8.5 C
Warszawa
piątek, 5 grudnia, 2025
Strona głównaHistoriaJANINA LEWANDOWSKA – jedyna kobieta-żołnierz zamordowana w Katyniu w dniu swoich 32...

JANINA LEWANDOWSKA – jedyna kobieta-żołnierz zamordowana w Katyniu w dniu swoich 32 urodzin

Data publikacji

spot_img

Janina Lewandowska, z domu Dowbor-Muśnicka, urodzona 22 kwietnia 1908 r. w Charkowie, zginęła 22 kwietnia 1940 r. w Katyniu. Była pilotem szybowcowym i samolotowym, radiotelegrafistką, spadochroniarzem, podporucznikiem lotnictwa Wojska Polskiego, zamordowana w tzw. Zbrodni Katyńskiej.

Janina Lewandowska przyszła na świat na ternie ówczesnej Rosjiw rodzinie o patriotycznym duchu, w którym panowały wojskowe zasady. Ojcem był generał Wojska Polskiego, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Polski w latach 1918-1919, dowódca powstania wielkopolskiego – Józef Dowbor-Muśnicki, którego brat Konstanty również był generałem w Wojsku Polskim. Jej matką była Agnieszka, z domu Korsońska.

Po powrocie do Polski, rodzina Dowbor-Muśnickich zamieszkała w podpoznańskim Borowie (obecnie Lusowo). Janina ukończyła w Poznaniu w gimnazjum im. Generałowej Zamoyskiej, a jednocześnie uczęszczała do konserwatorium muzycznego. Muzyka i śpiew był jej pasją, dlatego też zdecydowała się na studia w Państwowym Konserwatorium  Muzycznym w klasie fortepianu i nawiązała współprace z kabaretem lwowskim. Jej upodobań nie podzielał jednak ojciec, który uważał, że generałówna powinna obrać bardziej prestiżową ścieżkę kariery.

Zdecydowana postawa ojca oraz słaby głos skłoniły ją do zwrócenia się w stronę innej pasji, jaką było lotnictwa. Jeszcze będąc w gimnazjum zafascynowała się pokazami szybowcowymi w Ławicy, co zaowocowało ukończeniem Wyższej Szkoły Pilotażu, a także podjęciem szkolenia w skokach spadochronowych. Ponadto, Janina ukończyła we Lwowie i Dęblinie kursy w zakresie radiotelegrafii, a także aparatów drukujących, tzw. juzów, które ówcześnie były na wyposażeniu wojska. Należała także do Aeroklubu Poznańskiego. Była pierwszą kobietą, którą wykonała skok spadochronowy z wysokości 5.000 tyś. metrów w wieku zaledwie 20 lat. Równolegle Janina pracowała jako radiotelegrafistka
na Poczcie Głównej w Poznaniu.

Pasja do lotnictwa połączyła ją z płk. inż. Mieczysławem Lewandowski, z którym wzięła ślub w czerwcu 1939 r. Nie nacieszyli się jednak za długo małżeństwem, gdyż już w sierpniu dostała powołanie do służby w 3. Pułku Wojskowego Lotnictwa stacjonującego pod Poznaniem, którym dowodził kpt. pil. Józef Sidor. 22 września podczas skoku ze spadochronem została zestrzelona, według jednej wersji przez Niemców, według innej przez Armie Czerwoną i dostała się do niewoli sowieckiej.

Początkowo trafiła wraz z jeńcami do Ostaszkowa, następie wraz z polskimi oficerami trafiła do obozu w Kozielsku, gdzie była jedyną kobietą w tym gronie. Lewandowska w obozie ukrywała swoją prawdziwą tożsamość podając fałszywe dane, m. in. wskazując, iż ojciec nazywa się Marian. Przebywając w obozie odznaczała się odwagą i nie okazywała strachu. Pomagała kapelanowi w nabożeństwach, wypiekał opłatki, przez co poddawano ją obozowym rewizjom.

20 kwietnia 1940 r. została wywieziona z obozu w nieznanym kierunku. Na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) 22 kwietnia 1940 r., w dniu swoich 32 urodzin, została rozstrzelana strzałem w tył głowy w lesie Katyńskim przez funkcjonariuszy Obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku. Wraz z nią zamordowano co najmniej 21.768 osób, z których ok. 10.000 stanowili oficerowie Wojska Polskiego.

Podczas prowadzonego przez Niemców śledztwa w 1943 r. zostały odkryte groby w Katyniu. Z obawy przed międzynarodowym skandalem Niemcy utajnili swoje znalezisko. Niektórzy wysuwają tezę, iż w zbrodnię było zaangażowane Gestapo, co tłumaczyłoby zachowanie Niemców. W 1945 r. siedem czaszek, w tym czaszkę Janiny Lewandowskiej przewieziono do Wrocławia (ówczesnego Breslau) do Zakładu Medycyny Sądowej. Trafiły one do prof. Bolesław Popielskiego, który ukrywał je przed UB i NKWD przez kilkadziesiąt lat. Dopiero na łożu śmierci wyjawił prawdę o ich posiadaniu. Czaszka Janiny została zidentyfikowana w 2005 r., a 4 listopada tego samego roku została pochowana z honorami w grobowcu Dowbor-Muśnickich w Lusowie.

Publikacja powstała dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź

Najnowsze

WIERZYĆ, CZYLI WIDZIEĆ WIĘCEJ

Zawsze zdumiewała mnie ta niczym przecież nieuzasadniona nuta dumy jakże fałszywie, ale często wyraźnie...

CZY DO POLSKI WRACA „PŁONĄCA GRANICA”?

Pożary – coraz częstsze, coraz większe i groźniejsze, włącznie z tym z Krakowa, gdzie...

WROCŁAWSKA SZTUKA MARNOWANIA SWOICH SZANS

Wpadła mi w ręce obszerna publikacja, która przypomniała mi wydarzenia, nad którymi ubolewałem dziewięć...

MISTRZOWSKI PRZEWODNIK NIEZRÓWNANEGO REKOLEKCJONISTY

Robert Barron od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych duchownych współczesnego świata. Urodził się...

Powiązane

WROCŁAWSKA SZTUKA MARNOWANIA SWOICH SZANS

Wpadła mi w ręce obszerna publikacja, która przypomniała mi wydarzenia, nad którymi ubolewałem dziewięć...

MAJOR ADAM TRYBUS – ZAPOMNIANY WIELKI WROCŁAWIANIN

Pani redaktor Maria Woś, nieoceniona nestorka Polskiego Radia Wrocław, w jednym ze swoich ostatnich...

TADEUSZ MIKULSKI – WIELKI WROCŁAWIANIN, „BUDZICIEL WROCŁAWSKIEGO PATRIOTYZMU”

Profesor Bogdan Zakrzewski o Tadeuszu Mikulskim pisał: „Człowiek „opętany” przez Wrocław, najlepszy budziciel wrocławskiego...
Przejdź do treści