16 C
Warszawa
sobota, 21 maja, 2022

Śmierci nie sposób oswoić – Dobre Nowiny

26,463FaniLubię

Rozmowa z Piotrem Guzdkiem z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka

Często mówi się, że to dzieci powinny chować swoich rodziców, nie odwrotnie. Śmierć dziecka jest zawsze czymś nienaturalnym i dramatycznym. Jakie są Pana doświadczenia, jak przeżywają śmierć dziecka rodzice?

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Jest to pytanie niezwykle złożone. Rodzicielskie doświadczenia śmierci dziecka są warunkowane czynnikami, które w sposób naturalny różnicują rodziców między sobą, chociażby pod względem płciowym, czyli odmienności sposobu przeżywania żałoby przez kobiety i mężczyzn. Brak zrozumienia tej odmienności staje się często powodem konfliktów małżeńskich.

Na te czynniki obiektywne nakłada się szereg zmiennych indywidualnych związanych z osobowością rodzica, jego systemem wartości, poziomem religijności, przyjętymi sposobami radzenia sobie w sytuacji trudnej, zakresem otrzymywanego wsparcia ze strony otoczenia, dynamiką relacji małżeńskich. Oczywiście proces żałoby składa się z określonych etapów, które w takiej czy innej formie powinny wystąpić u każdej osieroconej osoby.

Każdy przypadek jest inny… Czasem dzieci odchodzą jeszcze przed przyjściem na świat, innym razem żyją kilka czy kilkanaście godzin czy dni… Co w ich odchodzeniu jest najtrudniejsze?

Sam fakt rozłąki i szczególnie trudne okoliczności śmierci związane z cierpieniem odchodzącego dziecka lub doświadczeniem przemocy. Równie bolesny jest sprzeciw środowiska wobec uznania odejścia dziecka za fakt śmierci osoby, podważanie wartości poniesionej straty i zasadności cierpienia rodziców. Z taką postawą otoczenia mają do czynienia rodzice dzieci, które umierają przed narodzeniem w różnych postaciach patologii ciąży.

Czy na odejście dziecka można się jakoś przygotować? Czy można się pogodzić ze śmiercią dziecka?

Śmierci nie sposób oswoić, podobnie jak nie sposób przygotować się na śmierć kogoś bliskiego. Mogę przygotować się jedynie do mojej własnej śmierci, ale tylko w tym znaczeniu, że uporządkuję sprawy, które przyjdzie mi pozostawić, i zadbam o pojednanie z otaczającymi mnie ludźmi, zwłaszcza przeze mnie zranionymi. Z perspektywy duchowej przygotowanie do własnej śmierci oznaczana podjęcie życia sakramentalnego, czyli życia łaski, które jako jedyne sięga poza grób i jest trwałym dobrem, z którym wchodzimy w wieczność. Tym niemniej groza związana z odchodzeniem, lęk i niepewność tego, jak faktycznie wygląda wieczność, są nie do uniknięcia. Przez próg śmierci przechodzimy w absolutnej samotności, mimo fizycznej obecności najbliższych. Jeśli Chrystus nie uniknął goryczy konania i opuszczenia, to i my powinniśmy się ich spodziewać. Oczywiście, uwzględniamy te przypadki, kiedy przewlekła choroba członka rodziny znamionuje bliskie nadejście śmierci. Gdy jednak śmierć następuje, okazuje się absolutnie niepowtarzalnym i wstrząsającym wydarzeniem, na które nie byliśmy gotowi, a które przecież było w jakiejś mierze spodziewane.

Nie tylko można pogodzić się ze śmiercią dziecka, ale warunkiem rozwiązania straty i przepracowania żałoby jest akceptacja faktu jego odejścia, fizycznego rozłączenia się z nim, a równocześnie określenia nowej postaci więzi, która dalej miedzy osieroconymi i zmarłym się rozwija.

Jak przeżyć ból po śmierci dziecka, tak by nie zagubić siebie?

Nie można mówić o konstruktywnie przepracowanej żałobie, jeśli rodzic nadal ma poczucie izolacji i zagubienia jeżeli nie zdefiniował na nowo swojego miejsca w życiu i nie włączył do własnej biografii faktu odejścia dziecka, jeżeli nie przyjął tożsamości osieroconego rodzica po śmierci dziecka. Żałoba otwiera osieroconych na nową jakość życia i w żadnym wypadku nie oznacza powrotu do stanu relacji sprzed straty. Śmierć dziecka determinuje nowy etap w życiu rodzica. Okres żałoby pozwala natomiast osiągnąć zadziwiającą wprost równowagę, w której tęsknota za dzieckiem nie pozostaje w sprzeczności z odczuwaniem radości życia i dalszą samorealizacją. Warunkiem tej integracji śmierci i życia w mojej biografii jest wypłakanie do końca poniesionej straty i pozwolenie sobie na przeżycie całego spektrum trudnych emocji nią powodowanych. Żałoba jest tym naturalnym i zarazem wielorako złożonym procesem, który ma się w rodzicu dokonać w wymiarze fizycznym, psychicznym i duchowym. Trzeba się poddać tym trudnym przemianom, by osiągnąć uzdrowienie.

Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Pabis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Żródło:Dobre Nowiny

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
321SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content