17,3 C
Warszawa
poniedziałek, 4 lipca, 2022

Piotr Rzewuski 1956–2022 – Artur Adamski

26,463FaniLubię

Z Piotrem, serdecznym jak zwykle, wielu z nas widziało się 12 grudnia na uroczystości przekazania historycznych dokumentów Andrzeja Kołodzieja do Archiwum Akt Nowych. Ponieważ to się wydarzyło w dawnej siedzibie KC PZPR, mieliśmy okazję do żartów i wesołych konkluzji. Kilka dni później stan zdrowia Piotra gwałtownie się pogorszył. 4 stycznia wstrząsnęła nami wiadomość o jego śmierci.

Urodził się w 1956 w Wołominie. Po ukończeniu liceum pracował w różnych zawodach: zajmował się bibliotekarstwem i blacharstwem, był też handlowcem i inspektorem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Natychmiast po Sierpniu 1980 zaangażował się w budowę zakładowej struktury NSZZ Solidarność, której został wiceprzewodniczącym. 13 grudnia 1981 znalazł się w pierwszym szeregu stawiających opór komunistycznemu zamachowi na rodzącą się polską wolność. Gdy komuniści brutalnie zdławili pierwszą falę protestów, zajął się organizowaniem konspiracji. Zaczął od malowania napisów na murach i akcji ulotkowych. W latach 1982–1984, wraz z Jackiem Turskim wydawał podziemne pismo „Druk”. Już w pierwszych miesiącach stanu wojennego, razem z kręgiem swoich współpracowników, włączył się w tworzenie Grup Oporu „Solidarni” – jednej z najaktywniejszych i najbardziej kreatywnych formacji tego czasu. Stanął na czele Grupy Grochowskiej tej organizacji, w której konstruował i instalował, takie urządzenia, jak „gadały” (głośniki emitujące antykomunistyczne audycje w ruchliwych punktach miasta) oraz pirotechniczne wyrzutnie ulotek. Aby rozpowszechnić akcję ich rozrzucania w wielkich ilościach, rozpoczął współpracę z grupami konspiratorów z wielu miast, m.in. Katowic, Częstochowy, Szczecina, Poznania. Kontakty z Wrocławiem zaowocowały coraz ściślejszym współdziałaniem z Solidarnością Walczącą. Uczestniczył w demonstracjach, zaangażował się też w działalność Duszpasterstwa Ludzi Pracy Warszawa Praga-Południe. 4 listopada 1982 został aresztowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Do sierpnia 1983 przebywał w areszcie śledczym na warszawskim Mokotowie, potem został zwolniony na mocy amnestii z 22 lipca 1983. Po uwolnieniu natychmiast powrócił do konspiracji. Drukował podziemną prasę, zaangażował się też w organizowanie niezależnego radia. Z dachów kamienic sąsiadujących z więzieniem na Mokotowie zaczął nadawać audycje Radia Solidarność dla więźniów. 29 lipca 1985 został ponownie aresztowany przez SB. Sąd Rejonowy Warszawa Praga-Południe skazał go na dwa i pół roku więzienia. Wyszedł na wolność 9 września 1986 po ogłoszonej wówczas amnestii. Krótko potem włączył się w działalność Komisji Interwencji i Praworządności NSZZ Solidarność Regionu Mazowsze. Zajął się też przerzutem do Czechosłowacji niezależnych wydawnictw, materiałów poligraficznych, a nawet powielacza. Nie ustawał w pracy na rzecz niepodległości, mimo że lata spędzone w więzieniach odbiły się na jego zdrowiu, że był obiektem nieustannego zainteresowania komunistycznych służb, a do tego nękano go zatrzymaniami i utrudniano stabilizację zatrudnienia. Działał bez ustanku, a problemy z pracą rozwiązał pod koniec lat osiemdziesiątych, rozpoczynając własną działalność gospodarczą. Do końca życia trwał w służbie polskiej suwerenności i pamięci narodowej. W pookrągłostołowej Polsce usiłował prostować koślawe ścieżki, na które wepchnęli nasz kraj właściciele PRL -u i ich poplecznicy. W kampaniach wyborczych poświęcał bezmiar czasu i ogrom trudu kandydaturze Kornela Morawieckiego oraz innych państwowców i patriotów. Wydawał gazetę „Po Prawej Stronie”, zainicjował wzniesienie pomnika gen. Józefa Hallera w Warszawie. Ubolewał, że znajomość wielu wydarzeń naszej narodowej historii jest w społeczeństwie prawie nieznana. Zabiegał więc o godne upamiętnienie m.in. Bitwy Warszawskiej i czynu zbrojnego Polonii Amerykańskiej. Był jednym z najaktywniejszych członków Stowarzyszenia Solidarność Walcząca. W 2014 roku ówczesny prezes Banku Zachodniego WBK, Mateusz Morawiecki, hojnie wsparł ideę utworzenia w Warszawie Memoriału Wolnego Słowa. W tej inicjatywie Piotr wraz z Andrzejem Wawrzeniem, Włodkiem Domagalskim, Waldkiem Krasem i moją skromną osobą reprezentował Solidarność Walczącą. Owocem jego starań było wiele patriotycznych uroczystości. Jedną z trwałych pamiątek pozostanie kamienny monument, odsłonięty przed katedrą warszawsko- praską, upamiętniający działalność organizacji Kornela Morawieckiego.

Piotr Rzewuski, Kornel Morawiecki
- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

W rozmowach z Piotrem, których tematem często bywała historia, poruszyliśmy kiedyś temat jego arystokratycznych przodków. Odległych, ale noszących to samo nazwisko, a nie zawsze dobrze dla Polski zasłużonych. Z tym, że ktoś z jego odległych antenatów przed wiekami postąpił źle, Piotr oczywiście nie mógł mieć jakiegokolwiek związku. Z rozmów odniosłem jednak wrażenie,że był to chyba dla niego dodatkowy motyw, by ojczyźnie służyć bez wytchnienia, nie licząc się nawet z największym ryzykiem, rujnowaniem zdrowia czy środków do życia. Wszyscy chyba zapamiętamy Piotra jako pogodnego, choć często zmęczonego brodacza, który zamiast zatroszczyć się o wyleczenie chorego biodra, ciągle pracował dla kraju. Podpierając się laseczką, wciąż biegał i załatwiał różne sprawy. W sposób jak najbardziej dosłowny urzeczywistniał dewizę „wszystko dla Polski, nic dla siebie”. Ci, którzy go znali, przeżyli wstrząs i wielki smutek, bo jego życie, toczące się właśnie pod takim hasłem, zostało przerwane tak nagle i tak przedwcześnie.

Uroczystości pogrzebowe Piotra Rzewuskiego odbędą się 18 stycznia o godz. 10.30 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego i po mszy świętej – na Powązkach Wojskowych. Organizatorem uroczystości jest Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

1 KOMENTARZ

Skomentuj Ryszard Kaczoruk Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content