24,3 C
Warszawa
środa, 17 sierpnia, 2022

Technik z duszą romantyka, zarys biografii Andrzeja Rozpłochowskiego – Krzysztof Brzechczyn

26,463FaniLubię

Zmarły 20 grudnia 2021 r. Andrzej Rozpłochowski – zaliczany przez PRL-owską propagandę do ekstremistów – był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci pierwszej Solidarności.

Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany, a później jako jeden z tzw. Jedenastki: Andrzeja Gwiazdy, Seweryna Jaworskiego, Mariana Jurczyka, Adama Michnika, Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia, Grzegorza Palki, Zbigniewa Romaszewskiego, Jana Rulewskiego i Henryka Wujca oskarżony o dążenie do obalenia siłą ustroju PRL.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Dorastanie

Andrzej Rozpłochowski urodził się 7 listopada 1950 r. w Gdańsku-Oliwie jako pierwszy z pięciorga dzieci (miał trzech braci i siostrę). Jego ojciec, Edward, w latach 1948-1952 pracował w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Gdańsku, a po zwolnieniu został nauczycielem w szkole powszechnej; matka zajmowała się domem. Po wyprowadzeniu się z Gdańska rodzina Rozpłochowskich mieszkała w Warczu i Sobowidzu. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych jego rodzice się rozeszli, a około dziesięć lat później – już oficjalnie – rozwiedli. Andrzej wraz z bratem Zbigniewem mieszkali z ojcem w Inowrocławiu, zaś matka – z pozostałym rodzeństwem – na Pomorzu.

Andrzej już w wieku dwunastu lat zaczął pisać wiersze, a dwa lata później napisał opowiadanie romantyczne pt. „Pokuta”. Po ukończeniu szkoły podstawowej uczył się w technikum mechanicznym, bo tak kazał mu ojciec. Jednak nie skończył tej szkoły, przeniósł się do Zasadniczej Szkoły Zawodowej dla Pracujących i został mechanikiem samochodowym. W latach 1968-1970 odbył zasadniczą służbę wojskową, a po powrocie do Inowrocławia pracował najpierw w PKS, a potem w zakładach PKP jako maszynista lokomotyw spalinowych. W listopadzie 1972 r. ożenił się z Marią Ostrowską. W 1976 r. urodził im się syn Jarosław.

Andrzej wspominał: Mieszkaliśmy wspólnie z teściową i jej dwojgiem młodszych dzieci – pięcioro ludzi w jednoosobowym mieszkaniu z kuchnią urządzonym ze strychu (A. Rozpłochowski, Postawią ci szubienicę…, Katowice 2011, s. 37). Nic zatem dziwnego, że w 1977 r. – najpierw sam, a potem z rodziną przeniósł się do Katowic, gdzie znalazł pracę w budowanej Hucie Katowice – najważniejszej inwestycji okresu Gierka.

Strajk w Hucie Katowice

Jego życie zmienił strajk, który wybuchł 28 sierpnia 1980 r. w Hucie Katowice. Na czele Komitetu Strajkowego stanął Marek Fabry, lecz z powodu zbytniej uległości wobec władz, przywództwo strajku przekazano Andrzejowi Rozpłochowskiemu. 11 września 1980 r. zostało podpisane tzw. porozumienie katowickie – obok gdańskiego, szczecińskiego i jastrzębskiego – czwarte z porozumień sierpniowo-wrześniowych. Gwarantowało ono zakładanie związków zawodowych we wszystkich zakładach pracy i jednostkach administracji państwowej na terenie całego kraju. Po podpisaniu porozumienia 15 września 1980 r. ukazał się pierwszy numer „Wolnego Związkowca”, w nakładzie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy, afiliowany najpierw przy Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim NSZZ „Solidarność” w Katowicach, a później przy KZ NSZZ „Solidarność” Huty Katowice. „Wolny Związkowiec” był jednym z najbardziej radykalnych pism związkowych w kraju.

Rozpłochowski był pomysłodawcą wielu inicjatyw, które nie zawsze mieściły się w formule działalności związkowej, ale zyskiwały uznanie centralnych władz Solidarności. Pod jego wpływem katowicki MKZ:

  • w listopadzie 1980 r. podjął uchwałę, aby nie rozmawiać z działaczami PZPR, lecz z przedstawicielami organów władzy państwowej;
  • doprowadził do przekazania Ośrodka Doskonalenia Kadr PZPR na potrzeby Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji;
  • domagał się przekazania na potrzeby służby zdrowia kompleksu budynków KW MO w Katowicach;
  • obchodził regionalny Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, a sam Rozpłochowski proponował uczczenie rocznicy zbrodni katyńskiej biciem w dzwony kościelne oraz wstrzymaniem ruchu ulicznego;
  • powołał Regionalną Bibliotekę Wydawnictw Niezależnych i zakładał sieć niezależnych bibliotek zakładowych;
  • był pomysłodawcą wystawienia w lipcu 1981 r. w katowickim Spodku spektaklu „Tragedia romantyczna”, będącej kompilacją III części „Dziadów” i „Kordiana”.

W marcu 1981 r. Rozpłochowski był jednym ze zwolenników ogłoszenia strajku generalnego. Na posiedzeniu Komisji Krajowej w trakcie dyskusji nad odwołaniem strajku generalnego miał wypowiedzieć słynne słowa: Kiedy Solidarność uderzy pięścią w stół, kremlowskie kuranty zagrają Mazurka Dąbrowskiego.

Na celowniku SB

W PRL-owskiej propagandzie przedstawiano Rozpłochowskiego jako ekstremistę. Inspirowana przez SB strategia oczerniania, w której wykorzystywano jego problemy małżeńskie i biografię ojca oraz upowszechniano oskarżenia o organizowanie libacji alkoholowych, orgii seksualnych i defraudację pieniędzy, przyniosła rezultaty. Podczas I Walnego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” Województwa Katowickiego był naturalnym faworytem do objęcia stanowiska przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego – nowego regionu obejmującego obszar działania pięciu odrębnych MKZ-ów, lecz w trzeciej turze wyborów przegrał głosowanie z Leszkiem Waliszewskim.

Został wybrany delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów, który odbył się we wrześniu i październiku 1981 r. w Gdańsku, a tam wybrano na członka Komisji Krajowej.

Po wprowadzeniu stanu wojennego aresztowano go na dworcu PKP w Katowicach. Był przetrzymywany w ośrodkach odosobnienia w Katowicach, Zabrzu, Grodkowie i Uhercach. 22 grudnia 1982 r. internowanie zostało zastąpione aresztem tymczasowym, gdyż wraz z sześcioma członkami KK NSZZ „Solidarność” i czterema członkami KOR został oskarżony o „próbę obalenia siłą ustroju PRL” i przetrzymywany bez wyroku w areszcie śledczym Warszawa-Mokotów do 9 sierpnia 1984 r.

Po zwolnieniu na mocy amnestii politycznej zaangażował się w działalność Regionalnej Komisji Wykonawczej, a od 1985 r. działał w Polskiej Partii Niepodległościowej. W październiku 1986 r. został członkiem jawnej Tymczasowej Rady „Solidarności ” w Regionie Śląsko-Dąbrowskim, lecz w 1988 r. z powodu choroby żony – po uzyskaniu zgody władz PRL i otrzymaniu paszportu – wyjechał z nią na leczenie do USA.

Na emigracji i po powrocie do kraju

W USA Rozpłochowscy osiedlili się w kalifornijskim Sacramento. W Stanach Zjednoczonych Rozpłochowski handlował samochodami, zarabiał jako dostawca pizzy, strażnik w zakładzie psychiatrycznym, a także aktywnie działał w organizacjach polonijnych, publikując w „Horyzontach”, „Gwieździe Polarnej” i „Nowym Dzienniku”. W 1993 r. otrzymał obywatelstwo USA, lecz kryzys 2008 r. zabrał mu całe oszczędności. W 2010 r. powrócił do Polski. Założył Porozumienie Katowickie 1980. Stowarzyszenie na Rzecz Pamięci, którego został prezesem. Działał w organizacjach kombatanckich i komentował bieżące wydarzenia polityczne.

Jest autorem wspomnień: „Postawią ci szubienicę…”, NSZZ Solidarność MKZ Katowice 1980-1981. Wspomnienia, t. 1-2 (Katowice 2011 i 2012) oraz „Jeden z jedenastu”. Wspomnienia z internowania i uwięzienia 1982-1984, wstęp i opracowanie Katarzyna Wilczok (Warszawa 2019).

2 KOMENTARZE

  1. „Nic zatem dziwnego, że w 1977 r. – najpierw sam, a potem z rodziną przeniósł się do Katowic”

    Sprostowanie: od 1973 matka Ostrowska i rodzony brat Bolesław zasiedlali nie jakiś „strych”, a w mieszkanie spółdzielni KSM na os. Piastowskim w Inowrocławiu. Jak się na takie lokum w tzw. nowym budownictwie „zasługiwało” pozostawiam niedopowiedziane. Choć fakt, że skromne, 2-pokojowe. „Dziwnym” trafem pierwsza żona, z synem, zamieszkała osobno, choć nieopodal, dwa bloki dalej. Maria, poczciwa kobieta, później padła ofiarą prowokacji… Ale twierdzenie, że w 1977 AR wyprowadził się na Śląsk, bo na strychu ciężko się żyło, jest – delikatnie mówiąc – naciągane.
    „Przeniósł się z rodziną” – raczej nie, bo w tym czasie był formalnie w separacji, a żona z synem zostali w Inowrocławiu. Później, niestety, dał się omotać podstawionej drugiej żonie, TW Barbarze, której rzekomo po latach wybaczył.
    Pomimo, że zasługi AR w początku lat 80-tych trudno kwestionować, szkoda, że solidarnościowo-pisowski odpał w ostatnich latach nastąpił. RIP.

  2. Gloryfikujecie czlowieka, który przed Wami udawał świętoszka, a w rzeczywistości był wyrachowanym cynikiem bez empatii. Nigdy nie wspierał ani byłej żony, ani tym bardziej swojego jedynego dziecka. Wszystkie swoje uczucia i pieniądze lokował w SBcką agentkę Barbarę Zawoda, która zniszczyła małżeństwo z Marią i dzieciństwo syna Jarosława. Tego samego, który w 2010 dał mu bezinteresownie dach nad głową gdy ojciec powrócił z USA, w tym samym roku też syn i Andrzejowi i SBckiej agentce Barbarze Zawoda zapewnił normalne Święta Bożego Narodzenia. Wraz z nastaniem 2011 roku Andrzej dzięki politycznym koneksjom ustawił się w Katowicach jednocześnie kolejny raz zapominając o jedynym dziecku nie utrzymując z nim najmniejszego kontaktu do chwili śmierci. Identycznie też nie interesował się nigdy jedynym wnukiem.

    Pozer, lanser, atencjusz!

    Pisał to syn Jarosław

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content