4.4 C
Warszawa
niedziela, 8 marca, 2026
Strona głównaFelietonSłów kilka, jak to aborcjonistki przespały wyrok TK

Słów kilka, jak to aborcjonistki przespały wyrok TK

Data publikacji

spot_img

W dniu wczorajszym Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności przesłanki legalizującej tzw. aborcję eugeniczną.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego okazał się dla wszystkich nie lada zaskoczeniem. I to zarówno dla obrońców życia, jak i dla przeciwników zakazu aborcji eugenicznej. Dla tych pierwszych, bo chyba już środowiska katolickie w Polsce przestały wierzyć, że marzenie św. Jana Pawła II się spełni. Te drugie, bo wielce rozkrzyczane feministki ze swą grzmiącą Konstytucją w ręku, chyba po raz kolejny zapomniały ją przeczytać. O ile w ogóle chociaż otworzyły. Sprawę przespały i to na tyle, że obudziły się wszystkie z wielkim dzwonem, bo samo grzmienie o państwie prawa i prawach kobiet nie wystarczy. Zabrakło elementarnej znajomości przepisów, śledzenia najistotniejszych orzeczeń Trybunału, a przede wszystkim dostrzeżenia, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego, po pierwsze mają moc powszechnie obowiązującego prawa, a po drugie, są ostateczne. Jak widać czasem własny krzyk może zagłuszyć, a konsekwencje są niebagatelne.

Zazwyczaj, zanim jeszcze świeżo przygotowany tekst ustawy zawierający propozycję zmiany przepisów aborcyjnych trafił na mównicę sejmową, na ulicach wszystkich dużych miast kobiety w kolorach śmierci niczym hucpa po najostrzejszej imprezie skowyły o prawach reprodukcyjnych i Konstytucji. Tym razem, przebiegłe i bystre feministki lekko przespały swoje szanse na dłuższą hucpę. Dzisiaj, nie widzę jednak ani Konstytucji, ani kulturalnej formy wyrażania własnych poglądów ani nawet szans na odpowiedzialne macierzyństwo z ich strony. Pozostał jedynie skowyt. Wiarygodność tych protestów najlepiej ocenić przez pryzmat ich uczestników. Bo cóż do „obrony praw kobiet do możliwości przerywania ciąży” mają osoby homoseksualne, tj. pary gejowskie których nie brakuje na tych wiecach. Bo cóż dla uczestników znaczy teraz konstytucja, o której tak grzmieli przy każdej innej okazji? Nie chodzi o żadne prawa kobiet. Żyjemy bowiem w czasach, gdzie młodzi, gniewni, niepokorni potrzebują raz na jakiś czas wyrzucić z siebie najniższe pokłady instynktów jakie tylko posiadają, żeby uraczyć kolejne osoby takimi głębokimi opiniami o sprawie jak „Je*** pały i sąd cały”, czy „Kaja Godek ch** Ci w d***”. Taki Woodstock, tylko na ulicach miast. Raz wolne sądy, raz konstytucja, raz bo „bijo LGBT”, a teraz niech będzie „reprodukcja”. Młodzi, wykształceni, z wielkich ośrodków. Szkoda tylko, że totalnie bez żadnej przyszłości dla siebie, dla naszego narodu i dzieci, które kiedyś będą mieli. Prawo respektujemy i kochamy wtedy, kiedy stoi bezwzględnie po naszej stronie. Konstytucja? Tak, ale tylko wtedy, kiedy mówi po naszemu.

Najnowsze

Wizyta Wałęsy w szkole wywiadu – Dorota Kania

Cztery miesiące po „nocnej zmianie” w 1992 roku prezydent RP Lech Wałęsa pojawił się...

METODOLOGIA PRZEMIENIANIA POLAKÓW W BYDŁO

Marianna Bocian, jedna z największych polskich poetek a zarazem osoba o nieziemskiej wprost erudycji...

NOWE TROPY STARYCH DZIEJÓW CZYLI SIÓDMY TOM „DZIEJÓW POLSKI” PROFESORA ANDRZEJA NOWAKA

„Upadanie i wstawanie”, opowiadające o historii lat 1673 – 1763 potwierdza nadzwyczajną klasę pisarską...

ŚWIAT, W KTÓRYM UPOKARZANIE JEST CNOTĄ

Kiedy na początku roku 2018, po rozpętaniu przez Izrael antypolskiej histerii, z żydowskich mediów...

Powiązane

METODOLOGIA PRZEMIENIANIA POLAKÓW W BYDŁO

Marianna Bocian, jedna z największych polskich poetek a zarazem osoba o nieziemskiej wprost erudycji...

KIM NAPRAWDĘ JEST JACEK KURSKI?

Współautor „Lewego czerwcowego” od dziesięcioleci zaskakuje nas działaniami, skutkiem których zasadne jest pytanie, kim...

CZY DO POLSKI WRACA „PŁONĄCA GRANICA”?

Pożary – coraz częstsze, coraz większe i groźniejsze, włącznie z tym z Krakowa, gdzie...
Przejdź do treści