W uroczystości wzięło udział ponad 100 osób, w tym senator Marek Komorowski, poseł Agnieszka Soin, władze samorządowe i lokalna społeczność. Odsłonięcie tablicy wpisało się też w część wyścigu kolarskiego – Korona Kocich Gór, który po raz pierwszy, był rozgrywany jako Memoriał im. Kornela Morawieckiego.

Inicjatorem postawienia tablicy było Stowarzyszenie „Lipówka”. To lokalna organizacja z miejscowości Wielka Lipa, które zajmuje się realizacją różnego typu projektów infrastrukturalnych, społecznych i sportowych. Jak mówił nam Dominik Krupa – prezes Stowarzyszenia „Lipówka”, pomysł postawienia tablicy wyniknął z tego, że Kornel Morawiecki na tych terenach wielokrotnie przebywał i mieszkał. – Tu rozmawiał z mieszkańcami. Był wielką postacią, całym swoim życiem zasłużył, aby go upamiętnić. Umieściliśmy tablicę na fasadzie dworca PKP, bo jest to bardzo często uczęszczane miejsce przez mieszkańców Obornik. Pomysł był od początku konsultowany z rodziną, dlatego w tej formie upamiętniliśmy Kornela Morawieckiego. Zyskaliśmy też życzliwą akceptację Polskich Kolei Państwowych.

Na tablicy znalazły się słowa: „Pamięci Kornela Morawieckiego (1941-2019), Marszałka Seniora Sejmu RP VIII kadencji, twórcy i przywódcy Solidarności Walczącej, Kawalera Orderu Orła Białego, niezłomnego obrońcy Ojczyzny i praw zwykłego człowieka”.

Senator Marek Komorowski, podkreślił, że Kornel Morawiecki był człowiekiem, który kochał Polskę, żył Polską i żył dla Polski. – Dla niego słowa wolność i solidarność były drogowskazem życia. To były trudne czasy, w których przyszło mu tę walkę toczyć. On tęsknił za Polską dobrą, idealną. Odzwierciedleniem tych dążeń całych pokoleń Polaków są słowa wiersza Norwida „Moja piosnka” – „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba…” – podkreślił senator/

Marek Długozima, burmistrz Trzebnicy przypomniał, że Kornel Morawiecki otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta.

– Takie miejsca są bardzo potrzebne, świadczą o naszej pamięci. Naszym obowiązkiem jest przekazywać te wszystkie wartości, wychowywać w miłości do ojczyzny o czerpać wzory z takich osób, jak Kornel Morawiecki. On pozostawił nam piękny testament – żebyśmy potrafili iść właściwą drogą, a tu na ziemi obornickiej pozostawił wiele śladów, np. słynną „kornelówkę”, którą się opiekuje jego córka Anna dodał burmistrz.

Córka Anna Morawiecka wspominała wakacje w sierpniu 1968 roku w Wilczynie. – Wtedy mój ojciec publicznie wypowiedział swój sprzeciw wobec haniebnej inwazji na Czechosłowację. Wzdłuż torów namalował z przyjaciółmi hasła wyrażające sprzeciw wobec tego, że w tej operacji uczestniczyły też wojska polskie. Tu w Obornikach rozdawał swoje pierwsze ulotki. Zakochał się w tej gminie i tu wybudował w Pęgowie drewniany dom. To dom, który mieszkańcy nazwali „kornelówką”, bo tu spotykali się opozycjoniści jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku. Tu powstawał „Biuletyn Dolnośląski”. Tu swoją drogę do wolnej ojczyzny rozpoczynał też mój brat Mateusz, obecnie premier RP. Tu była kuźnia kadr przyszłej „Solidarności Walczącej” – mówiła Anna Morawiecka, ze wzruszeniem wspominając ojca.

Dodatek Dolnośląski GPC 17. 08. 2020

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here