliwości w kolejnym orzeczeniu, jeśli złoży apelację?

Najnowsze

SZOKUJĄCY LIST EPISKOPATU CZYLI DIABEŁEK W AKCJI

W pamiętającym czasy średniowiecza kościele św. Wawrzyńca na wrocławskim Jerzmanowie zachował się kiedyś powszechny...

Wizyta Wałęsy w szkole wywiadu – Dorota Kania

Cztery miesiące po „nocnej zmianie” w 1992 roku prezydent RP Lech Wałęsa pojawił się...

METODOLOGIA PRZEMIENIANIA POLAKÓW W BYDŁO

Marianna Bocian, jedna z największych polskich poetek a zarazem osoba o nieziemskiej wprost erudycji...

NOWE TROPY STARYCH DZIEJÓW CZYLI SIÓDMY TOM „DZIEJÓW POLSKI” PROFESORA ANDRZEJA NOWAKA

„Upadanie i wstawanie”, opowiadające o historii lat 1673 – 1763 potwierdza nadzwyczajną klasę pisarską...

Powiązane

Co wiemy o Politechnice we Wrocławiu? – Agnieszka Marczak

Wrocławska Politechnika jest znana jako dobra uczelnia w stolicy Dolnego Śląska, ale mało ludzi...

Bogusław Mucha 1930–2022 – Artur Adamski

W Gorzowie Wielkopolskim zmarł kapitan AK, wieloletni honorowy prezes Lubuskiego Oddziału Światowego Związku Żołnierzy...

Poezja i blask Prawdy – Stanisław Srokowski

Przedstawiamy wywiad z wybitnym badaczem literatury światowej prof. Pearcem, przygotowany specjalnie dla nas przez...
Przejdź do treści