14,4 C
Warszawa
czwartek, 23 września, 2021

„ZAŁATWIŁY SIĘ POLACZKI” – Artur Adamski

26,463FaniLubię

Zmarły właśnie Wiesław Gołas wspominany jest przede wszystkim jako wyjątkowy aktor oraz nadzwyczaj sympatyczny, dobry człowiek.

Czasem ktoś przypomni też o jego działalności w Szarych Szeregach, o udziale w zbrojnej walce z niemieckim okupantem, o uwięzieniu i przesłuchaniach na tym samym gestapo, które zabiło mu ojca. Parę razy w swoich wspomnieniach ktoś też dodawał, że w powojennych latach bywał nękany wezwaniami na UB, zbierającego informacje na temat jego współpracowników z harcerskiej konspiracji. Siłą rzeczy przypominane są przede wszystkim wielkie kreacje sceniczne, kinowe, serialowe. Dla mnie Wiesław Gołas to oczywiście też odtwórca wielu niezapomnianych ról filmowych czy kabaretowych. Jednak przede wszystkim pozostanie on dla mnie autorem wypowiedzi, które przed ponad trzydziestu laty mocno mną wstrząsnęły.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Pod koniec lat osiemdziesiątych na antenie jednego z programów Polskiego Radia pojawiła się rozmowa z Wiesławem Gołasem. Zaskoczył mnie już sam poważny ton jego głosu. Tak nie brzmiał on nawet wtedy, gdy odtwarzał rolę Stefana Czarnieckiego czy innych historycznych postaci, stojących przed najtrudniejszymi dla Polski decyzjami i zadaniami. Wtedy, w roku 1988 lub na początku 1989, wypowiadał się na temat tego, co działo się z jego ojczyzną i jego rodakami. W najwyższym stopniu niepokoiło go szukanie przez młodych Polaków lepszego życia poza granicami swojego kraju. Nawiązał nawet do jednej z homilii Jana Pawła II, który w tym właśnie exodusie widział zagrożenie dla przyszłego bytu polskiego narodu. Wiesław Gołas wyraził obawę, że być może mamy do czynienia z początkiem demograficznej zapaści, która zakończyć się może tym upadkiem naszego narodu i naszej państwowości, jakiego potęgi Polsce nieprzychylne wypatrują od stuleci. Wiesław Gołas odczytał nawet wiersz swojego autorstwa, mówiące o mężnym trwaniu przy ojczyźnie kolejnych pokoleń, na przekór wszystkim jego prześladowcom i oprawcom. A ostatnie wersy tego utworu zawierały wstrząsającą wizję słów naszych odwiecznych wrogów, z satysfakcją stwierdzających, że przez całe stulecia naszym ojcom i dziadom nie mogli dać rady „… a teraz same załatwiły się Polaczki”.

Literacka wypowiedź Wiesława Gołasa świetnie współgra z poglądami największych naszych historyków i myślicieli politycznych, wg których w naszej części Europy nie ma miejsca dla narodu nie tylko małej, ale i średniej wielkości. Prof. Jerzy Łojek podkreślał, że jeśli Polacy chcą względnie spokojnie żyć w granicach swojego kraju to sześćdziesiąt milionów oznacza minimalną liczebność populacji, mogącej cieszyć się takim komfortem. Parę lat temu przewodnicząca Związku Polaków zamieszkałych w Wielkiej Brytanii o opuszczających swój kraj powiedziała jednoznacznie: „Przestańcie gadać głupoty o jakimś patriotyzmie emigrantów! Jak ktoś się osiedla w obcym kraju to już nie dla Polski pracuje, nie dla Polski płaci podatki i nie dla Polski wychowuje swoje dzieci!”

Wielki, wyjątkowy artysta Wiesław Gołas w mojej pamięci pozostanie przede wszystkim jako patriota bardzo serio traktujący sprawę przyszłości swojej ojczyzny. Jego wstrząsające słowa o „Polaczkach, którzy się załatwili” brzmią jak jego ostatnia wola, przekazana swoim rodakom. Swoimi rolami Wiesław Gołas powiedział nam ogromnie dużo. Jestem jednak pewien, że to pragnienie istnienia Polski jest najważniejszą z myśli, jaką chciał się z nami podzielić.

Artur Adamski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
[wp_top_news]
- Reklama -

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×