-4,3 C
Warszawa
czwartek, 9 grudnia, 2021

Rodzinna polityka Brzezinskich – Agnieszka Marczak

26,463FaniLubię

W państwach demokratycznych trudno znaleźć kogoś zaangażowanego w politykę zagraniczną państwa, kto nie jest przygotowany do reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej.

Kariera naukowa na najlepszych uniwersytetach lub pisanie książek umożliwia wejście do grona rządowych specjalistów. Ale czasami decyduje o tym wychowanie rodzinne, znajomość zagadnień i pasja którą przekazał ojciec. Taką rodziną są dzisiaj Brzezińscy – dwóch synów i córka Zbigniewa Brzezińskiego, oficjalnego doradcy do spraw zagranicznych prezydenta Jimmiego Cartera. Brzeziński ojciec był specjalistą od spraw międzynarodowych, a jego ojciec Tadeusz był polskim ambasadorem w Kanadzie w 1938 roku.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Synowie Zbigniewa Brzezinskiego również robią karierę w polityce zagranicznej, a córka est znaną komentatorką liberalnej stacji MSNBC. I jak to w rodzinie bywa – każde z nich ma odmienne poglądy.

Mika Brzezinski, utalentowana dziennikarka, ma bardzo lewicowe poglądy. Od lat prowadzi swój poranny program z komentatorem Chuckiem Scarboroughem, za którego parę lat temu wyszła za mąż. W marcu 2016 roku prowadziła panel dyskusyjny z prezydentem Dudą, w czasie jego pierwszej wizyty w Waszyngtonie. Sala w National Press Club, słynnym klubie dziennikarskim, była pełna – każdy kto z Polonii waszyngtońskiej interesował się sprawami Polski, chciał zobaczyć nowego prezydenta z konserwatywnej partii PiS. Pytania, które zadawała Mika, nie były łatwe, a ona prezentowała raczej twarde stanowisko. Robiłą to bardzo profesjonalnie, z miłym uśmiechem na twarzy. Nasz prezydent nie miał łatwego zadania.

Mark Brzezinski został jednym z czołowych doradców prezydenta Obamy do spraw zagranicznych. Miałam okazję go poznać około 12 lat temu. Nie znałam jeszcze jego poglądów na sprawy polskie. Podeszłam do niego i przedstawiając się, powiedziałam, że jestem z Polski i pamiętam poparcie jego ojca dla Solidarności. Mark b był miły, powiedział że takie poparcie było oczywiste i on sam podziwiał zryw niepodległościowy w Polsce. Ale jak to w polityce – miłe słowa nie zawsze odzwierciedlają faktyczne poglądy. Został mianowany przez prezydenta Obamę na ambasadora w Szwecji i bardzo mu się podobała liberalna polityka tego kraju.

Natomiast Ian Brzezinski reprezentuje całkowicie odmienne stanowisko od rodzeństwa – ma poglądy konserwatywne i nie tylko je wyraża w słowach, ale i w czynach. Był kluczową postacią w akcesji Albanii do NATO w 2009 roku oraz aktywnie działał w innych krajach bałkanskich. Od lat jest doradcą a Atlantic Council, słynnym think tanku w Waszyngtonie. Był również członkiem rady nadzorczej APAC – American Polich Advisory Council, założonego między innymi przez swojego ojca. Nie podzielał rodzinnego liberalizmu partii demokratycznej. Wiedział doskonale, że trzeba prowadzić twardą politykę w stosunku do Putina i że ważne są dobre relacje pomiędzy Polską i USA. Wiele razy przedstawiał swoje poglądy na spotkaniach w Waszyngtonie, podkreślając konieczność istnienia NATO i dobrego przygotowania obronnego państw członkowskich. Znając Iana, wiem, że popiera państwa Trójmorza i Grupy Wyszehradzkiej i że jego stanowisko się nie zmieni.

Jako analityk międzynarodowych spraw w zakresie zbrojeń, Ian przedstawił krótko w Atlantic Council porównanie wizyty dwóch różnych prezydentów USA w siedzibie NATO w Europie: rok 2019 wizyta prezydenta Trumpa – 9 stanowczych orzeczeń; wizyta prezydenta Bidena w czerwcu roku 2021 – państwa członkowskie wydały 79 stwierdzeń, które wymagały bardzo długich analiz…

Po sześciu miesiącach prezydentury Bidena do tej pory nie ma ambasadora USA w Warszawie. Wiele jest spekulacji o nominacji Marka Brzezinskiego na to stanowisko. Większość ekspertów odwołuje się do przeszłości i talentów ojca – Zbigniewa Brzezińskiego. Ale jak to w rodzinie bywa – nie wszyscy przy stole zgadzają się w sprawach polityki. Jeśli Mark Brzezinski dostanie nominację, będzie bardzo miłym ambasadorem i na pewno będzie reprezentował stanowisko Bidena w Warszawie. Pamiętajmy jednak jakie stanowisko zajął Biden w kluczowej dla Polski sprawie energetycznej Nord Stream – 2.

Jeśli ambasadorem ma być osoba o nazwisku Brzeziński, to dużo bardziej wolałabym Iana.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content