11,9 C
Warszawa
piątek, 15 października, 2021
spot_img

Siuks w drodze na ołtarze – Dobre Nowiny

26,463FaniLubię

Nazywał się Mikołaj Czarny Łoś – Hehaka Sapa (1863-1950) i był rodowitym Indianinem ze szczepu Siuksów Oglala (Lakota). Uważany przez Indian za szamana, po przejściu na katolicyzm został niezwykle gorliwym ewangelizatorem. W 2016 r. zainicjowany został jego proces beatyfikacyjny.

Czarny Łoś żył w czasach, kiedy ziemia Indian zawłaszczana była przez białych, a oni sami osiedlani w rezerwatach. Indianie, dumni wojownicy i myśliwi, musieli przystosować się do bycia rolnikami i życia na garnuszku amerykańskiego rządu.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Mając dziewięć lat, Czarny Łoś zapadł na nieznaną chorobę. Przez 12 dni pozostawał w śpiączce, podczas której doświadczył niezwykłej wizji. „Duchy” powierzyły mu misję ratowania plemienia i obdarzyły nadzwyczajną mocą. Po ujawnieniu wizji Indianie obwołali go szamanem i „świętym człowiekiem”. Stał się jednym z przywódców swego szczepu.

Szaman zostaje katolikiem

Jako chłopiec Czarny Łoś brał udział w zakończonej zwycięstwem Indian bitwie nad rzeką Little Big Horn. W 1886 r. wstąpił do grupy Buffalo Billa, która – podróżując po całym świecie – wystawiała przedstawienia z życia Dzikiego Zachodu. W 1892 r. Czarny Łoś poślubił Indiankę – katoliczkę Katie War Bonnett, z którą miał trzech synów. Wszyscy zostali ochrzczeni przez jezuitów zaproszonych przez Indian do ich rezerwatów w 1882 r. Choć w szczepie, w którym żył Czarny Łoś, prawie wszyscy byli już katolikami, on sam wciąż nie mógł się zdecydować na ten krok.

Foto: Wikicytaty

W listopadzie 1904 r. 41-letni wdowiec Czarny Łoś przybył odprawić swe szamańskie rytuały „yuwipi” w Payabya przy łożu umierającego chłopca. Kiedy już je rozpoczął, do indiańskiego tipi, w którym się znajdowali, wszedł niemiecki jezuita Joseph Lindebner – Ate Ptecela („Krótki Ojciec”). Kapłan wyrzucił szamańskie grzechotki i bębny, a tytoń przygotowany na ofiarę dla duchów wrzucił w ogień. „Idź precz, Szatanie!” – rozkazał Czarnemu Łosiowi. Po pozbyciu się szamana katolicki kapłan udzielił indiańskiemu chłopcu, który był ochrzczony, Komunii Świętej oraz sakramentu namaszczenia chorych.

Po wyjściu z namiotu jezuita napotkał siedzącego przed nim Czarnego Łosia. Indianin wyglądał, jakby opuściły go wszystkie duchowe siły. Ksiądz Lindebner zaprosił go do powozu i zawiózł do swej misji. Czarny Łoś został wykąpany, odziany i ugoszczony. W misji przebywał przez dwa tygodnie, przygotowując się do przyjęcia chrztu świętego. Został ochrzczony 6 grudnia 1904 r., przybierając imię Mikołaj. Incydent w Payabya uznał za znak od Boga. Porzucił swoje szamańskie rzemiosło i całym sercem zaangażował się w szerzenie wiary katolickiej.

Rok później Czarny Łoś ożenił się po raz drugi. Jego wybranką była Anna Brings White, wdowa z dwiema córkami. Mieli troje dzieci.

Uratowani przez Chrystusa

Aż do śmierci – przez 46 lat – były szaman ofiarnie pomagał jezuitom jako katecheta-misjonarz. Objeżdżał zamieszkiwane przez Indian tereny, odwiedzał inne szczepy – Arapahów, Omahów, Szoszonów… Mówił im o wierze, posługując się głównie obrazkowym katechizmem zwanym mapą dwóch dróg, na którym – za pomocą obrazków – przedstawione były dwie drogi: jedna wiodąca do piekła, druga prowadząca do nieba. Cieszącemu się wielkim poważaniem mężczyźnie udało się nawrócić około 400 osób.

Z braku wystarczającej liczby duchownych, obdarzony humorem, zdolnościami krasomówczymi i niespożytą energią Czarny Łoś przemierzał rozległe terytoria z różańcem w ręku, by przewodniczyć liturgii słowa, ceremoniom żałobnym, chrzcić dzieci, pocieszać chorych i zapoznawać Indian z katolicką wiarą. Pomagał zorganizować Katolicki Kongres Siuksów i przemawiał w czasie jego trwania. Na własnej skórze doświadczył też łaski uzdrowienia najmłodszego syna Mikołaja, wyproszonej za wstawiennictwem św. Teresy z Lisieux.

Był żarliwym, rozmodlonym katolikiem korzystającym często z sakramentów świętych. Studiując Biblię, dostrzegł podobieństwo pomiędzy Izraelitami a Indianami, którzy tak samo czekali na swego Mesjasza. Uznał, że katolicyzm jest ostatecznym wypełnieniem wierzeń indiańskich, w których najważniejszym bóstwem był Wielki Duch (Wakan Tanka), a jego dziecięca wizja, nad którą przez całe życie się zastanawiał, była wezwaniem do uzdrowienia jego ludu poprzez wprowadzenie go na ścieżkę prawdziwej wiary – chrześcijaństwa.

Przez ostatnie lata życia Czarny Łoś cierpiał na gruźlicę. Zmarł w rezerwacie Pine Ridge.

hb

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Żródło:Dobre Nowiny

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content