10,5 C
Warszawa
wtorek, 4 października, 2022

Być dobrym pasterzem jak Jezus – o. Piotr Recki SchP – Dobre Nowiny

26,463FaniLubię

Jezus powiedział: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce” (J 10,11).

Niedzielą Dobrego Pasterza rozpoczynamy w Kościele kolejny Światowy Tydzień Modlitw o Powołania. Po raz pierwszy przeżywaliśmy go w 1964 r. I choć w wielu wspólnotach i parafiach o powołania do kapłaństwa i życia zakonnego modlimy się codziennie, to jednak ta niedziela i ten Tydzień Modlitw jakoś szczególnie wpisują się w nasz modlitewny kalendarz. Ktoś mógłby z przekąsem powiedzieć, że im dłużej się modlimy, tym tych powołań mamy mniej. Rzeczywiście, coraz odważniej mówimy w Polsce o kryzysie powołań. Powodów oczywiście jest wiele.

- Autopromocja - KLIKNIJ NA GRAFIKĘ-

Kilka tygodni temu Generał Zakonu Pijarów wizytował naszą Polską Prowincję. Zostawił nam wiele ciekawych myśli. Pośród nich taką: ,,Kapłan nie daje Bogu i ludziom czasu. Czas dają inni. Kapłan daje Bogu i ludziom całe swoje życie”. Słowa Generała są nawiązaniem do słów samego Jezusa, który powiedział, że dobry pasterz to taki pasterz, który daje życie swoje za owce. Daje życie. Nie tylko czas, zainteresowanie, talenty. Dobry pasterz daje życie. I w tym zdaniu tkwi odpowiedź na pytanie o pustoszejące nowicjaty i seminaria.

Będziemy mieli kapłanów wtedy, gdy młodzi odważą się oddać Bogu i ludziom nie swój czas, ale swoje życie. A do tego potrzebna jest hojność serca. Jeśli młody człowiek nie będzie hojny, jego seminaryjna formacja i przyszłe kapłańskie życie będą niekończącą się drogą krzyżową. Tak jest, gdy człowiek siebie stawia w centrum i wszystko układa tak, żeby to jemu było dobrze. Ale jeśli będzie w sercu duch hojności i pragnienie dzielenia się sobą z innymi, człowiek ów stanie się najszczęśliwszą istotą na świecie.

Pewien student powiedział mi niedawno: „Proszę ojca, jest mniej powołań, bo Pan Bóg wie, że pandemia wymiecie ludzi z kościołów i już tak wielu księży potrzebnych nie będzie”. Uśmiechnąłem się i powiedziałem, że właśnie dlatego, że pandemia wymiecie niektórych ludzi z kościołów, potrzeba będzie znacznie więcej kapłanów. I to kapłanów odważnych; takich, którzy pójdą szukać zaginionych owiec. Taki właśnie program na kapłańskie życie wyznacza nam Ewangelia. Jezus zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć i idzie szukać tej jednej, która odeszła.

Jako duchowni ciągle jeszcze liczymy na to, że ludzie sami do nas przyjdą. Że przyjdą na Eucharystię, do konfesjonału, że zapiszą się do jakiejś grupy czy wspólnoty. A Jezus wyraźnie pokazuje, że nie wolno czekać, trzeba działać. I to wezwanie do działania skierowane jest nie tylko do duchownych. Każdy z nas musi się czuć odpowiedzialny za Kościół i za tych, których w tym Kościele nazywamy naszymi braćmi i siostrami.

Mamy więc do wykonania podwójne zadanie. Pierwsze to nie ustawać w modlitwie o nowe i charyzmatyczne powołania do służby Bogu. Drugie to rozglądać się wokół i próbować przyprowadzać do Kościoła tych, którzy się zagubili. Wciąż jest wielu takich, dla których możemy – jak Jezus – być dobrymi pasterzami.

o. Piotr Recki SchP
duszpasterz powołań
recki@pijarzy.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię

Żródło:Dobre Nowiny

Powiązane artykuły

Pozostańmy w kontakcie

26,463FaniLubię
322SubskrybującySubskrybuj
- Reklama -spot_img

Najnowsze Artykuły

Aplikacja Mobilna

Install
×
Skip to content