-2.1 C
Warszawa
piątek, 16 stycznia, 2026
Strona głównaGazeta ObywatelskaCo ciągniemy na drogach? - Agnieszka Marczak

Co ciągniemy na drogach? – Agnieszka Marczak

Data publikacji

spot_img

Jadąc polskimi drogami, często mijamy samochody z przyczepami. I nie zastanawiamy się, skąd te przyczepy pochodzą, bo większą uwagę przywiązujemy do marki samochodu – właśnie nas minął porshe albo „wypasiony” SUV znanej marki.

Ale warto wiedzieć, że to właśnie polska firma Pronar jest jednym z największych światowych producentów przyczep przemysłowych. Co jeszcze produkujemy na wschodzie Polski ?

Firma Pronar powstała w 1988 w miejscowości Narew na Podlasiu. Jej twórcy zaczynali od handlu produktami rolniczymi, dwa lata później – ciągnikami z Białorusi, ale już w 1992 zaczęli sami produkować pierwsze ciągniki na bazie podzespołów. W 1996 roku produkowali własną markę, jednocześnie rozwijając konstrukcję silników i maszyn. Rok 2000 to przełom w zatrudnieniu i rozwoju produkcji maszyn komunalnych.

Dzisiaj ta dynamiczna firma zatrudnia ponad 3000 pracowników w ośmiu nowoczesnych fabrykach o powierzchni – bagatela – 80 boisk piłkarskich, produkujących dziennie 4 tysiące części z 600 ton stali. Pronar zaopatruje prawie 50 proc. polskiego rynku maszyn i urządzeń rolniczych, zespołów pneumatycznych i hydrauliki siłowej, osi do przyczep oraz profili stalowych.

Założyciele firmy od początku planowali wielobranżowość i innowacyjność. W 2014 roku otworzyli w Narwi Centrum Badawczo-Rozwojowe, w którym ponad 180 inżynierów i 70 konstruktorów prowadzi badania nad wytrzymałością materiałów, szuka nowych rozwiązań i konstrukcji oraz prowadzi kontrolę jakości. W 2020 roku w Narwi powstał Ośrodek Szkolenia Lotniczego PRONAR, w którym można zdobyć kursy na licencję pilota szybowcowego i uprawnienia do akrobacji szybowcowych.

Pronar zainwestował również w produkcję maszyn do pracy w recyklingu, między innymi przy zbieraniu i przetwarzaniu odpadów z wysypisk. W ramach programu „Technika dla Natury”, skonstruowano pięć innowacyjnych maszyn recyklingowych. Firma ma nabywców w 70 krajach na świecie. Obecnie zatrudnia polskich pracowników w fabryce w Siemiatyczach.

Sprzedaż maszyn PONAR-u na rynku światowym to fenomen – i efekt pracy – polskich konstruktorów myśli technicznej, inżynierów i pracowników fabryk oraz dobrze zorganizowanych sieci sprzedaży. Sieć dealerska istnieje we wszystkich krajach UE, Skandynawii oraz Rosji, a sprzedaż na innych kontynentach wciąż rośnie.

Osiągnięcia Pronaru w eksporcie potwierdza udział w targach maszyn rolniczych Expoceres w Meksyku w 2019 roku, organizowany przez Zagraniczne Biuro Handlowe (oddziały PAIH). Największy sukces w Meksyku odniosły maszyny recyklingowe – elektryczny rozdrabniacz MRW jest używany między innymi w mieście Macuspana do przetwarzania rocznych odpadów 64 tysięcy ton śmieci. (Dodam, że całoś

polskiego eksportu do Meksyku wyniosła w 2017 roku 774 mln US $). Rozdrabniacz MRW jest sprzedawany do 32 krajów, ale wszystkie wyroby firmy są już obecne na sześciu kontynentach w 70 krajach.

Ale żeby zobaczyć i ocenić wszystkie urządzenia, wystarczy pojechać do Siemiatycz. Otwarto tam Centrum Wystawowe Ponaru – na 10 hektarach oraz w dwóch halach prezentując produkowane maszyny – recyklingowe, rolnicze, komunalne i oczywiście wszelkiego rodzaju przyczepy.

Za swoje osiągniecia Pronar dostał wiele nagród, między innymi: Orła Agrobiznesu, Nagrodę XI Podlaskiej Złotej Setki 2014, w maju tego roku został laureatem XVIII edycji Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP.

Teraz widok samochodu z przyczepą przemysłową, będzie nam przypominać o polskiej innowacyjności. i przedsiębiorczości. Oby ich znaczenie było na świecie coraz większe.

Darczyńca artykułów serii „Przedsiębiorczy Polak”

Najnowsze

WYPROWADZKA OKRĄGŁEGO KLAMOTA

Mebel ten na własne oczy widziałem kilka razy. Stał w północnym skrzydle Pałacu Prezydenckiego...

WIERZYĆ, CZYLI WIDZIEĆ WIĘCEJ

Zawsze zdumiewała mnie ta niczym przecież nieuzasadniona nuta dumy jakże fałszywie, ale często wyraźnie...

CZY DO POLSKI WRACA „PŁONĄCA GRANICA”?

Pożary – coraz częstsze, coraz większe i groźniejsze, włącznie z tym z Krakowa, gdzie...

WROCŁAWSKA SZTUKA MARNOWANIA SWOICH SZANS

Wpadła mi w ręce obszerna publikacja, która przypomniała mi wydarzenia, nad którymi ubolewałem dziewięć...

Powiązane

Co wiemy o Politechnice we Wrocławiu? – Agnieszka Marczak

Wrocławska Politechnika jest znana jako dobra uczelnia w stolicy Dolnego Śląska, ale mało ludzi...

Bogusław Mucha 1930–2022 – Artur Adamski

W Gorzowie Wielkopolskim zmarł kapitan AK, wieloletni honorowy prezes Lubuskiego Oddziału Światowego Związku Żołnierzy...

Poezja i blask Prawdy – Stanisław Srokowski

Przedstawiamy wywiad z wybitnym badaczem literatury światowej prof. Pearcem, przygotowany specjalnie dla nas przez...
Przejdź do treści